Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewelina Tobiasz: Przez obserwację można się wiele nauczyć

Ewelina Tobiasz: Przez obserwację można się wiele nauczyć

fot. orlenliga.pl

- Gra w Orlen Lidze była moim celem, od kiedy zaczęłam naukę w szkole i teraz pozostaje realizować ten cel dalej i wygrywać wszystko co się da - przyznaje rozgrywająca KSZO Ostrowiec Św., Ewelina Tobiasz. Jej wzorem są Magdalena Śliwa i Maja Ognjenović.

Jeszcze dwa lata temu ostrowieccy kibice oglądali cię w barwach SMS-u Sosnowiec. Musisz przyznać, że w twoim przypadku wszystko szybko się zmienia. Jak to się ma do celów, jakie sobie zakładałaś?

Ewelina Tobiasz:Faktycznie, gdy zaczynałam trenować siatkówkę nie sądziłam, że dojdę tak daleko. Gdzieś tam po cichu marzyłam o grze w reprezentacji Polski, a tu proszę – po trzech latach od kiedy zaczęłam trenować, mogłam zagrać z biało-czerwoną flagą na koszulce. I tak rok po roku moich marzeń było coraz więcej. Większość stawała się faktem, a na resztę coraz ciężej i z większym zapałam pracowałam. Czas SMS-u to najlepsze cztery lata mojego życia, poznałam tam moje najlepsze przyjaciółki, na które zawsze mogłam i mogę liczyć. Spędzałyśmy tam razem 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu i zawsze było nam mało rozmów, plotek. Oprócz życia w Internacie, za którym ciągle tęsknię, bardzo duży postęp zrobiłam w siatkówce. Pamiętam, że na wiadomość czy dostałam się do szkoły, musiałam czekać aż do sierpnia. Najpierw musiałyśmy odbyć obóz i na koniec trener ogłosił radosną dla mnie nowinę. Oczywiście popłakałam się ze szczęścia. Nauczyłam się tam wiele, dzięki czemu teraz jestem w tym miejscu i mogę grać w najwyższej lidze siatkówki w Polsce, z najlepszymi zespołami i siatkarkami tego kraju. Kiedy kończyłam szkołę, nie sądziłam, że w pierwszym sezonie uda nam się zrobić awans i to w takim stylu. Gra w Orlen Lidze była moim celem, od kiedy zaczęłam naukę w szkole i teraz pozostaje realizować ten cel dalej i wygrywać wszystko co się da.

W ostatnich meczach zaprezentowałaś się z bardzo dobrej strony. W trzecim secie z Bielskiem cała ostrowiecka młodzież pokazała charakter.



Jeśli chodzi o formę, to nie potrafię powiedzieć, ponieważ teraz mam o wiele więcej szansy do pokazania siebie i tego co potrafię na boisku. Bardzo cieszę się, że trener obdarzył mnie większym zaufaniem i daje mi więcej możliwości gry i mam nadzieję, że tak zostanie albo będzie jeszcze lepiej. W trzecim secie w meczu z Bielskiem weszłyśmy z Klaudią i Ralitsą na boisko z myślą: Co mamy do stracenia? Na tablicy świeciło się już 2:0 dla przeciwnika, więc nie było czego się bać i po prostu chciałyśmy zagrać swoją siatkówkę. Udało nam się wygrać seta, szkoda jedynie tego, że nie potrafiłyśmy utrzymać tej wysokiej formy w czwartym secie i doprowadzić do tie-breaka.

Za nami pierwsza runda i pierwszy mecz drugiej. Zapewne podpatrywałaś rywalki, by samemu nauczyć się czegoś nowego?

W trakcie tych meczów oczywiście najczęściej obserwuję rozgrywające i najbardziej w pamięci zapadły mi dwie zawodniczki: Magdalena Śliwa i Maja Ognjenović. Obydwie są bardzo doświadczone i reprezentują poziom, do którego ja chciałabym kiedyś dojść. Przez obserwację można się wiele nauczyć, a zwłaszcza w młodym wieku, bo to wówczas nabiera się nawyków, typowych dla siebie ruchów i zachowań na boisku. Oczywiście gra w Orlen Lidze daje nam trochę większe doświadczenie niż w Młodej Lidze i dodaje pewności na boisku. Dla młodszych to też jest jednak jakaś lekcja. Dziewczyny z Młodej Ligi są na każdym naszym meczu, wspierają nas, a przy okazji mogą zobaczyć zespoły z najlepszymi w składzie.

Rozmawiał Rafał Soboń – więcej w serwisie echodnia.eu

źródło: Echo Dnia

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved