Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Veronik Skorupka: Chcemy w końcu wygrać

Veronik Skorupka: Chcemy w końcu wygrać

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki Nafty Piła po porażce z Budowlanymi Łódź nadal zajmują przedostatnie miejsce w tabeli Orlen Ligi. - Chcemy w końcu wygrać. Jeżeli cały czas ponosi się porażki, to źle wpływa to na zespół - mówiła po meczu w Łodzi Veronik Skorupka, przyjmująca pilanek.

Podopieczne Łukasza Przybylaka świetnie rozpoczęły spotkanie w Atlas Arenie. Kiedy wydawało się, że łodzianki cały czas kontrolują wynik i utrzymują bezpieczną przewagę, w polu zagrywki stanęła Magdalena Wawrzyniak. Atakująca Nafty Piła posłała pięć wygrywających zagrywek i umożliwiła koleżankom zwycięstwo w premierowej odsłonie. Później również przyjezdne nie wstrzymywały ręki, ale popełniły aż 13 błędów w tym elemencie, z czego niezadowolona była przyjmująca drużyny gości. – Naszym problemem po tym pierwszym secie było to, że robiłyśmy za dużo błędów na zagrywce. Do tego miałyśmy trudność ze skończeniem pierwszego ataku. Jeżeli te dwa elementy nie funkcjonują, to trudno potem wygrać seta – stwierdziła Veronik Skorupka. Przedmeczowe założenia odwróciły się przeciwko zawodniczkom z Piły. Już po meczu Niemka polskiego pochodzenia zauważyła, że być może lepszy efekt pilanki uzyskałyby, zachowując więcej zimnej głowy, dostosowując się do sytuacji na boisku. – Chciałyśmy trochę zaryzykować tą zagrywką. Być może aż za bardzo, chciałyśmy od razu zdobyć punkt.

Nie zawsze dobrze jest w ten sposób stawiać wszystko na jedną kartę, bo może się to obrócić przeciwko temu zespołowi, który takie ryzyko podjął. Trzeba także oddać łodziankom, że te uniemożliwiły rywalkom swobodne rozgrywanie akcji. Zaledwie 20% perfekcyjnego przyjęcia zagrywki po ostatnim gwizdku sędziego zanotowały siatkarki Nafty Piła.

Łodzianki wykonały również dwa razy więcej punktowych bloków. – Oczywiście, środkowe rywalek miały nad naszymi przewagę wzrostu. W takiej sytuacji my jednak musimy zawsze próbować grać razem z blokiem – dodała Skorupka. Pilankom nie udało się więc powtórzyć rezultatu z pierwszej rundy rozgrywek i „urwać” faworytkom chociaż punktu. – Przede wszystkim wtedy grałyśmy u nas, to było naszym atutem. Myślę, że teraz też nie bez znaczenia było to, że gramy trzeci mecz w ciągu tygodnia. Jednak gdybyśmy utrzymały naszą dobrą zagrywkę, to myślę, że byłybyśmy w stanie także w Łodzi powalczyć o piątego seta – odniosła się do poprzedniego starcia tych drużyn siatkarka Nafty.



Veronik Skorupka pytana o przyczyny porażki w meczu VI rundy Pucharu Polski z Developresem Rzeszów zwróciła uwagę na dość napięty terminarz. – Wydaje mi się, że jeszcze byłyśmy troszeczkę zmęczone po poprzednim spotkaniu (z Muszynianką Muszyna – przyp. red.), które odbyło się w poniedziałek… Trudno jest mi powiedzieć. Być może to po prostu nie był nasz dzień – oceniła przyjmująca z Piły. Zawodniczka przyznała, że zespołowi najbardziej brakuje zwycięstw, które mogłyby zmienić oblicze całej drużyny. – Chcemy w końcu wygrać. Jeżeli cały czas ponosi się porażki, to źle wpływa to na zespół. My walczymy, myślę, że widać postępy i dzisiaj mimo wszystko też zrobiłyśmy mały krok w przód. W sobotę będziemy chciały zdobyć punkty.

17 stycznia pilanki podejmą na własnym boisku ekipę z Legionowa. – Spróbujemy wyeliminować błędy własne, także te na zagrywce. Na pewno w kolejnych meczach będziemy walczyć o każdy punkt, bo każdy punkt może później być dla nas bardzo ważny. Na razie skupiamy wszystkie swoje siły na sobotnim meczu i mam nadzieję, że go wygramy – powiedziała Veronik Skorupka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved