Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Adrianna Budzoń: Przez większość meczu kontrolowałyśmy grę

Adrianna Budzoń: Przez większość meczu kontrolowałyśmy grę

fot. archiwum

W 1/16 Pucharu Polski beniaminek Developres SkyRes Rzeszów w trzech setach pokonał liczące na zwycięstwo gospodynie z Piły. - Przełamałyśmy się i na pewno poczułyśmy się pewniej - powiedziała po meczu przyjmująca rzeszowianek, Ewa Śliwińska.

Nie ulega wątpliwości, że w czwartkowym spotkaniu obie ekipy liczyły na zwycięstwo – wygraną w Pucharze Polski pilanki chciały zrekompensować sobie porażki w Orlen Lidze, natomiast podopieczne Marcina Wojtowicza liczyły na przełamanie passy czterech porażek z rzędu. Tym razem z boju z tarczą wyszły rzeszowianki, a udało im się to w dużej mierze dzięki roszadom na pozycji środkowej – w meczu z nafciankami po raz pierwszy od dłuższego czasu na boisku pojawiła się kontuzjowana Katarzyna Warzocha. – Mieliśmy poważny kłopot z organizacją gry w bloku, zaryzykowałem i uważam, że to się opłaciło. Kasia zagrała bardzo dobrze i znacząco przyczyniła się do wygranej. Niestety ból nie pozwala jej w pełni pokazać swoich możliwości w ataku, a to bardzo ważne, żebyśmy mieli zagrożenie ze środka – powiedział szkoleniowiec beniaminka, podkreślając także, że nie wydaje mu się, żeby jego zespół w meczu z pilankami pokazał poprawę swojej dyspozycji. – Ten mecz w naszym wykonaniu niewiele różnił się od spotkań z Wrocławiem czy Łodzią. Może minimalnie lepiej zagraliśmy w ataku czy przyjęciu. To wystarczyło na takiego rywala, jakim jest Nafta, na naszych poprzednich rywali to nie wystarczyło. Znaczące jest jednak to, że dużo więcej spokoju było w końcówkach – dodał Wojtowicz.

Dużo bardziej entuzjastycznie do czwartkowych rezultatów odniosła się rozgrywająca Developresu, Adrianna Budzoń, która w wyjściowym składzie zastąpiła kapitan rzeszowianek Karolinę Filipowicz. – Bardzo cieszymy się z wygranej, tym bardziej że było to spotkanie wyjazdowe. Cieszy również to, że nie straciłyśmy seta i przez większość meczu kontrolowałyśmy grę – zaznaczyła 23-latka. Siatkarka podkreśliła również, że według niej na wyniku zaważyła lepsza postawa jej zespołu w defensywie, która zaowocowała większą pewnością siebie w innych elementach siatkarskiego rzemiosła. – Tym razem bardzo dobre przyjęcie przełożyło się na skuteczną grę w ataku. Przełamałyśmy złą passę i mam nadzieję, że w kolejnym meczu, tym razem ligowym, również uda się nam odnieść zwycięstwo – dodała Budzoń.

Czwartkowy pojedynek w Pucharze Polski miał także swoje indywidualne bohaterki – jedną z nich była Paula Szeremeta, czyli numer jedenaście wśród najczęściej punktujących siatkarek Orlen Ligi, która w boju z PGNiG Naftą Piła zapisała na koncie swojej drużyny aż 15 oczek. O dwa mniej zdobyła Ewa Śliwińska, która także była jednym z głównych „motorów napędowych” rzeszowskiej ekipy. – Przełamałyśmy się i na pewno poczułyśmy się pewniej. Liczę, że wygrana przełoży się na nasze wyniki w lidze – podkreśliła przyjmująca.



W kolejnym spotkaniu w Pucharze Polski Develpres SkyRes Rzeszów zmierzy się z drużyną Budowlanych Łódź. Spotkanie zostanie rozegrane 4 lutego w Atlas Arenie.

 

źródło: nowiny24.pl, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved