Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Pięć setów w Elblągu, Lotos Trefl rywalem Transferu Bydgoszcz

PP: Pięć setów w Elblągu, Lotos Trefl rywalem Transferu Bydgoszcz

fot. Arkadiusz Buczyński

Siatkarze Transferu Bydgoszcz pod koniec stycznia w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzą się z ekipą gdańskiego Lotosu Trefla. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego w Elblągu pokonali BBTS Bielsko-Biała po zaciętym, pięciosetowym spotkaniu.

Od kilku dobrych sezonów Lotos Trefl Gdańsk pod względem public relations jest wyróżniającym klubem PlusLigi. Mający na swoim koncie wiele udanych inicjatyw, lider ekstraklasy spotkanie pucharowe z BBTS-em Bielsko-Biała postanowił wykorzystać na promocję zespołu i siatkówki w regionie. Mecz z bielszczanami rozegrano bowiem w Elblągu.

Już pierwsza partia zawodów pokazała, że spotkanie będzie bardzo zacięte. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować znacznej przewagi, a prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą. Lotos Trefl przy stanie 4:3 miał oczko przewagi, ale proste błędy i szczelny blok gości sprawiły, że BBTS odskoczył na 6:4. Podopieczni Andrei Anastasiego nie pozostawali dłużni i po atakach Mateusza Miki i Sebastiana Schwarza to oni prowadzili trzema punktami, gdy na skrzydle przebił się młody mistrz świata (10:7). Ekipa Piotra Gruszki próbowała walczyć, jednak siatkarze z Wybrzeża utrzymywali wysoką koncentrację, odskakując po kontrze Schwarza na 12:8, a następnie 16:11 i 21:16. Szkoleniowiec Lotosu, który kontrolował wydarzenia na boisku, rotował składem, ale nie przełożyło się to na spadek jakości gry gdańszczan. Lider PlusLigi pewnie wygrał pierwszego seta 25:19 po ataku Wojciecha Grzyba.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Miejscowi błyskawicznie przejęli inicjatywę, prowadząc trzema punktami. Przy stanie 6:3 sytuacja powoli zaczęła się zmieniać. Zespół z Podbeskidzia zaczął lepiej zagrywać, a przede wszystkim był skuteczniejszy na siatce. Kiedy gospodarzom przypomniał o sobie Serhey Kapelus, BBTS przegrywał tylko 5:6, a gdy kiwką popisał się Bartłomiej Neroj, bielszczanie wygrywali 11:10. Lotos Trefl wyraźnie się pogubił i pomimo przerwy na żądanie trenera Anastasiego, tracił do rywala dwa punkty (11:13). Ekipa z Wybrzeża po akcji Damiana Schulza odrobiła straty (16:16), ale wciąż przewaga należała do zespołu gości (20:17). Siatkarze z Gdańska robili wszystko, aby złamać coraz lepiej radzących sobie siatkarzy Piotra Gruszki, którzy po asie serwisowym Kamila Kwasowskiego odskoczyli na 24:19, zwyciężając ostatecznie 25:20.



Początek trzeciej odsłony meczu to powtórka z partii pierwszej. Oba zespoły, prowadząc twardą walkę, szły łeb w łeb. Dopiero przy stanie 6:6 zespół z Bielska-Białej zaczął przeważać. Najpierw ze środka uderzył Wojciech Sobala, a po bloku na atakującym Lotosu Trefla BBTS wyszedł na 9:7. Po chwili było już 10:7, a trener Anastasi zaczął dokonywać zmian. Początkowo nie przynosiły one zamierzonych efektów, bowiem gdy o blok rozbił się Mik,a w Elblągu było 14:10 dla przyjezdnych. Sytuacja odwróciła się, kiedy set wkraczał w decydującą fazę. BBTS prowadził 16:12, jednak pięć przegranych akcji z rzędu szybko uskrzydliło gdańszczan, którzy od stanu 17:16 nie pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwa z rąk. Gdy na skrzydle pomylił się Jose Luis Gonzalez Lotos Trefl odskoczył na 21:18, ale gdy zablokowany został Murphy Troy, było 21:20. Ostatnie akcje należały do gdańszczan, którzy wygrali trzeciego seta 25:22 po kontrze amerykańskiego skrzydłowego.

Żaden z zespołów nie potrafił uzyskać znaczącej przewagi w czwartej partii. Po ataku Kwasowskiego BBTS prowadził 2:1, a po kontrze Troya przegrywał 7:6. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Choć bielszczanie zdołali odskoczyć na dwa oczka (10:8), to ataki Miki sprawiły, iż na tablicy wyników ponownie był remis (14:14). Wyrównana walka nie trwała długo, bowiem wkrótce goście ponownie zaatakowali odważniej. Od stanu 19:19 rozpoczął się koncert gry podopiecznych Piotra Gruszki, którzy wykorzystując błędy przeciwnika, odskoczyli na kilka punktów. Kropkę nad „i” postawił Kapelus, dzięki któremu awans do ćwierćfinału Pucharu Polski wciąż pozostawał sprawę otwartą.

W tie-breaku, po asie serwisowym Neroja, Andrea Anastasi przy stanie 1:4 poprosił o czas. Miejscowi niczym wybudzony ze snu zimowego niedźwiedź ruszyli do ataku, wyrównując straty po kontrze Miki (5:5). Inicjatywa należała do ekipy z Bielska-Białej, ale przy zmianie stron to Lotos Trefl prowadził 8:7 po skutecznym ataku Schwarza. To wybiło z rytmu pewnych do tej pory bielszczan, którzy mieli problemy ze skutecznością ataku, oddając przeciwnikowi kolejne akcje (8:12). Zespół z Wybrzeża parł do przodu, wygrywając spotkanie po ataku Troya 3:2.

Lotos Trefl Gdańsk – BBTS Bielsko-Biała 3:2
(25:19, 20:25, 25:22, 21:25, 15:9)

Składy zespołów:
Trefl: Grzyb (7), Falaschi, Schulz (14), Schwarz (19), Ratajczak (6), Mika (13), Gacek (libero) oraz Troy (8), Stępień i Gawryszewski (4)
BBTS: Polański (6), Ferens (7), Neroj (6), Gonzalez (14), Sobala (10), Kapelus (18), Dębiec (libero) oraz Kwasowski (10), Bućko i Buniak (1)

Zobacz również:
Wyniki VII rundy Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved