Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Adam Tołoczko: Chcemy zajść w tej lidze jak najdalej

Adam Tołoczko: Chcemy zajść w tej lidze jak najdalej

fot. Tomasz Tadrała

W dobrych nastrojach mogą być siatkarze Espadonu Szczecin. Po ligowej przerwie podopieczni Jerzego Taczały pokonali ekipę z Nysy. - Chcemy bardzo awansować do fazy play-off i walczyć w niej o jak najwyższe miejsce - powiedział Adam Tołoczko.

Espadon Szczecin udanie rozpoczął 2015 rok. Trzeba jednak przyznać, że mecz z zespołem z Nysy był bardzo zacięty, to była taka siatkarska wojna. – My przegrywaliśmy niemal w każdym secie zawsze kilkoma punktami i staraliśmy się odrabiać straty, a następnie wygrywać końcówki. Udawało nam się to, w ważnych momentach seryjnie zdobywaliśmy punkty z zagrywki i to spowodowało, że wygraliśmy to spotkanie 3:1 – powiedział po spotkaniu Adam Tołoczko, MVP meczu. Szczecinianie dobrze rozpoczęli spotkanie, prowadzili w pierwszym secie 14:7 i… pozwolili rywalom przejąć inicjatywę. Przestoje są niewątpliwie problemem w grze zespołu Jerzego Taczały. – Nad tym właśnie cały czas pracujemy, żeby nawet jak przegramy kilka akcji z rzędu, odrobić straty i następnie grać punkt za punkt. Prowadziliśmy, ale oni nas dogonili. My jednak nie spuściliśmy głów – skomentował Tołoczko.

W sobotę decydujące okazało się właśnie to, że tak przegrany pierwszy set nie podłamał gospodarzy. – Oczywiście, że tak. Na ten temat dużo rozmawialiśmy w okresie przerwy świąteczno-noworocznej. Mówiliśmy sobie, że nie możemy po kilku nieudanych akcjach spuszczać głowy i się poddawać. W sobotę było to widać, żaden z nas nie odpuścił nawet na chwilę – zgodził się przyjmujący Espadonu Szczecin. Ostatnie tygodnie, mimo iż rozgrywki ligowe miały przerwę, szczecinianie spędzili bardzo pracowicie, ale i znalazł się także czas na odpoczynek. – Mieliśmy przerwę świąteczną, potem jeszcze dwudniową – sylwestrową. Intensywnie trenowaliśmy przez dwa tygodnie praktycznie dwa razy dziennie, z jednym tylko dniem, gdzie był tylko jeden trening. Widać, że to od razu przyniosło efekty, fajnie nam się ta nasza gra w w sobotę kleiła – opowiadał Adam Tołoczko. Espadon Szczecin od niedawna pracuje pod okiem trenera Jerzego Taczały, który zastąpił Przemysława Michalczyka. – Zauważyłem zmiany, i to dość diametralne. Funkcjonujemy już jako drużyna, każdy każdemu potrafi pomóc… Myślę, że jest dość duża różnica – podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat efektów tej zmiany przyjmujący szczecińskiego pierwszoligowca.

Już w środę ekipa Jerzego Taczały uda się do Wrześni na mecz z miejscowym Krispolem, a już w sobotę na własnym parkiecie podejmie Pekpol Ostrołęka. – Na pewno Pekpol to bardzo dobra drużyna i na pewno będziemy się bili. My, tak jak teraz w sobotę, wyjdziemy ponownie z bojowym nastawieniem i będziemy chcieli pokazać przy własnej publiczności, że potrafimy grać, żeby jak najwięcej ludzi przychodziło na mecze – zapowiada Adam Tołoczko. Espadon obecnie zajmuje w tabeli 10. miejsce, ale wciąż wierzy w awans do fazy play-off. – Wierzymy w to z całego serca, chcemy bardzo awansować do fazy play-off i walczyć w niej o jak najwyższe miejsce. Nikt nie powiedział, że chcemy tylko awansować i zająć bezpieczne miejsce, chcemy zajść w tej lidze jak najdalej. Będziemy się starali jak najmocniej, aby tego dokonać – jasno stwierdził zawodnik Espadonu Szczecin. Walka o miejsce w ósemce łatwa nie będzie, różnice w tabeli są naprawdę niewielkie. Szczecinianie na chwilę obecną tracą do ósmego Kęczanina Kęty dwa oczka. – Minęła już ponad połowa sezonu. Teraz trzeba wygrywać mecze seriami i z każdym bić się o punkty – przyznaje Adam Tołoczko.



 

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved