Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krispol I Liga wraca do rywalizacji

Krispol I Liga wraca do rywalizacji

fot. archiwum

Po przerwie do rywalizacji powracają I-ligowcy. Jak wpłynie ona na poszczególne zespoły? Czy nadal prym będą wiodły drużyny z Wyszkowa, Wrześni i Wałbrzycha? A może początek 2015 roku okaże się szczęśliwy dla którejś z niżej notowanych ekip?

Na inaugurację 2015 roku Camper Wyszków zmierzy się we własnej hali ze Ślepskiem Suwałki. Wprawdzie podopieczni Jana Sucha są zdecydowanie wyżej w tabeli, stosunkowo łatwo wygrali też mecz w Suwałkach, ale obecnie drużyna prowadzona przez Piotra Poskrobko prezentuje się bardzo dobrze, więc może pokusić się o wyjazdową niespodziankę. Mało brakowało nawet, aby z Pucharu Polski wyeliminowała Cuprum Lubin, przegrywając z przedstawicielem PlusLigi 2:3. – Kilka dobrych meczów sprawiło, że jesteśmy już w czołówce. Najważniejsze jest jednak to, że nasza gra wygląda dużo lepiej niż na początku sezonu – mówił niedawno środkowy suwalskiej ekipy, Łukasz Rudzewicz. W przerwie świąteczno-noworocznej obie drużyny zagrały sparingi, w których okazały się lepsze od rywali, co może zapowiadać ciekawe widowisko w Wyszkowie w sobotnie popołudnie.

Sporo emocji powinno być również w Wałbrzychu, gdzie wicelider podejmie trzeci w tabeli APP Krispol Września. Siatkarze Victorii PWSZ mają sporo do udowodnienia najbliższemu rywalowi, bowiem w Wielkopolsce prowadzili już 2:0, a jednak musieli przełknąć gorzką pigułkę porażki. Dopiero w sobotę przekonamy się, czy wyciągnęli wnioski z tamtej porażki. Rok 2014 w lepszym stylu zakończyli podopieczni Krzysztofa Janczaka, którzy bez problemu ograli na wyjeździe nyską Stal, za to Krispol męczył się u siebie z beniaminkiem z Zawiercia. Ale obecnie nie ma to już większego znaczenia. Najważniejsze będzie to, jak oba zespoły przepracowały ostatnie dni i jak wpłynęła na nie dłuższa przerwa w rozgrywkach. Być może do dobrej gry zmobilizują je także telewizyjne kamery, gdyż właśnie to spotkanie będzie transmitowane przez TVP Sport.

Wydaje się, że przerwa w rozgrywkach przydała się Stali AZS PWSZ Nysa, która pod koniec ubiegłego roku załapała wyraźny kryzys formy. Porażki z Wartą i Victorią sprawiły, że nyska drużyna nie tylko zaczęła tracić dystans do czołowych zespołów, ale również spadła na szóste miejsce w tabeli. Na inaugurację rozgrywek w 2015 roku podopieczni trenera Bułkowskiego udadzą się do Szczecina. U siebie gładko pokonali Espadon, a jak będzie tym razem? Beniaminek tanio skóry na pewno nie sprzeda, tym bardziej że ostatnio przegrał ze Ślepskiem Suwałki i wciąż jest poza ósemką, a myśląc o grze w play-off, musi zacząć zdobywać punkty. – Na przemyślenia mieliśmy już dużo czasu. Teraz powinniśmy ciężko trenować i zacząć wygrywać – mówił niedawno Marcin Nowak, środkowy zachodniopomorskiej ekipy.



Styczeń może być kluczowym miesiącem dla Aluron Virtu Warty Zawiercie. To właśnie wyniki najbliższych spotkań mogą zadecydować, czy uniknie ona walki w fazie play-out. Jej pierwszym przeciwnikiem w 2015 roku będzie Pekpol Ostrołęka. U siebie podopieczni trenera Dudźca wykazali wyższość nad beniaminkiem, są też od niego wyżej w tabeli, ale gorzej wiedzie im się na parkietach rywali. W tym zawiercianie upatrują szansy na zwycięstwo, choć wiedzą, że nie będzie o nie łatwo. – Zespół z Ostrołęki jest nieco nieobliczalny. Do tej pory grał słabiej na wyjazdach, ale nie oznacza to, że przyjedzie do nas i odda nam punkty. My musimy skupić się na własnej grze, wyeliminowaniu błędów i utrzymaniu koncentracji na wysokim poziomie – podkreślił Dominik Kwapisiewicz.

Ważne spotkanie rozegra Kęczanin Kęty, który przed własną publicznością podejmie Avię Świdnik. Żółto-niebiescy są już skazani na walkę w play-out, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by w meczach rundy rewanżowej pozabierali kilka punktów rywalom. W przerwie świąteczno-noworocznej rozegrali kilka wygranych sparingów z II- oraz III-ligowcami, jednak wcześniej u siebie gładko przegrali z drużyną prowadzoną przez Marka Błasiaka. Dla niej mecz z Avią ma niebagatelne znaczenie. Kęczanin nie może bowiem sobie pozwolić na stratę punktów w pojedynku z zespołem zamykającym ligową tabelę. Wszystko dlatego, że obecnie zajmuje ósme miejsce w tabeli, a tuż za jego plecami jest kilku chętnych, którzy chcieliby wypchnąć go z ósemki. Nie ma co ukrywać, że gospodarze będą faworytem meczu, ale może świdniczanie pokażą również ciekawą siatkówkę, dzięki czemu kibice zgromadzeni w hali w Kętach będą świadkami emocjonującego spotkania.

Ostatnim meczem rozgrywanym w ramach szesnastej kolejki będzie starcie AGH AZS Kraków z Caro Rzeczyca. Teoretycznie jego faworytem są siatkarze z Małopolski, ale już nie raz i nie dwa pokazali oni, że zdecydowanie łatwiej gra im się z wyżej notowanymi rywalami. Z kolei beniaminek z województwa łódzkiego plasuje się dopiero na przedostatnim miejscu w tabeli i na swoim koncie ma tylko dwa zwycięstwa. We własnej hali miał sporą szansę, by ograć podopiecznych Andrzeja Kubackiego, ale ostatecznie przegrał 2:3. A jak będzie tym razem? Pod koniec minionego roku w lepszej formie byli krakowianie, którzy są już o włos od awansu do ósemki. Ponadto mieli okazję zmierzyć się w Pucharze Polski z wicemistrzem Polski. I choć przegrali 0:3, to pokazali się z przyzwoitej strony. Dla nich jednak zdecydowanie ważniejsza jest walka o ligowe punkty, ale wszystko ponownie zweryfikuje boisko.

Ze względu na kwalifikacje do mistrzostw Europy kadetów spotkanie SMS-u PZPS Spała z KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS zostało przełożone na 21 stycznia.

Zobacz również:
Zestaw par 16. kolejki Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved