Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marcin Możdżonek: Priorytetem jest Liga Mistrzów

Marcin Możdżonek: Priorytetem jest Liga Mistrzów

fot. Joanna Skólimowska

Marcin Możdżonek zdecydował się zamienić PlusLigę na ligę turecką, wraz z Michałem Kubiakiem występuje w jednym z najmocniejszych klubów w Turcji. - Dla Halbanku i zagranicznych zawodników priorytetem jest Liga Mistrzów, którą chcemy w tym roku wygrać.

Halbank Ankara nie przegrał żadnego z ostatnich dziesięciu ligowych spotkań. Od kilku kolejek na boisku nie pojawił się jednak polski środkowy, któremu jak przyznaje, doskwierają kontuzje. – Wybiłem sobie mocno dwa palce lewej ręki i ten uraz dokucza mi do dzisiaj. Choć z pozoru ten uraz nie wydaje się groźny, to dla środkowego niesie za sobą ogromne konsekwencje. – To duży problem. Nie mogę przekładać rąk w bloku tak, jak bym chciał, bo gdzieś z tyłu głowy siedzi widmo bólu. Do tego na koniec roku przyplątał mi się ból kolana – narzekał na trapiące go dolegliwości siatkarz reprezentacji Polski, Marcin Możdżonek. Złoty medalista ostatniego mundialu podjął już jednak odpowiednie kroki i liczy na szybki powrót do optymalnej dyspozycji. – Gdy Halbank rozgrywał ostatni przed świętami mecz ligowy z Ziraatem Ankara, ja byłem już w Polsce i leczyłem kolana pod okiem lekarza kadry, Jana Sokala – powiedział Możdżonek.

Odniósł się także do zawrotnego tempa plusligowych rozgrywek, na które skarży się wielu zawodników i porównał je z rozgrywkami w Turcji. – Faktycznie w Turcji można trochę odetchnąć i skupić się na jakości gry, a nie na ilości. Często zastanawiamy się, czy grania nie jest za dużo, czy rozgrywki nie pędzą za szybko. Środkowy Halbanku skrytykował obecne rozwiązanie, dostrzegając wiele negatywnych skutków napiętego terminarza polskiej ligi. – Przy takim natłoku spotkań nie ma miejsca na odnowę biologiczną i treningi. Ktoś we władzach musi się nad tym pochylić. Nie jesteśmy maszynami. Gramy przez cały rok na okrągło. To szaleństwo – jednoznacznie ocenił Możdżonek.

Do tej pory drużynie Marcina Możdżonka i Michała Kubiaka najbardziej zagroził Arkas Izmir, z którym faworyci wygrali dopiero po tie-breaku. – Dla Halbanku i zagranicznych zawodników priorytetem jest Liga Mistrzów, którą chcemy w tym roku wygrać. Na krajowych parkietach – może zabrzmi to buńczucznie – nie mamy wielkiej konkurencji – zauważył były zawodnik ZAKSY Kędzierzyn Koźle. Opowiedział również o tym, jak wygląda jego życie w Turcji poza boiskiem. – Założyliśmy polski obóz, trzymamy się razem, ale spotykamy się także z innymi zawodnikami, choćby z Mikko Esko, który mieszka kilka pięter nade mną. Z chłopakami chodzimy na wspólne kolacje, a w Ankarze można naprawdę dobrze i niedrogo zjeść – dodał. Specyfika ligi tureckiej jest zupełnie inna niż PlusLigi. Do podstawowych różnic należy jakość sędziowania spotkań, a także frekwencja i to na nią zwrócił uwagę Marcin Możdżonek, ubolewając nad tak niskim zainteresowaniem rozgrywkami. – Niektóre nasze mecze ogląda po 50 osób, głównie znajomi i rodziny zawodników. Spotkanie z Fenerbahce przyciągnęło znacznie więcej fanów, ale prawie wszyscy byli ze Stambułu. Prezes tego klubu zamknął przed fanami halę, więc jeżdżą z drużyną po całej Turcji – mówił o tej niecodziennej sytuacji Marcin Możdżonek.



Wiele z tureckich klubów ma także swoje zaplecze w postaci drużyn składających się z młodych zawodników, podobnie do Młodej Ligi. – Interesujące jest to, że 10 procent punktów, które uzbiera młodzież jest doliczana na koniec rundy zasadniczej do dorobku drużyny seniorskiej – zakończył środkowy Halbanku.

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved