Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Kosok: Ten pierwszy set nie był taki zły

Grzegorz Kosok: Ten pierwszy set nie był taki zły

fot. archiwum

- W żadnym wypadku nie liczyliśmy na łatwą wygraną, bo ZAKSA to bardzo dobra drużyna. Co prawda ma teraz trochę słabsze dni, ale w meczu ze Skrą to ona wygrała - przyznał Grzegorz Kosok po wygranej nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla po raz trzeci w tym sezonie pokonali zespół z Kędzierzyna-Koźla. Ten rok podopieczni trenera Piazzy zainaugurowali łatwą, trzysetową wygraną, właśnie nad ZAKSĄ i wydawać mogłoby się, że „znaleźli sposób” na kędzierzynian. Grzegorz Kosok zapewnił jednak, że przed spotkaniem nie mieli w głowach poprzednich zwycięstw. – W żadnym wypadku nie liczyliśmy na łatwą wygraną, bo ZAKSA to bardzo dobra drużyna. Co prawda ma teraz trochę słabsze dni, ale w meczu ze Skrą to ona wygrała – zauważył siatkarz, przypominając niedawną gładką wygraną nad obrońcami tytułu. – Przed takimi spotkaniami zawsze trzeba się mocno skupić i nie można myśleć, że będzie prosto, łatwo i przyjemnie – wyjaśnił, dodając. – Cieszy nas to zwycięstwo, bo nasza gra, oprócz jednej wpadki u nas w hali, wygląda cały czas bardzo dobrze.

Początek spotkania pozwalał kibicom kędzierzyńskiej ekipy mieć nadzieję, że ich drużyna słabszy okres ma już za sobą. Podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego prowadzili walkę jak równy z równym, momentami narzucając swój styl gry i zmuszając rywali do popełniania błędów (łącznie 7 punktów otrzymanych po błędach rywali). – To nie tak, że długo wchodziliśmy w ten mecz. Mieliśmy w górze piłkę na skończenie seta, chociaż to ZAKSA zdobyła wtedy punkt – ocenił Kosok, który w tym spotkaniu obserwował grę swojej drużyny z kwadratu dla rezerwowych. – Niestety taki jest ten sport, ale cieszy, że po takim secie, który gdzieś tam w głowie siedzi i boli troszkę, umiemy się wziąć w garść i grać dobrze – zauważył zawodnik, dodając. – Rzeczywiście tych błędów trochę za dużo się przytrafiło jak na jeden set i na pewno musimy to poprawić. Jednocześnie środkowy docenił postawę rywala. To właśnie dobra gra przeciwnej drużyny według Kosoka spowodowała, że partia zakończyła się dopiero po grze na przewagi. – Sądzę, że ten pierwszy set nie był taki zły w naszym wykonaniu, bo ZAKSA zagrała naprawdę bardzo dobrze i stawiała nam trudne warunki. Oni też dość mocno się bili o każdy punkt – chwalił rywali.

Patrząc na statystyki tej odsłony spotkania, można zauważyć, że jastrzębianie byli lepsi od rywali niemal we wszystkich elementach, z wyjątkiem jednego. Podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego zablokowali ataki rywali aż ośmiokrotnie, podczas gdy sami dali się „złapać” tylko dwa razy. – Z boku to wyglądało tak, że szliśmy łeb w łeb, a w końcówce mieliśmy nawet dwa punkty przewagi. A pomimo tego nie daliśmy rady wygrać – przypomniał zawodnik. Grzegorz Kosok podkreślił jednak, że ta wygrana jest dla jego zespołu cenna nie tylko z powodu trzech punktów, ale także z tego, jak przebiegał mecz. Zawodnik po raz kolejny podkreślił, że dla jego drużyny ważne jest to, że po tak przegranym secie zdołali odbudować się i nie dość, że wygrali, to jeszcze w tak przekonującym stylu.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved