Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Starzy, dobrzy znajomi na drodze ZAKSY do półfinału

Puchar CEV: Starzy, dobrzy znajomi na drodze ZAKSY do półfinału

fot. Mateusz Siwiec

Po pokonaniu fińskich ekip siatkarze ZAKSY w ¼ finału Pucharu CEV zmierzą się z tureckim Arkasem Izmir. Dziesiątkowani kontuzjami i mający wahania formy podopieczni Sebastiana Świderskiego na własnym boisku powalczą o cenne zwycięstwo.

Po fińskiej przygodzie teraz ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle przyjdzie stawić czoła Arkasowi Izmir. Liga turecka rośnie w siłę, co podkreśla wielu ekspertów, stawiając ją jako czwartą w kolejności na Starym Kontynencie, zaraz po rozgrywkach polskich, rosyjskich i włoskich. Ekipa z Izmiru aktualnie w tabeli rodzimej ligi zajmuje 2. miejsce, tuż za mającym aspiracje zawojowania Ligi Mistrzów Halkbankiem Ankara, a wyprzedzając chociażby zespoły ze Stambułu: Fenerbahce i Galatasaray. Arkas Spor Izmir ma na koncie bilans dziesięciu zwycięstw i jednej porażki, gromadząc w ten sposób 30 punktów. W tegorocznych rozgrywkach Pucharu CEV w 1/16 finału Arkas dwukrotnie nie dał szans bułgarskiemu CVC Gabrovo, wygrywając po 3:0, a w 1/8 finału przyszło mu mierzyć się z francuskim GFC Ajaccio. Co prawda turecki zespół przegrał na wyjeździe 2:3, ale u siebie pewnie pokonał rywala 3:1.

Ekipa ze stolicy Turcji trzykrotnie sięgała po mistrzostwo kraju (w latach 2006, 2007, 2013), dwukrotnie zdobywała Puchar Turcji (w latach 2009 i 2011), a w sezonie 2008/2009 zgarnęła Puchar Challenge. Wtedy w Arkasie występowała legenda polskiej siatkówki – Piotr Gruszka, będący jedynym Polakiem w historii broniącym barw tego klubu. Dużym sukcesem tureckiej drużyny był udział w Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy w sezonie 2011/2012 rozgrywanym w Łodzi. Chociaż izmirski zespół zajął w nim 4. lokatę, to wynik ten był uznawany za duży sukces. Arkasowi Izmir i ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle już wcześniej przyszło stanąć po przeciwnych stronach siatki. Obie drużyny zmierzyły się ze sobą dwa lata temu w ramach II rundy play-off Ligi Mistrzów. Dwukrotnie górą była ZAKSA, która na własnym boisku wygrała 3:2, by na wyjeździe przypieczętować swoją wyższość poprzez zwycięstwo 3:1.

Trzon Arkasu Izmir stanowią tureccy zawodnicy, jednak należy zwrócić uwagę na kanadyjski „zaciąg” tego zespołu. Funkcję trenera pełni Glenn Hoag, doświadczony szkoleniowiec, który m.in. prowadził reprezentację Kanady. Hoag niejednokrotnie pokazał już jak z grupy zawodników potrafi stworzyć znakomity kolektyw na boisku, konsekwentnie realizujący przygotowaną taktykę. Graczami, którzy zdobywają najwięcej punktów, są przyjmujący John Perrin i przede wszystkim Gavin Schmitt. Kanadyjski atakujący w latach 2009/2012 występował w koreańskim zespole Samsung Bluefangs, gdzie w jednym z meczów w sezonie 2011/12 zdobył 58 punktów, ustanawiając tym wynikiem rekord świata. Osiągnięcie to najpełniej odzwierciedla możliwości tego zawodnika, dlatego to na niego szczególnie powinni uważać kędzierzynianie. Innymi obcokrajowcami występującymi w szeregach Arkasu są francuski przyjmujący Kevin Tillie, Kubańczyk Leonel Marshall czy słowacki środkowy, reprezentant kraju Matevž Kamnik.



Arkas Izmir jest z pewnością groźniejszym przeciwnikiem od poprzednich rywali, z jakimi przyszło ZAKSIE zmierzyć się w Pucharze CEV, a polska drużyna ostatnio zmaga się z wieloma problemami. Po wyraźnym falstarcie na początku sezonu podopieczni Sebastiana Świderskiego w jego środkowej fazie na parkietach PlusLigi spisywali się już całkiem nieźle, notując serię ośmiu wygranych z rzędu, jednak obecnie zespół z Opolszczyzny ponownie wpadł w dołek. Kędzierzynianom udało się jedynie w bardzo dobrym stylu pokonać PGE Skrę Bełchatów, w pozostałych spotkaniach dość wyraźnie ulegali Treflowi Gdańsk, Cuprum Lubin, Resovii Rzeszów czy Jastrzębskiemu Węglowi. Dodatkową zmorą drużyny wydają się być kontuzje. Po odzyskaniu pełni dyspozycji do gry powrócił Michał Ruciak, jednak zderzając się pod siatką z Michałem Winiarskim w meczu ze Skrą Bełchatów, podstawowy przyjmujący ponownie nabawił się urazu. Z lekkim naderwaniem mięśnia dwugłowego zmaga się libero Paweł Zatorski, a jakby tego było mało, w starciu z Jastrzębskim Węglem staw skokowy skręcił środkowy Wojciech Kaźmierczak. Wygląda na to, że ubiegłorocznym zdobywcom Pucharu Polski przyjdzie zmierzyć się nie tyle z rywalem w postaci Arkasu Izmir, ile z własnymi zmorami i słabościami. Kibice ZAKSY mogą liczyć na to, że ponownie z dobrej strony zaprezentują się Dick Kooy i Lucas Loh, a drużyna wspierana gorącym dopingiem swoich fanów wykorzysta atut własnej hali i utrzymując wzmożoną koncentrację oraz mobilizację, wzniesie się na wyżyny swoich umiejętności. Możemy zatem spodziewać się w czwartkowy wieczór w hali Azoty zaciętego i emocjonującego spotkania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved