Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy: Na początku roku Polacy ze zmiennym szczęściem

Niemcy: Na początku roku Polacy ze zmiennym szczęściem

fot. archiwum

Polacy występujący w Bundeslidze ze zmiennym szczęściem rozpoczęli rok 2015. Porażkę odniósł zespół Kamila Ratajczaka, natomiast w lidze żeńskiej z wygranej mogła cieszyć się Izabela Śliwa. Niespodzianką w lidze męskiej jest porażka BRW.

Znakomicie 2015 rok rozpoczął zespół z Lüneburga. Wzmocnieni tuż przed początkiem roku Nicholasem Marksem, byłym zawodnikiem wykluczonego z rozgrywek zespołu z Drezna, podopieczni Stefana Hübnera odnieśli dwa zwycięstwa. Najpierw bez wielkich problemów pokonali TSV Herrsching. Gospodarze tylko w drugim secie pozwolili rywalom zdobyć 20 punktów i byli zdecydowanie lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, ani na chwilę nie dając przeciwnikom cienia szansy na nawiązanie walki. Kapitalny mecz rozegrał zwłaszcza Tijmen Laane, który zapunktował aż 22 razy, z czego 6 blokiem i trzy zagrywką. W ataku młody Holender osiągnął 57% skuteczności.

W środę SVG zmierzyło się z mistrzem kraju – Berlin Recycling Volleys. Faworytem był zespół gości, ale opromienieni jeszcze sukcesem z końca roku 2014, czyli awansem do marcowego finału Pucharu Niemiec po wygranej nad wyżej notowanym SWD powevolleys Düren (zmierzą się w nim z VfB Friedrichshafen), gospodarze pokusili się o kolejną niespodziankę. Pokonali grupowych rywali Asseco Resovii w Champions League 3:2. W pierwszym secie podopieczni Stefana Hübnera przegrywali już 11:16, ale zdołali odwrócić losy tej partii. W drugiej lepsi po zaciętej walce lepsi okazali się siatkarze Marka Lebedewa. Większych emocji nie było jedynie w trzecim secie, gdzie SVG dominowało zwłaszcza ww ataku, popełniło też mniej błędów. Berlińczycy jednak się nie poddawali i na przewagi wygrali kolejną odsłonę. W tie-breaku miejscowi od początku narzucili swój styl gry, kończyli atak za atakiem, osiągnęli w tym elemencie aż 52% skuteczności, przy 35% rywali. Kiedy prowadzili już 12:6, stało się jasne, że czwarta, licząc Puchar Niemiec, wygrana z rzędu stanie się faktem.

SVG Lüneburg – TSV Herrsching 3:0
(25:14, 25:20, 25:19)



SVG Lüneburg – Berlin Recycling Volleys 3:2
(25:22, 22:25, 25:19, 24:26, 15:10)

Niezbyt udanie rok 2015 rozpoczęło Netzhoppers KW-Bestensee Kamila Ratajczaka. Podopieczni Mirko Culica jedynie w pierwszym, przegranym na przewagi secie potrafili nawiązać walkę z wyżej notowanym TV Rottenburg. Dla ekipy trenera Müllera-Angstenbergera było to trzecie zwycięstwo z rzędu. Gospodarze imponowali przede wszystkim w polu zagrywki, w asach serwisowych było 9:1. Zdecydowanie lepiej też atakowali, osiągając w tym elemencie 41% efektywności, goście zaledwie 34%. Siatkarzom Netzhoppers nie pomogła dobra postawa młodziutkiego (rocznik 1996) Theo Timmermanna. Niemiecki przyjmujący zdobył 12 punktów, przy 42% skuteczności ataku, był autorem jedynego asa serwisowego dla zespołu. Kłopoty ten siatkarz miał jedynie w przyjęciu, osiągając zaledwie 35% odbioru pozytywnego i 20% perfekcyjnego. Kamil Ratajczak przyjął najwięcej w drużynie, 21 zagrywek, popełnił jeden błąd i zanotował 52% odbioru pozytywnego i 29% perfekcyjnego. Po przeciwnej stronie siatki znakomicie grę TV Rottenburg poprowadził Federico Cipollone, zdobywając nagrodę MVP. Włoski rozgrywający niemal po równo rozdzielał piłki swoim partnerom.

TV Rottenburg – Netzhoppers KW-Bestensee 3:0
(29:27, 25:16, 25:14)

Tempa wciąż nie zwalnia zespół z Friedrichshafen. Podopieczni Steliana Moculescu odnieśli 13. zwycięstwo z rzędu, z meczami Pucharu Niemiec włącznie. W tym sezonie przegrali na krajowym podwórku tylko jeden mecz, z zespołem z Düren. Rewanż okazał się jednak srogi. Gospodarze w dwóch pierwszych setach jedynie do drugiej przerwy technicznej byli w stanie nawiązać jako taką walkę z przeciwnikami. Potem wicemistrzowie kraju momentalnie odskakiwali i pewnie objęli prowadzenie 2:0. W trzecim secie szybko pozbawili swoich rywali nadziei na przedłużenie meczu. Siatkarze VfB przede wszystkim imponowali grą w ataku, osiągając w tym elemencie 60% efektywności, a gospodarze zaledwie 39%, byli oni jednak lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, ale atak jednak okazał się decydujący w odniesieniu tak łatwej wygranej. Max Günthör i Adrian Gontariu okazali się liderami, jeżeli chodzi o zdobycze punktowe (odpowiednio 16 i 17). Niemiecki środkowy imponował przede wszystkim w bloku, na siedem punktów zdobytych tym elementem przez zespół, jego dziełem było 6. MVP został jednak Simon Tischer, który dobrze poprowadził grę zespołu.

SWD powervolleys Düren – VfB Friedrichshafen 0:3
(17:25, 19:25, 17:25)


W lidze żeńskiej udanie rok 2015 rozpoczęło VC Wiesbaden Izabeli Śliwy. Podopieczne Andreasa Vollmera pewnie pokonały Rote Raben Vilsbiburg. Dominowały one zdecydowanie w każdym elemencie. W ataku zanotowały 51% skuteczności, przy 20% rywalek. W bloku punktowały 12 razy, rywalki natomiast 5. VC Wiesbaden zagrało przede wszystkim zespołowo, każda z zawodniczek dołożyła swoją cegiełkę do sukcesu. – Chyba nie można się do niczego przyczepić, grałyśmy super w każdym elemencie, zagrywka, przyjęcie, blok, rozegranie, obrona, atak. Nie było u nas w tym meczu żadnych słabych punktów, na dodatek przeciwniczki dołożyły sporo swoich błędów własnych i nie mogło być inaczej – mecz skończył się w godzinę. Nowy rok rozpoczął się dla nas znakomicie, Oby więcej takich spotkań! – cieszyła się po meczu polska libero, która przyjęła w tym spotkaniu zaledwie 8 serwisów i zanotowała znakomite 75% odbioru pozytywnego i 50% perfekcyjnego.

Rote Raben Vilsbiburg – VC Wiesbaden 0:3
(11:25, 14:25, 15:25)

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved