Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kamil Sołoducha: Przestrzegaliśmy, że rywal lubi zmieniać styl gry

Kamil Sołoducha: Przestrzegaliśmy, że rywal lubi zmieniać styl gry

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze ZAKSY ulegli na własnym boisku jastrzębianom i pozostali na 7. miejscu w tabeli PlusLigi. - Przestrzegaliśmy zawodników, że rywal lubi zmieniać styl gry podczas meczu - mówił po tym spotkaniu statystyk drużyny, Kamil Sołoducha.

Pierwszy set wygraliście, koleje partie to już dużo słabsza gra ZAKSY.

Kamil Sołoducha: – Kolejne trzy sety,to już była tragedia. Myślę, że od drugiego seta drużyna z Jastrzębia trochę zmieniła swoją grę, zaczęli inaczej atakować. ZAKSA się trochę pogubiła. Przestrzegaliśmy zawodników, że rywal lubi zmieniać styl gry podczas meczu. Najwyraźniej niewystarczająco przestrzegliśmy chłopaków przed tym, iż przeciwnik lubi coś zmienić w swoje grze. Być może to wpłynęło na stratę pewności siebie ZAKSY.

Zabrakło dzisiaj w drużynie Pawła Zatorskiego i Michała Ruciaka. Myślisz, że z nimi w składzie ZAKSA mogła zwyciężyć?



– Mieliśmy problemy w przyjęciu, ataku oraz innych elementach. Gdybyśmy mieli pełny skład drużyny, to trener mógłby rotować zawodnikami. Można by było zmienić każdego gracza, chociaż na moment, żeby popatrzył na grę z boku. W tym meczu jeżeli mieliśmy koncepcję, aby zmienić jakiegoś zawodnika, to trzeba było uważać żeby nie przekroczyć limitu obcokrajowców. Trener musiał zmieniać zawodników w parach, czyli dobrze grającego lub średnio grającego zawodnika z tym słabiej grającym.

Kiedy Paweł Zatorski wróci do składu ZAKSY?

– Mam nadzieję, że na kolejny mecz ligowy będzie już gotowy.

Jak ocenisz grę Krzysztofa Zapłackiego?

– Krzysiek z pewnością zagrał lepszy mecz niż w Rzeszowie, ale na pewno jeszcze dużo pracy przed nami. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że to nie jest nominalna pozycja Zapłackiego, bo jest on przyjmującym a nie libero. Libero nie tylko przyjmuje, ale także musi bronić i to lepiej niż jakikolwiek inny zawodnik na boisku. Krzysiek jest też przyjmującym, który jest bardziej nastawiony na atak niż przyjęcie. Widać jednak poprawę gry Zapłackiego.

Jak wyglądał mecz okiem statystyka?

– Pierwszego seta wygraliśmy z pewnością dlatego, że zagraliśmy lepiej blokiem. Bardzo martwi mnie, zarówno w pierwszym secie, jak i kolejnych partiach, nasza zagrywka. W meczu z drużyną z Bełchatowa, a nawet Resovią mieliśmy dobrą zagrywkę. W spotkaniu z Jastrzębskim Węglem nasz serwis był słaby, popełniliśmy dużo błędów w tym elemencie, nie mając bezpośrednich punktów dzięki zagrywce. Serwis to chyba jeden z większych mankamentów w owym meczu, chociaż przyjęcie to obecnie nasz największy problem.

Nie masz wrażenia, iż znowu zabrakło w grze ZAKSY siły spokoju i wiary w zwycięstwo?

– Coś w tym jest. Ciężko mi jednak zaraz po meczu powiedzieć, czy to był główny powód przegranej. Musimy na spokojnie, bez emocji przeanalizować całe spotkanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved