Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Volley Rybnik nie znalazł patentu na Czarnych Katowice

II liga M: Volley Rybnik nie znalazł patentu na Czarnych Katowice

fot. archiwum

Volleyowi Rybnik nie udało się zdobyć stolicy Śląska. Rybniczanie dzielnie walczyli w pierwszych dwóch setach, jednak ostatecznie musieli uznać wyższość TKKF-u Czarnych Katowice. Ekipa trenera Przemysława Halapacza umocniła się na 1. miejscu w tabeli.

Zespół z Rybnika w minioną sobotę udał się do Katowic, by tam zmierzyć się ze zdecydowanie najlepszą ekipą grupy 5 – TKKF-em Czarnymi Katowice. W meczu przed własną publicznością rybniczanie ulegli TKKF-owi 0:3, mając szanse na odniesienie zwycięstwa jedynie w pierwszej partii. Podopieczni trenera Wojciecha Kasperskiego chcieli się zrewanżować i przerwać zwycięską passę kandydatów do awansu do I ligi. Premierowa partia pokazała, że taki scenariusz nie jest wcale niemożliwy. W wyjściowym składzie Czarnych Katowice zabrakło dwóch bardzo ważnych ogniw zespołu – kreatora gry Łukasza Jurkojcia oraz „strzelby" Marcina Kozioła. Zespół z Rybnika doskonale wykorzystywał te braki i walczył z TKKF-em jak równy z równym aż do stanu 20:20. W końcówce przyjezdni wrzucili drugi bieg, odskoczyli na cztery punkty (24:20) i wydawało się, że set spokojnie padnie ich łupem. Na szczęście dla katowiczan mieli oni w swoich szeregach Rafała Sobańskiego. Przyjmującemu w tak ważnym momencie nie zadrżała ręka i posłał na drugą stronę cztery potężne zagrywki, z którymi nie poradzili sobie rybniccy przyjmujący. Ostatecznie po walce na przewagi lepsi okazali się gospodarze (29:27).

Od początku drugiej partii w zespole z Rybnika na parkiecie pojawił się Radosław Niestrój, który zdecydowanie poprawił przyjęcie swojej ekipy. Przyjezdni podtrzymali swoją dobrą grę z seta pierwszego i walczyli z Czarnymi punkt za punkt, a po połowie seta wypracowali sobie niewielką przewagę. Graczom trenera Przemysława Halapacza nie udało się dogonić przeciwników i musieli się pogodzić z porażką 23:25. Przegrana partia wpłynęła motywująco na zespół z Katowic, a także przekonała opiekuna gospodarzy do wpuszczenia na boisko nieobecnych od pierwszego gwizdka Jurkojcia i Kozioła. Doświadczeni gracze w mgnieniu oka pokazali jak ważnymi są postaciami w Czarnych Katowice. Pierwszy z nich pokazał próbkę swoich umiejętności, dokładnie rozgrywając piłkę i gubiąc, a niekiedy nawet ośmieszając blokujących Volleya, natomiast drugi bez większych problemów kończył piłki zarówno na pojedynczym, jak i potrójnym bloku. Trener Kasperski starał się zareagować, jednak klasyczna podwójna zmiana, czyli wprowadzenie na parkiet duetu Dudek – Jajus na nic się zdała i to katowiczanie zmienili strony boiska, prowadząc 2:1 (25:19).

W czwartej i jak się okazało ostatniej odsłonie tego meczu gospodarze nie pozwolili sobie na rozluźnienie i dekoncentrację. Po raz kolejny swoje nieprzeciętne umiejętności zaprezentował Sobański, który tym razem nie „strzelał" zagrywką, a bardzo skutecznie atakował ze skrzydeł. To pozwoliło Czarnym na osiągnięcie kilkupunktowej przewagi, która w dalszej części gry nieco zmalała. Widząc bardzo dobrą grę Jurkojcia, rozgrywający Volleya, Aleksander Galiński, starał się odpowiedzieć tym samym i na parkiecie rozpoczęło się niezwykle ciekawe widowisko. Na doprowadzenie do tie-breaka rybniczanom nie pozwoliło jednak kulejące przyjęcie i świetna postawa katowickiego bloku. Czarni wygrali seta numer cztery 25:22 i dopisali do swojego konta kolejne zwycięstwo.



TKKF Czarni Katowice – TS Volley Rybnik 3:1
(29:27, 23:25, 25:19, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela gr. 5 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved