Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Najważniejsze mecze przed nami

Andrzej Wrona: Najważniejsze mecze przed nami

fot. Joanna Skólimowska

- Wierzę w to, że mecze z Gdańskiem i Resovią będą decydowały o pierwszym miejscu w tabeli i dopiero wtedy zobaczymy, z której pozycji będziemy startować do play-off - mówi środkowy PGE Skry Bełchatów Andrzej Wrona.

Play-off coraz bliżej. Spoglądasz czasami w tabelę, jak to wszystko może się ułożyć i z kim przyjdzie wam zagrać w kolejnej fazie ligowych rozgrywek?

Andrzej Wrona:Kompletnie na to nie patrzymy. Mamy jeszcze mecze z zespołami, które są przed nami, a nie dzieli nas taki dystans, żebyśmy nie byli w stanie ich przeskoczyć. Na razie skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Najważniejsze, aby wygrywać i nie tracić jakichś głupich punktów. Wierzę w to, że mecze z Gdańskiem i Resovią będą decydowały o pierwszym miejscu w tabeli i dopiero wtedy zobaczymy, z której pozycji będziemy startować do play-off.

Końcówka minionego roku nie była udana dla PGE Skry. Nowy rok rozpoczęliście zdecydowanie lepiej. Kamień spadł z serca?



Na pewno chcieliśmy poprawić swoją grę i myślę, że to nam się udało. Z Lubinem zagraliśmy fajnie pod względem zespołowości i charakteru. Wyciągnęliśmy bardzo trudnego, decydującego seta i to na pewno jest budujące. Podejrzewam, że pod koniec starego roku ciężko byłoby to zrobić z taką grą, jaką prezentowaliśmy. Tutaj nam się udało. Myślę, że widać już progres i do tego dążymy, aby z każdym meczem grać coraz lepiej.

Ale jeszcze kilkanaście dni temu nie było tak różowo. PGE Skrę dopadła poważna zadyszka.

Ciężko jest grać cały rok na najwyższym poziomie. Tym bardziej, że od marca graliśmy bez porażki, do tego doszedł też okres reprezentacyjny. Teraz najważniejsze jest to, aby dobrze przygotować się na play-off i najważniejsze mecze Ligi Mistrzów w końcówce sezonu. Kiedyś musieliśmy dołożyć więcej na siłowni czy w hali i to się akurat zbiegło z gorszą dyspozycją. Ale to jest naturalna kolej rzeczy. Jestem pewien, że teraz będzie już tylko lepiej. Lepiej, żeby taki kryzys był w grudniu niż w marcu czy kwietniu.

Mistrz Polski wrócił na zwycięską ścieżkę, choć do ideału jeszcze sporo brakuje. Często gracie falami. Przykładem może być mecz z Cuprum Lubin.

– To też jest kwestia gry przeciwników. Nie gramy z juniorami. Cuprum to naprawdę bardzo dobry zespół, podobnie jest z innymi drużynami. Jak tylko mamy jakieś słabości, to rywal to wykorzystuje. Najważniejsze, abyśmy potrafili wychodzić z takich kryzysów w trakcie meczów. One na pewno będą zarówno z tymi mocniejszymi, jak i słabszymi rywalami. Jeżeli się odpuści, to można przegrać. My staramy się dojść do tego, aby odrabiać te straty i mimo gorszych momentów też wygrywać.

Przed wami mecz z Politechniką. Zawsze podkreślasz, że lubisz grać na Torwarze.

Mogę powiedzieć, że ja i Karol czujemy się tam jak u siebie w domu. Na trybunach na pewno będzie dużo znajomych. Z tego co wiem, to na Torwarze ma być rekord frekwencji, jeżeli chodzi o mecz Politechniki. Fajnie, ale podejrzewam, że będzie też bardzo dużo naszych kibiców. To jeden z powodów, dla których lubimy tam grać, bo dużo kibiców jest za PGE Skrą. Gra się tam naprawdę fajnie, a do domu zawsze jest miło wrócić.

Faworyt tego meczu jest jeden. Akademicy z Warszawy grają w tym sezonie poniżej oczekiwań.

Ale Politechnika napsuła już sporo krwi tym mocniejszym zespołom. I było to właśnie na Torwarze. Na pewno postawią nam bardzo trudne warunki. Mam nadzieję, że wrócimy z trzema punktami.

 

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved