Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Kolejne zwycięstwo lidera z Sanoka

II liga M: Kolejne zwycięstwo lidera z Sanoka

fot. archiwum

Sanoccy siatkarze pokonali w meczu wyjazdowym Contimax MOSiR Bochnia i umocnili się na pozycji lidera. Gospodarze postawili ciężkie warunki gry swoim rywalom, pomimo tego trzy punkty pojechały do Sanoka.

Sanoczanie przystąpili do meczu z gospodarzami osłabieni brakiem kontuzjowanego Marcina Golonki, zawodnik ten nie zagra już do końca sezonu. Miejsce jego zajął… trener Piotr Podpora. W pierwszym secie spotkania gospodarze objęli prowadzenie 3:2 po ataku ze skrzydła Szymona Ściślaka. Potem do głosu doszli przyjezdni i dzięki dobrej grze w obronie oraz wyprowadzanym kontratakom to oni mieli dwa punkty więcej niż bochnianie (7:5). Przestój jaki przytrafił się liderowi tabeli sprawił, że przy stanie 8:7 dla MOSiR-u o czas poprosił trener Piotr Podpora. Sanoczanie po raz kolejny „złapali” swój rytm gry i po punktowym bloku Tomasza Kusiora to oni mieli dwa „oczka” więcej niż ich rywale (10:8). Gra obu drużyn falowała, raz MOSiR, a raz TSV zdobywał prowadzenie, po czym je tracił. Po asie serwisowym Mateusza Jarzyny miejscowa ekipa prowadziła 11:10. Przyjezdni nie dawali łatwo za wygraną i dzięki wyprowadzanym kontratakom to oni mieli dwa punkty więcej (16:14). Ta dwupunktowa przewaga drużyny z Podkarpacia utrzymała się niemal do końca seta. Partię tę zakończył nieudaną zagrywką Maciej Grajoszek.

Druga odsłona meczu ułożyła się po myśli gospodarzy, którzy wyciągnęli wnioski z poprzedniej, przegranej partii. Po tym, jak asem serwisowym popisał się Maciej Grajoszek, gospodarze prowadzili 5:3. Gospodarze odrzucili swoich rywali od siatki i stopniowo powiększali swoją przewagę. Przyjezdni mieli problem z przyjęciem zagrywki i dosyć często nadziewali się na szczelny blok bochnian. Po ataku Szymona Ściślaka bochnianie prowadzili 10:6. Trener Podpora dokonywał roszad w składzie, brał przerwy na żądanie, lecz na nic się to zdało. Podopieczni trenera Roberta Banaszaka skutecznie grali w obronie i dzięki podbijanym piłkom wyprowadzali kontrataki. Skuteczny i punktowy atak Jakuba Czubińskiego dał gospodarzom siedmiopunktową przewagę (18:11). Jasnym się wówczas stało, że tylko nieprzewidziany zbieg wydarzeń może odebrać gospodarzom zwycięstwo. Ostatecznie to miejscowa drużyna odniosła zwycięstwo, po tym, jak w polu zagrywki pomylił się Rafał Matuła.

W trzecim secie spotkania role na boisku ponownie się odwróciły. Tym razem to przyjezdni na samym początku uzyskali trzypunktową przewagę, po tym, jak asem serwisowym popisał się Paweł Rusin (4:1). Gospodarze nie potrafili w skuteczny sposób przeciwstawić się swoim rywalom i po asie serwisowym kapitana sanockiej ekipy Tomasza Kusiora przegrywali 4:8. Chwilowy przestój sanoczan (10:8) nie miał większego wpływu na ich postawę w dalszej części seta. Reprymenda udzielona sanoczanom prze ich trenera podziałała na nich niczym kubeł zimnej wody. Po punktowym ataku Rusina lider tabeli miał pięć punktów więcej niż MOSiR (14:9) i kontynuował dobrą grę do stanu 18:14. Wówczas to niemająca nic do stracenia miejscowa drużyna po asach serwisowych Jakuba Czubińskiego doprowadziła do remisu 18:18. W natarciu byli gospodarze i po kolejnym asie serwisowym, tym razem Konrada Stajera, byli bliscy zwycięstwa w tym secie (22:20). Dużą odpornością oraz „chłodną głową” wykazali się sanoczanie i to im przypadło zwycięstwo w tym secie. Po ataku Gąsiora przyjezdni doprowadzili do remisu 22:22, a w nerwowej końcówce odnieśli zasłużone zwycięstwo (25:23).



Czwarta partia meczu okazała się być ostatnią. Gospodarze na początku prowadzili 6:5, po tym, jak skutecznie zaatakował Rafał Madej. Z biegiem czasu do głosu doszli sanoczanie i atak Jakubka dał im czteropunktowe prowadzenie (10:6). Ekipa z Małopolski pomimo niekorzystnego obrotu sprawy starała się jak mogła, aby odwrócić losy tego seta i całego spotkania. Konrad Stajer zniwelował straty bochnian do jednego punktu (11:12), a chwilę później ekipa TSV dwukrotnie zapunktowała w bloku (15:11). Przyjezdnym po raz kolejny przytrafił się przestój (16:14), a widząc słabszą postawę, szybko zareagował trener Podpora. Sanoczanie już do końca tej partii kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, po ataku Jakubka mieli już pięć punktów przewagi (23:18). Seta skutecznym atakiem zakończył Daniel Gąsior (25:21) i trzy punkty pojechały do Sanoka.

Contimax MOSiR Bochnia – TSV Cell Fast Sanok 1:3
(22:25, 25:18, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Contimax: Jarzyna, Ściślak, Czubiński, Kącki, Zmarz, Stajer, Luks (libero) oraz Madej, Habel, Grajoszek i Kmiecik
TSV: Mańko, Przystaś, Gąsior, Rusin, Kusior, Jakubek, Sokołowski (libero) oraz Wesołowski i Matuła

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki i tabela II ligi grupy 6

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved