Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: W piętnastej kolejce sypnęło tie-breakami

Ligue A: W piętnastej kolejce sypnęło tie-breakami

fot. archiwum

Po 15. kolejkach nadal na szczycie ligi francuskiej znajduje się AS Cannes, który ma jeszcze jedno zaległe spotkanie do rozegrania. W miniony weekend sypnęło tie-breakami, bo na sześć rozegranych meczów aż cztery rozstrzygały się w pięciu setach.

Piętnastą kolejkę ligi francuskiej otworzyło spotkanie pomiędzy Chaumont i Spacer’s Toulouse. Gospodarzom udało się zrewanżować gościom z południa Francji za porażkę sprzed kilku dni w Pucharze Francji. A wynik równie dobrze mógł być inny, bo zespół z Tuluzy prowadził już w meczu 2:0, jednak sprawdziło się po raz kolejny stare siatkarskie porzekadło. W trzeciej partii poza tym Stefan Dorel wprowadził na boisko Milosa Terzica i Horacio d’Almeidę, co było bardzo dobrym posunięciem, bo serbski przyjmujący uspokoił przyjęcie, a środkowy spisywał się bardzo dobrze na siatce – m.in. zapisał na swoim koncie 5 skutecznych bloków, najwięcej z całej drużyny. W tie-breaku jeszcze przy stanie 10:10 był remis, ale potem przyjezdni zaczęli popełniać proste błędy i już nie zdobyli w tej partii żadnego punktu. Najlepiej punktującym zawodnikiem meczu był Nathan Wounembaina, z dorobkiem 24 oczek i 62% w ataku, W przyjezdnej ekipie najwięcej do dorobku punktowego dołożył André Luiz Radtke, 15 oczek. Porażka z Chaumont przerwała passę zespołu z Tuluzy, który w poprzednich trzech meczach zwyciężał, jednak nadal pozostał na trzecim miejscu w tabeli.

Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne – Spacer’s Toulouse Volley 3:2
(26:28, 16:25, 25:19, 25:14, 15:10)

Do sobotniego meczu rozgrywanego w Lyonie obie ekipy podchodziły z podobnymi nastrojami. Zarówno ASUL, jak i Arago de Sète w trzynastej kolejce zakończyły swoje wspaniałe serie zwycięstw, a ponieważ ich mecze z 14. kolejki zostały przełożone, okazja do poprawienia sobie humorów nadarzyła się dopiero w 15. kolejce. Spotkanie było bardzo zacięte, chociaż pierwszy set lepiej zaczęli gospodarze i prowadzili aż do stanu 18:16, to w końcówce przyjezdni dzięki mocnej zagrywce odrobili straty, wyszli na prowadzenie i wygrali tę odsłonę do 21. Drugi set stał pod znakiem dominacji liończyków, a rywale im sami pomagali, dokładając sporo własnych błędów. Trzecia partia to znowu lepsza gra gości, znów wrócił dobry serwis, a co za tym idzie skuteczny blok. I chociaż czwartą partię podopieczni Patricka Duflosa rozpoczęli od prowadzenia, to po zaciętej walce górą byli miejscowi, którzy w tie-breaku rozbili rywala do 8. W ekipie Silvana Prandiego najlepiej punktowali Toontje Van Lankvelt oraz Władimir Nikołow, obaj zdobyli po 20 oczek. W ekipie Arago wyróżnił się Ivan Raic z dorobkiem 24 punktów.



ASUL Lyon Volley – Arago de Sète 3:2
(21:25, 25:16, 19:25, 25:22, 15:8)

Miniona kolejka obfitowała w lidze francuskiej w tie-breaki i kolejny został rozegrany w Ajaccio. Wyspiarzom niewiele brakowało do pozytywnego rozstrzygnięcia meczu, bowiem dzięki dobrej grze w przyjęciu i bloku oraz dobrej dystrybucji piłek przez Yoanna Jaumela prowadzili już 2:1 w setach. Ale wtedy swoją klasę pokazało Paris Volley, które w czwartej i piątej partii poprawiło grę, ograniczając niemalże do minimum liczbę błędów (zaledwie 4 w tych dwóch partiach, podczas gdy w samej trzeciej paryżanie oddali rywalowi 12 oczek), co przyniosło rezultat w postaci wygranej w całym meczu. Tradycyjnie już w ekipie ze stolicy Francji najlepiej punktował Nikola Gjorgiev, który zdobył 26 punktów i kończył co drugi atak. Po drugiej stronie siatki kroku starał się mu dotrzymać Jovica Simovski, z dorobkiem 24 oczek. – W decydujących momentach powinniśmy być bardziej uważni. Jestem nieco rozczarowany postawą moich zawodników, którzy jednak dali z siebie dużo w tym meczu – podsumował spotkanie Frédéric Ferrandez, trener ekipy z Korsyki. Po sobotnim meczu obie ekipy utrzymały swoje pozycje w tabeli – Paris Volley jest wiceliderem, GFCA zajmuje zaś czwartą lokatę.

GFCA Volley-Ball – Paris Volley 2:3
(19:25, 25:23, 25:19, 17:25, 12:15)

W ostatnią sobotę na twarzach podopiecznych Loïca Le Marreca wreszcie zagościł uśmiech – po serii siedmiu porażek z rzędu, wreszcie udało im się odnieść zwycięstwo, pokonując 3:1 Nantes Rezé. W obliczu kadrowych problemów szkoleniowiec ekipy z Montpellier włączył do składu dwóch wychowanków – Nicolasa Mandadjieva oraz Jeana Lebota. Mandadjiev miał okazję zagrać całe spotkanie, prezentując się bardzo dobrze na środku siatki. Zdobył 14 punktów, co było drugim rezultatem w drużynie, kończąc 67% ataków. Samo spotkanie miało dosyć dramatyczny przebieg, już pierwsza partia rozstrzygnęła się dopiero po grze na przewagi na korzyść ekipy przyjezdnej. A w czwartej partii podopieczni Martina Demara byli na najlepszej drodze do doprowadzenia do tie-breaka, bowiem prowadzili od początku seta 8:3, 16:12 i jeszcze w końcówce 21:17. Jednak goście potrafili odrobić straty i doprowadzić do bardzo emocjonującej końcówki. Dopiero po 44 minutach gry podopieczni Loïca Le Marreca unieśli ręce w geście zwycięstwa, wygrywając 38:36. Dzięki tej wygranej awansowali na 10. lokatę, zespół z Nantes nadal pozostaje w strefie spadkowej.

Nantes Rezé Métropole Volley – Montpellier-Agglomération-Volley U.C. 1:3
(26:28, 25:17, 22:25, 36:38)

Po porażce w poprzedniej kolejce z Paris Volley aktualny mistrz Francji poprawił sobie humor, wygrywając 3:0 z Saint Nazaire. Pierwszy set to absolutna dominacja gospodarzy, początek drugiego dawał przyjezdnym nadzieję na nawiązanie walki z utytułowanym rywalem, gdyż zaczęli od prowadzenia 3:0. Jednak podopieczni Mauricio Paesa szybko wyrównali 4:4 i po okresie gry punkt za punkt od stanu 10:10 miejscowi odskoczyli na 15:11, a potem od drugiej przerwy technicznej 16:13 już tylko powiększali swoją przewagę. W trzeciej partii początkowo podopieczni Gillesa Gosselina próbowali jeszcze walczyć, ale nie dali rady odwrócić losów seta, a co gorsza kontuzji doznał ich przyjmujący Jan-Willen Snippe. Siatkarze Tours w tym spotkaniu zmiażdżyli wręcz rywala blokiem, zdobywając tym elementem 17 punktów, podczas gdy rywal tylko 2. Sam David Smith blokował skutecznie 6 razy, po 4 "czapy" dołożyli Nicolas Hoag i Kévin Klinkenberg. Kanadyjski przyjmujący był zresztą najlepiej punktującym zawodnikiem, w sumie zdobywając 17 oczek i notując 55% efektywności w ataku. Klinkenberg dorzucił 12 oczek, Smith 10, słabiej spisał się David Konecny, który zdobył tylko 7 punktów i skończył 33% ataków. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktował Ronald Jimenez – 12 punktów i był jednym zawodnikiem w swojej drużynie, który miał dwucyfrowy dorobek. Dzięki tej wygranej Tours awansowało na piąte miejsce, Saint Nazaire spadło zaś na 11.

Tours VB – Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique 3:0
(25:18, 25:17, 25:21)

Bardzo ważną wygraną odniosło Narbonne, wygrywając dość niespodziewanie z Beauvais. Podopieczni Tristana Martina mogli ugrać w tym spotkaniu nawet komplet punktów, co w ich sytuacji byłoby niezwykle cenne. Prowadzili 2:1 w setach, na drugiej przerwie technicznej w czwartym secie tracili tylko punkt do rywala, ale potem podopieczni Giampaolo Medei odskoczyli na 21:16 i nie oddali prowadzenia do końca partii. Na początku tie-breaka to gospodarze mieli przewagę, potem na dwa punkty odskoczyło Beauvais 10:8, ale w końcówce znowu Narbonne wróciło na prowadzenie i od stanu 12:11 nie pozwoliło już rywalom na zdobycie ani jednego punktu. Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania był atakujący Beauvais, Gert Van Walle z dorobkiem 24 oczek. W miejscowej ekipie najwięcej oczek zdobył Guiilermo Falasca – 20, ze skutecznością w ataku rzędu 50%. Wygrana pozwoliła ekipie z Narbony powiększyć dystans do strefy spadkowej do czterech punktów, Beauvais zaś spadło o jedno oczko na szóste miejsce.

Narbonne Volley – Beauvais Oise Université Club 3:2
(25:21, 18:25, 25:23, 21:25, 15:11)

Spotkanie pomiędzy AS Cannes i Tourcoing zostało przełożone na dzień 3 lutego br.

W środę 14 stycznia odbyło się zaległe spotkanie 14. kolejki pomiędzy Montpellier i Chaumont. Podopiecznym Loïca Le Marreca nie udało się utrzymać dobrej passy i odnieść drugiego zwycięstwa z rzędu, chociaż do pełni szczęścia zabrakło im niewiele. Gospodarze mogli nawet wygrać za trzy punkty, co pozwoliłoby im wyprzedzić swojego rywala w tabeli. Jednak słaba postawa w przyjęciu i ataku zaowocowała porażką w trzeciej partii, a potem rozpędzone Chaumont nie dało już sobie odebrać wygranej. Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania był Philip Schneider, z dorobkiem 23 punktów. Atakujący drużyny przeciwnej, Faïpule Kolokilagi , zdobył trzy oczka mniej, ale miał za to zdecydowanie lepszą skuteczność w ataku od swojego vis-a-vis, bo 62%. Dla podopiecznych Stefana Dorela była to druga wygrana z rzędu, która pozwoliła im znaleźć się na 9. miejscu w tabeli.

Montpellier-Agglomération-Volley U.C. – Chaumont Volley-Ball 2:3
(25:17, 25:22, 22:25, 21:25, 14:16)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela francuskiej ekstraklasy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved