Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Impel walczył, ale wraca z Omska bez punktów

Liga Mistrzyń: Impel walczył, ale wraca z Omska bez punktów

fot. Łukasz Krzywański

Cztery sety trwał wyjazdowy pojedynek Impelu Wrocław z Omiczką Omsk. Wicemistrzynie Polski po wysokiej przegranej w pierwszym secie, w trzech następnych pokazały się jednak z dobrej strony. Niestety, było to za mało, by sięgnąć po chociaż punkt.

Pojedynek rozpoczął się od prowadzenia Omiczki 2:0. Impel szybko odrobił jednak stratę i po bloku Agnieszki Kąkolewskiej było 2:2. Wrocławianki od początku miały problemy z przyjęciem, co przekładało się na nieskuteczny atak. Rywalki tym samym miały ułatwione zadanie w bloku, toteż na pierwszej przerwie technicznej tablica wskazywała wynik 8:3 dla gospodyń, po kolejnym asie serwisowym Jekateriny Orłowej. Polska drużyna punkty zdobywała tylko po błędach rywalek, w dalszym ciągu mając spore problemy z odbiorem zagrywki. Blok na Hanie Cuturze sprawił, że Tore Aleksandersen przywołał swoje zawodniczki na trzydzieści sekund (13:7). Czas nie przyniósł jednak większych rezultatów. Prowadzenie Rosjanek na drugiej przerwie technicznej wzrosło do siedmiu oczek, kiedy ze środka siatki kiwnęła Orłowa. Zdobywanie punktów przychodziło Impelowi bardzo ciężko. Przeciwniczki zaś czyniły to z dużą łatwością. Nawet gdy Polki dokładnie przyjęły zagrywkę Omiczki, to nie potrafiły poradzić sobie z wysokim, szczelnym blokiem rywalek. Gdy z lewego skrzydła zapunktowała Margarita Kuriło, na tablicy widniał już wynik 20:11. Trener Aleksandersen poprosił o drugą przerwę. Do końca jednak na boisku brylowały tylko miejscowe. Chociaż Impel próbował jeszcze podreperować swój bilans punktowy, po bloku i asie Kąkolewskiej, to rywalki nie pozwoliły zniwelować strat, w efekcie wygrywając wysoko – 25:14.

Druga odsłona, podobnie jak premierowa, zaczęła się od dwupunktowego prowadzenia Rosjanek. Chwilę potem po bardzo długiej wymianie punkt z lewego skrzydła zdobyła Katarzyna Mroczkowska i było 3:2. Tuż po pierwszej przerwie technicznej, na którą zespoły zeszły przy wyniku 8:5 dla gospodyń, Jelena Irisowa upolowała” zagrywką Mroczkowską, a w kolejnej akcji Rosjanki zablokowały Anitę Kwiatkowską (10:5). Na placu gry pojawiła się Joanna Kaczor, która chwilę potem popisała się pierwszym skutecznym atakiem. Nadwyżka miejscowych zmalała do trzech oczek (12:9), ale i tak to gospodynie dyktowały warunki na boisku. Siatkarki Omiczki, dzięki asowi serwisowemu Darii Isajewej, mogły cieszyć się z sześciu punktów przewagi na drugiej przerwie technicznej. Wrocławianki nie miały zbyt wielu argumentów, by móc odrobić straty, a gdy nadarzała się na to okazja. w ich szeregach pojawiały się błędy. Po autowym ataku Kaczor o przerwę poprosił norweski trener wicemistrzyń Polski (19:13). W końcówce jednak to miejscowym zaczęły bardziej drżeć ręce i gdy w aut zaatakowała Kuriło, na tablicy widniał wynik 21:18. Trener Zoran Terzić przywołał swoje zawodniczki na trzydzieści sekund, a tuż po przerwie asem serwisowym popisała się Joanna Kaczor. Przy następnej zagrywce atakująca zmusiła do błędu rywalki i było już 21:20. Wrocławianki doprowadziły do remisu po bloku Moniki Ptak (22:22). Chwilę potem trener Aleksandersen poprosił o czas, by wybić z uderzenia Rosjanki. Zabieg ten nie przyniósł zamierzonego efektu. Tuż po przerwie Isajewa posłała asa, ale kolejna, mordercza akcja padła łupem ekipy Impelu (24:23). Omiczka nie zmarnowała jednak szansy i zwyciężając 25:23, prowadziła w całym spotkaniu 2:0.

Pierwszy punkt w trzeciej odsłonie meczu ponownie padł łupem gospodyń, po zepsutej zagrywce Agnieszki Kąkolewskiej. Później jednak zapunktowała Kaczor, a Ptak popisała się udanym blokiem i wrocławianki mogły cieszyć się z pierwszego prowadzenia w całym spotkaniu (2:1). Wicemistrzynie Polski nie składały broni i walczyły z utytułowanymi faworytkami. Chociaż na pierwszej przerwie technicznej przewaga gospodyń wynosiła trzy oczka, to skuteczne zagrywki Hany Cutury sprawiły, że nasze zawodniczki doprowadziły do wyrównania (8:8), a chwilę potem po kolejnym bloku Moniki Ptak i kontrze Katarzyny Mroczkowskiej na tablicy widniał już wynik 12:10 dla Polek. Natychmiast zareagował wściekły Zoran Terzić. Czas poskutkował czteropunktową serią Rosjanek, które chwile potem schodziły na przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem (16:14), a tuż po niej powiększyły nadwyżkę do czterech oczek, po dwóch atakach z lewego skrzydła Kuriło (19:15). Tore Aleksandersen poprosił o trzydzieści sekund przerwy. Kiedy wydawało się, że miejscowe pewnie będą zmierzać do końca, wtedy Impel wzmocnił zagrywkę, a trzema blokami z rzędu popisała się Agnieszka Kąkolewska (20:19). Po raz drugi zareagował trener Terzić, a po czasie dwa punkty z rzędu zdobyły zawodniczki Omiczki. Grę w końcówce „ciągnęła” niemal w pojedynkę Kąkolewska. Udany atak ze środka, as serwisowy oraz kolejny trudny serwis sprawił, że Impel doprowadził do wyrównania 22:22. Po skutecznym zbiciu Moniki Ptak wrocławianki obroniły piłkę meczową (24:24), a chwilę potem Hana Cutura zakończyła trzeciego seta i wicemistrzynie Polski mogły cieszyć się z pierwszego wygranego seta w Lidze Mistrzyń.



Podrażnione Rosjanki z dużym animuszem rozpoczęły seta numer cztery. Dwa asy serwisowe Babeszinej oraz skuteczna kontra Kutiukowej sprawiły, że bardzo szybko objęły prowadzenie w tej partii 4:0, dlatego też o czas zmuszony był poprosić Tore Aleksandersen. Dwie trudne zagrywki Joanny Kaczor i wykorzystane piłki przechodzące przez Monikę Ptak pozwoliły natychmiast zniwelować straty (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej Omiczka ponownie prowadziła trzema punktami, popisując się przede wszystkim fanatycznymi obronami, dzięki którym mogła wyprowadzać skuteczne kontry. Miejscowe kontrolowały przebieg sytuacji na boisku i nie pozwalały zbliżyć się naszym zawodniczkom. Po ataku Isajewej tablica wskazywała już wynik 17:11. Błędy rywalek oraz punktowy blok wrocławianek sprawił, że chwilę potem było 17:14. O czas poprosił Zoran Terzić, a kiedy z kontry zaatakowała Cutura i piłkę w aut posłała Isajewa, przewaga Rosjanek stopniała do jednego oczka (18:17). Ostatecznie końcówka należała do gospodyń – blok Isajewej na Monice Ptak zakończył tego seta i cały mecz. Polska drużyna straciła tym samym teoretyczne i tak szanse na awans z grupy.

Omiczka Omsk – Impel Wrocław 3:1
(25:14, 25:23, 24:26, 25:21)

Składy zespołów:
Omiczka: Orłowa (13), Makarowa (4), Isajewa (18), Irisowa (10), Babeszina (7), Kuriło (16), Taliszewa (libero) oraz Kuzjakina (libero) i Kutiukowa (5)
Impel: Mroczkowska (10), Kwiatkowska (1), Kąkolewska (12), Cutura (9), Kauffeldt (1), Gryka (4), Topić (libero) oraz Sawicka (libero), Ptak (10) i Kaczor (10)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela grupy D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved