Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Zagłębianki lepsze w konfrontacji z Galatasaray

Puchar CEV: Zagłębianki lepsze w konfrontacji z Galatasaray

fot. orlenliga.pl

Dąbrowianki udowodniły, że ostatnie ligowe zwycięstwo nad Chemikiem nie było dziełem przypadku. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza potwierdził wysoką dyspozycję w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu CEV, pokonując Galatasaray Stambuł 3:2.

Ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu CEV rozpoczęło się od prowadzenia drużyny gości 4:1, skutecznymi zagrywkami oraz akcją w ataku popisała się Caterina Bosetti. Odpowiedź dąbrowianek była natychmiastowa i po ataku Katarzyny Koniecznej oraz dwóch asach serwisowych Dominiki Sobolskiej był remis 4:4. Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt, a na pierwszej przerwie technicznej o jeden punkt lepsze były Zagłębianki (8:7). Miejscowe skutecznie grały w polu zagrywki i odrzuciły rywalki od siatki. Najpierw skutecznymi zagrywkami popisała się Eleonora Dziękiewicz (10:7), a następnie Gina Mancuso (16:10). Turczynka często nadziewała się na szczelny blok dąbrowianek i miała problemy ze skończeniem ataków z pierwszego tempa. Chwilowy przestój podopiecznych Serramalery nie miał większego wpływu na dalszą postawę miejscowej ekipy (16:13). Ton wydarzeniom na boisku nadal nadawała ekipa z Zagłębia i po raz kolejny dobrą serią zagrywek popisała się Dominika Sobolska i było 20:13. Przyjezdne do końca tej partii nie potrafiły nawiązać wyrównanej walki z MKS-em i na skutek licznych błędów własnych przegrały tego seta w stosunku 17:25.

Od samego początku drugiego seta stroną dominującą na boisku były podopieczne trenera Barboliniego. Po skutecznych zagrywkach Nadi Centoni było 5:1 dla ekipy Galatasaray i o przerwę na żądanie poprosił argentyński szkoleniowiec MKS-u. Przerwa ta nic nie wniosła, ponieważ dąbrowianki były w odwrocie i to one miały problemy z przyjęciem zagrywki. Ciężar gry wzięła na siebie Caterina Centoni, która wykonała serię zagrywek i to dzięki niej turecka drużyna prowadziła 15:5. Zadowolone tak wysoką przewagą przyjezdne straciły kilka punktów z rzędu i przy stanie 16:9 dla Galatasaray o przerwę na żądanie poprosił Massimo Barbolini. Gospodynie pomimo niekorzystnego wyniku nie poddawały się, poprawiły przyjęcie i w efekcie tego zniwelowały straty do czterech „oczek”(15:19). Dobrą serią zagrywek popisała się Katarzyna Konieczna i dąbrowianki przegrywały tylko dwoma punktami (19:21). Na więcej w tej partii nie było stać ekipy z Zagłębia, która popełniła w końcówce tego seta niewymuszone błędy własne i po tym, jak skutecznie zaatakowała Nadia Centoni, to ekipa znad Bosforu mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

W trzeciej odsłonie meczu od samego początku trwała wymiana ciosów i obie drużyny grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się zdobyć wyraźnej przewagi. Po tym, jak punkt w ataku zdobyła Caterina Bosetti, przyjezdne prowadziły 10:8. Odpowiedź miejscowej drużyny była dosyć szybka i po atakach Katsiariny Zakreuskaya oraz asach serwisowych Dominiki Sobolskiej to MKS prowadził 16:10. Jak się później okazało, był to przełomowy moment tego seta. Drużyna Galatasaray została odrzucona od siatki, nie potrafiła przebić się przez szczelny blok dąbrowianek i po serii punktowych zagrywek Katarzyny Koniecznej przegrywała 12:19. W końcówce seta za sprawą Floortje Meijners przyjezdne traciły do swoich rywalek sześć punktów (16:22). Turecka drużyna nie zdołała odrobić dzielącej jej straty do MKS-u i przegrała tego seta w stosunku 21:24. Ostatni punkt w tej partii zdobyła skutecznym atakiem Katarzyna Konieczna i dąbrowska ekipa prowadziła w całym meczu 2:1.



Czwarta partia meczu była ostatnią szansą na pozostanie w tym meczu. Galatasaray dosyć szybko objął prowadzenie 6:1 i o rozmowę ze swoimi zawodniczkami poprosił trener Serramalera. Jego podopieczne na pierwszej przerwie technicznej przegrywały 4:8, ponownie nie do zatrzymania w ataku była Nadia Centoni. Dąbrowianki, podobnie jak miało to miejsce w drugim secie, popełniły liczne błędy, nie potrafiły skończyć ataków z pierwszego uderzenia i przegrywały 5:12. Dzięki dobrej grze w bloku dąbrowska drużyna odrobiła częściowo straty i przegrywała 9:13. Przerwa na żądanie wzięta przez trenera Barboliniego była dobrym posunięciem. Centoni razem z Bosetti zdobywały cenne punkty i przyjezdne miały osiem punktów więcej niż MKS (18:10). Pomimo ambitnej postawy dąbrowiankom nie udało się odrobić straty punktowej dzielącej ich od tureckiej ekipy. Przyjezdna drużyna ostatni punkt zdobyła po błędzie własnym MKS-u i doprowadziła do remisu w całym spotkaniu.

Ostatni set tego spotkania miał zadecydować o końcowym zwycięstwie jednej z ekip. Gospodynie rozpoczęły od prowadzenia 3:0 po skutecznym ataku Katarzyny Koniecznej. Dobra gra w obronie oraz bloku MKS-u dała tej drużynie sześciopunktową przewagę po tym, jak akcją w bloku popisała się Dominika Sobolska (7:1). Przyjezdne były tłem dla swoich rywalek w tym okresie gry i nie potrafiły nawiązać wyrównanej gry. Przy prowadzeniu dąbrowianek 11:3 nastąpił przestój w ich grze i reprymendy przy stanie 11:6 udzielił im trener Serramalera. Przyjezdne co prawda jeszcze raz zerwały się do walki, ale to ostatecznie MKS wygrał 15:10 i cały mecz 3:2.

Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Galatasaray Daikin Stambuł 3:2
(25:17, 20:25, 25:21, 17:25, 15:9)

Składy zespołów:
MKS: Konieczna (17), Dziękiewicz (6), Mancuso (12), Zakrewskaja (19), Cemberci (4), Sobolska (16), Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek (1), Urban (libero), Piekarczyk i Kaliszuk (1)
Galatasaray: Meijners (17), Kalac (9), Bosetti (19), Alikaya (4), Centoni (20), Gurkaynak (4), Guneyligil (libero) oraz Yurtdagulen, Dumanoglu (libero), Guc (1) i Aydinlar

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved