Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trzy punkty dla gości, Avia śrubuje rekord

I liga M: Trzy punkty dla gości, Avia śrubuje rekord

fot. archiwum

W obecnym sezonie pierwszej ligi Avia ma szansę pobić kolejny rekord. Gdyby nie „wypadek przy pracy", jakim było zwycięstwo w pierwszej kolejce z Caro Rzeczyca, świdniczanie mieliby duże szanse przebrnąć przez rozgrywki bez choćby jednego zwycięstwa.

Chociaż początek pierwszego seta mógł dawać nadzieję kibicom gospodarzy, jeśli nie na zwycięstwo, to przynajmniej na wyrównaną walkę, to stan taki, tak jak i w poprzednich meczach, trwał tylko do momentu pierwszego problemu z odbiorem zagrywki. Przy stanie 11:12 Paweł Łęgowski źle ocenił lot piłki, a ta wylądowała przed końcową linią. Po tej akcji świdniczanie zatracili pewność w przyjęciu i wkrótce na tablicy widniał wynik 13:16. Dwu-, trzypunktowa przewaga gości utrzymywała się praktycznie przez dalszą część tego seta. Zawodnicy Avii mieli wprawdzie kilka szans na doprowadzenie do wyrównania, ale nie pozwoliły im na to poważne problemy ze skończeniem kontrataków. Szczególnie nieskuteczny przy sytuacyjnych piłkach był Marcin Dobrzyński. Atakujący gospodarzy grał w tym meczu wyjątkowo nierówno przeplatając dobre zagranie ze szkolnymi błędami, tak w ataku, jak i w zagrywce. Dopiero w końcówce partii goście poczuli oddech na plecach, gdy ich przewaga znów zmalała do jednego punktu i świdniczanie doprowadzili do stanu 21:22. Było to jednak wszystko, na co było ich stać i pierwszy set zakończył się wynikiem 25:21 dla Warty.

Set drugi okazał się najbardziej zaciętą partią spotkania. Cały czas toczyła się w nim walka punkt za punkt, aż do stanu 19:19. Wtedy to gospodarze popełnili kilka prostych błędów i zawodnicy Zawiercia zdobyli trzy punkty z rzędu. Wydawało się, że ta minimalna przewaga pozwoli im, podobnie jak w pierwszym secie, doprowadzić do zwycięskiego finału, zwłaszcza że na tablicy pojawił się wynik 22:24. Wtedy jednak swoje przysłowiowe pięć minut miał, powracający w tym meczu po kontuzji, drugi atakujący Avii, Dawid Konieczny. Najpierw efektownie zaatakował, by za chwilę posłać dwie kończące zagrywki i wyprowadzić swoją drużynę na 25:24. Tym razem w zaciętej końcówce więcej zimnej krwi zachowali świdniczanie i przy piątym setbolu zakończyli ten set zwycięstwem 30:28.

Kto myślał, że w trzeciej partii gospodarze pójdą za ciosem, ten bardzo się pomylił. Zaczęło się wprawdzie obiecująco, bo zawodnicy Avii objęli prowadzenie 2:0, a w miarę wyrównana walka trwała do stanu 12:13, ale potem grała już praktycznie jedna drużyna – Zawiercie. Nie była to jakaś szczególnie finezyjna siatkówka, ot po prostu poprawne granie, ale to wystarczało w zupełności na popełniającego z kolei szkolne błędy, nawet w najprostszych elementach przeciwnika. Goście zwyciężyli pewnie w tym secie, 25:18.



Swoją dobrą passę zawiercianie kontynuowali w secie numer cztery. Zaczął się on od ich prowadzenia 4:0. Świdniczanie jeszcze na chwilę się podnieśli, doprowadzając do wyniku 10:11, ale było to maksimum ich możliwości w tym meczu. Po secie bez historii goście mogli zasłużenie wznieść do góry ręce w geście triumfu, wygrywając tę partię 25:18, a całe spotkanie 3:1.

Jeśli można kogoś wyróżnić w tym przeciętnym meczu, to w drużynie gospodarzy, na tle słabo grających kolegów, zwrócili na siebie uwagę dobrą grą Bartłomiej Misztal i jak zawsze niezawodny Daniel Szaniawski. Trudniejsze jest wskazanie kogoś w drużynie gości. Ich przeciwnik okazał się niezbyt wymagający, a więc nie trzeba się było wznosić na wyżyny umiejętności, by odnieść sukces. Wszyscy zagrali równo, a przede wszystkim unikali błędów własnych. Uwagę mogły tylko przykuć efektowne akcje atakującego Damiana Zborowskiego tuż po wejściu na boisko z ławki rezerwowych w trzecim secie spotkania.

ASPS Avia Świdnik – Aluron Warta Zawiercie 1:3
(21:25, 30:28, 18:25, 18:25)

Składy zespołów:
ASPS Avia Świdnik: Misztal, Szaniawski, Dobrzyński, Poinc, Woźnica, Łęgowski, Sajdak (libero) oraz Skwarek, Konieczny, Woźniak i Kwiecień

Aluron Warta Zawiercie: Leszczawski, Szarek, Swodczyk, Zbierski, Mysera, Kantor, Ogórek (libero) oraz Janikowski, Żłobecki, Zborowski i Syguła

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved