Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dawid Bułkowski: Przegraliśmy na własne życzenie

Dawid Bułkowski: Przegraliśmy na własne życzenie

fot. archiwum

- Odczuwamy spory niedosyt, tym bardziej że praktycznie każdego seta przegraliśmy na własne życzenie - powiedział po porażce w Szczecinie przyjmujący Stali, Dawid Bułkowski. - Sami podaliśmy rękę przeciwnikowi - dodał Bartłomiej Dzikowicz.

Początek 2015 roku nie jest szczęśliwy dla Stali AZS PWSZ Nysa. Podopieczni Janusza Bułkowskiego przegrali w Szczecinie z miejscowym Espadonem 1:3, chociaż przez większość pojedynku to oni mieli inicjatywę na boisku. Zabrakło im jednak skuteczności w końcówkach poszczególnych setów. – Odczuwamy spory niedosyt, tym bardziej że praktycznie każdego seta przegraliśmy na własne życzenie. Pewnie gdybyśmy wygrali dwie akcje w drugim secie, to zwyciężylibyśmy 3:0, ale powielały się nasze błędy, przez które przegraliśmy – powiedział przyjmujący ekipy z Opolszczyzny, Dawid Bułkowski. Szkoda porażki, bo przyjechaliśmy do Szczecina, aby wywieźć trzy punkty, a nie udało nam się zdobyć ani jednego. Nie taki scenariusz zakładaliśmy, ale taki jest sport. Przegraną musimy przyjąć z pokorą – dodał grający w sobotnim meczu na pozycji libero Bartłomiej Dzikowicz.

Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga partia, w której akademicy mieli piłkę setową, by objąć prowadzenie 2:0. Jednak jej nie wykorzystali. – Sami kilka razy podaliśmy rękę przeciwnikowi, zupełnie niepotrzebnie. W naszą grę wkradały się błędy, które utrudniały nam zadanie. Zabrakło tych punktów w końcówkach seta, szczególnie jak graliśmy na przewagi – skomentował Dzikowicz. W dwóch kolejnych odsłonach przyjezdni prowadzili przez dłuższy czas. W czwartym secie odskoczyli szczecinianom nawet na pięć punktów, ale okazało się to zbyt mało, by doprowadzić do tie-breaka. – Ruszyliśmy jeszcze do walki. Mieliśmy dobry początek czwartego seta, dzięki serii bloków. Ale szybko roztrwoniliśmy przewagę i nie dowieźliśmy korzystnego wyniku do końca – dodał libero Stali.

Goście przewagę osiągnęli w bloku, ale to gospodarze lepiej prezentowali się w kluczowych momentach meczu, stąd też odnieśli zasłużone zwycięstwo. Powodów porażki nie potrafił na gorąco wyjaśnić Bułkowski. – Nie potrafię wyjaśnić, co stało się w tym meczu, że zagraliśmy dosyć słabo. Szczecinianie postawili nam trochę cięższe warunki ,niż się spodziewaliśmy. Poza tym zaskoczyli nas tym, że w ataku zagrał nominalny przyjmujący. Widać też, że dużo warty jest nowy rozgrywający, który dołączył do nich ostatnio – ocenił nyski przyjmujący.



Ostatnie wyniki podopiecznych trenera Bułkowskiego nie są najlepsze. W czterech spotkaniach ponieśli oni trzy porażki, które świadczą o tym, że przechodzą oni lekki kryzys. – Sezon jest długi. Trudno jest utrzymać formę na najwyższym poziomie. Niewątpliwie jednak dzieje się coś niepokojącego z naszą grą – zaznaczył Dzikowicz, który liczy, że do zwycięskiej dyspozycji Stali uda się wrócić w Siedlcach, gdzie w weekend zmierzy się z miejscowym KPS-em. – Na pewno nie będzie to łatwy mecz, zwłaszcza na terenie rywala, ale musimy do Siedlec jechać z wiarą w zwycięstwo – dodał. Wprawdzie akademicy plasują się obecnie na szóstym miejscu w tabeli, ale raczej nie wypadną poza ósemkę, bowiem mają sporą przewagę nad innymi rywalami. – Chcemy jeszcze do końca rundy zdobyć przynajmniej dziesięć punktów, aby do play-off przystąpić z bezpiecznego miejsca. W nich nie będziemy mieli nic do stracenia – zakończył Bułkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved