Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Hit 19. kolejki w Kędzierzynie-Koźlu

PlusLiga: Hit 19. kolejki w Kędzierzynie-Koźlu

fot. archiwum

W szlagierowym meczu 19. serii spotkań ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmie Jastrzębski Węgiel. Interesująco zapowiada się także starcie Czarnych Radom z Cuprum Lubin, a "młode wilki Bednaruka" spróbują pokazać pazur w pojedynku ze Skrą.

Niewątpliwym hitem 19. kolejki będzie mecz pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębskim Węglem. Jastrzębianie w ostatniej kolejce pewnie rozprawili się 3:0 z MKS-em Banimex Będzin, natomiast ZAKSA doskonałe mecze przeplata beznadziejnymi. Po efektownej wygranej 3:0 ze Skrą Bełchatów kędzierzynianie w takim samym stosunku ulegli Resovii Rzeszów. Podopieczni Sebastiana Świderskiego zajmują 7. miejsce w tabeli, a gracze Roberto Piazzy – 5. lokatę. Pozycje te wydają się dość niskie jak na drużyny, które w ubiegłym sezonie walczyły o medale. W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami lepsi okazali się „pomarańczowi”, którzy wygrali 3:1. Teraz atut własnej hali będzie po stronie kędzierzyńskiej, na co zwraca uwagę Patryk Czarnowski. – Mecze u nas z ZAKSĄ zazwyczaj udawały nam się, to my wygrywaliśmy, ale na swoim terenie kędzierzynianie są bardzo groźni, więc pojedziemy tam z myślami, że przed nami bardzo ciężkie spotkanie. Na pewno będzie ogromna walka, musimy się do tego meczu dobrze przygotować i na pewno nie będzie łatwo – zakończył środkowy ekipy ze Śląska. Obu drużyn w tym sezonie nie opuszcza pech. Kędzierzynianie muszą sobie radzić bez kontuzjowanych Pawła Zatorskiego i Michała Ruciaka, w szeregach jastrzębian pauzować ze względu na uraz łokcia musi Zbigniew Bartman. Który z zespołów pokona własne słabości i pokaże większą wolę walki, dowiemy się już w piątek.

Siatkarzom LOTOSU Trefla Gdańsk przyjdzie zmierzyć się z MKS-em Banimex Będzin. Podopieczni Andrei Anastasiego będą zdecydowanymi faworytami tego starcia. Gdańszczanie w ostatnich spotkaniach nie pozostawili złudzeń Effectorowi Kielce, także po zaciętym meczu pokonali Transfer Bydgoszcz. Dzięki temu, z dorobkiem 16 wygranych meczów (najwięcej spośród wszystkich drużyn) i 44 zgromadzonych punktów gracze z Pomorza zajęli pozycję wicelidera PlusLigi. Będzinianie nadal spoczywają na dnie tabeli, w 18 rozegranych spotkaniach udało im się odnieść jedynie dwie wygrane i zdobyć 8 punktów. Tę bardzo złą sytuację postara się uratować nowy trener Roberto Santilli. Drużyna z Zagłębia ostatnie spotkanie przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi gładko przegrała w trzech setach, jednak szkoleniowiec liczy na uspokojenie nastrojów i walkę z drużynami w zasięgu klubu. Kibice liczą na to, że doświadczenie i umiejętności Włocha tchną nowe życie w siatkarzy MKS-u. Najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny beniaminka jest Miłosz Hebda, który we wszystkich meczach zapisał na swoim koncie 237 punktów. Czy młodemu przyjmującemu i spółce uda się podjąć walkę z rewelacyjnymi gdańszczanami?

W meczu drużyn z dolnej części tabeli Effector Kielce podejmie BBTS Bielsko-Biała. Będzie to niezwykle ważny pojedynek dla obu ekip, ponieważ pozwoli im zdobyć cenne punkty i poprawić swoją sytuację w klasyfikacji generalnej. Effector obecnie zajmuje w niej 10. miejsce z dorobkiem 15 punktów, a BBTS plasuje się na 12. lokacie z 12 oczkami na koncie. Bielszczanie w ostatnim meczu nie dali rady Czarnym Radom, przegrywając 0:3. Kielczanie natomiast w środę rozegrali zaległy mecz 17. kolejki z Treflem Gdańsk i nie wypadli w nim najlepiej. Przegrali 0:3, w pierwszym secie ulegając dobrze dysponowanemu rywalowi do 9. – W sobotę gramy ważny mecz z BBTS-em i musimy wrócić do tej gry z poprzednich spotkań. Przede wszystkim zagrać głową, a nie siłą – stwierdził trener Dariusz Daszkiewicz. W pierwszym starciu tych drużyn to podopieczni Piotra Gruszki okazali się górą, wygrywając 3:2. Kto tym razem będzie mógł cieszyć się ze zwycięstwa?



Siatkarze z Bydgoszczy w starciu z AZS-em Częstochowa będą starali się wywalczyć komplet punktów. Bydgoszczanie w ostatnim zaciętym meczu przegrali 2:3 z Treflem Gdańsk, jednak wartościowy jeden punkt pozwolił im utrzymać się na 4. miejscu w tabeli. Na zupełnie przeciwległym biegunie znajdują się częstochowianie. Siatkarze spod Jasnej Góry w minionej kolejce przegrali 1:3 z Effectorem Kielce i mając na koncie niechlubną serię dziewięciu porażek z rzędu, obecnie znajdują się na przedostatniej pozycji w klasyfikacji generalnej. – Teraz na pewno przeciwnik będzie mniej wymagający i z tej niższej półki. Powinno nam być nieco łatwiej o zdobycie pełnej puli punktów niż w meczu z gdańszczanami, ale nie możemy być zbyt pewni siebie. Kluczem do zwycięstwa będzie koncentracja – zapowiada atakujący bydgoskiej ekipy, Jakub Jarosz. Akademicy lepszą dyspozycję starają się wypracować na treningach pod czujnym okiem nowego szkoleniowca Michała Bąkiewicza. Czy przyniesie to swoje efekty, dowiemy się już w sobotę.

Bardzo ciekawie zapowiada się starcie Cerrad Czarnych Radom i Cuprum Lubin. W ligowej tabeli oba te zespoły dzieli niewielka różnica – lubinianie zajmują 6. lokatę, natomiast radomianie – 8. W meczu pomiędzy tymi drużynami w pierwszej rundzie fazy zasadniczej górą okazał się beniaminek, który zwyciężył 3:1. I tym razem to podopieczni Gheorghe Cretu mają większe szanse na zwycięstwo, bowiem w ostatnim czasie notują bardzo dobre wyniki w PlusLidze, w 18. kolejce 3:0 pokonali AZS Politechnikę Warszawską. Nieco gorzej zaprezentowali się w Pucharze Polski, w ćwierćfinale ulegając po niezłym widowisku 1:3 PGE Skrze Bełchatów. Siatkarze Czarnych z kolei w ostatnim meczu pewnie rozprawili się 3:0 z BBTS-em Bielsko-Biała. – Kluczem do sukcesu będzie nasza dobra gra, poukładanie i przede wszystkim zagrywka. Jeżeli odrzucimy Cuprum od siatki, to będzie nam o wiele łatwiej zagrać blokiem i obroną – zdradza receptę na pokonanie rywali Bartłomiej Grzechnik, środkowy zespołu z Radomia.

Siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów czeka daleka podróż na Warmię i Mazury, gdzie zmierzą się z Indykpolem AZS Olsztyn. Wicemistrzowie Polski będą wyraźnymi pretendentami do wygrania tego pojedynku. Podopieczni Andrzeja Kowala są w bardzo dobrej dyspozycji, wygrywają mecz za meczem zarówno w Pucharze Polski, gdzie odprawili w trzech setach AZS Politechnikę Warszawską, jak i w rozgrywkach ligowych, w ostatnim meczu pewnie ogrywając ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Dzięki tym wygranym rzeszowianie znajdują się na fotelu lidera. Zupełnie inne nastroje panują w szeregach olsztyńskich akademików, którzy w miniony weekend dwukrotnie przegrali ze Skrą Bełchatów w ramach 18. kolejki PlusLigi i 1/8 Pucharu Polski. Obecnie zajmują 11. miejsce w tabeli. Drużynie brakuje lidera. Jasnym jest, że po szeregu porażek w poczynania zawodników wkrada się niepewność. Antidotum na to złe położenie miała być zmiana trenera na utytułowanego Andreę Gardiniego. Czy gracze AZS-u pokażą nowe oblicze i podejmą walkę z wyżej notowanym rywalem?

W niedzielę PGE Skra Bełchatów zawita do stolicy, by tam zmierzyć się z AZS-em Politechniką Warszawską. Inżynierowie plasują się na 9. lokacie w tabeli, a w 18. kolejce 0:3 ulegli Cuprum Lubin. Mistrzowie Polski ostatnimi czasy pewnie awansowali do półfinału Pucharu Polski, po drodze pokonując AZS Olsztyn i Cuprum Lubin, a w ostatniej kolejce PlusLigi ponownie nie pozostawili złudzeń olsztyńskim akademikom, zwyciężając 3:0. Wydaje się, że podopieczni Miguela Falaski mały kryzys mają już za sobą, jednak okres słabszej gry pod koniec grudnia i ponoszone porażki odbiły się na sytuacji bełchatowian w tabeli, bowiem spadli oni na trzecią lokatę i mają jeden punkt straty do Trefla Gdańsk, a trzy do Asseco Resovii Rzeszów. Tym bardziej będą oni zmotywowani, aby w starciu z warszawiakami zgarnąć pełną pulę, jednak podopieczni Jakuba Bednaruka tanio skóry nie sprzedadzą, ponieważ każdy punkt jest dla nich na wagę złota w obliczu awansu do najlepszej ósemki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved