Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Zawisza walczył, Budowlani grają dalej

PP: Zawisza walczył, Budowlani grają dalej

fot. orlenliga.pl

Siatkarki z Sulechowa, mimo że odpadły z tegorocznej edycji Pucharu Polski, pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. Przez dwie partie jak równy z równym walczyły z występującymi w Orlen Lidze Budowlanymi Łódź, ostatecznie przegrywając 0:3.

Początek premierowej odsłony meczu szybko pokazał, że podopieczne Marka Mierzwińskiego w starciu z faworyzowanymi Budowlanymi wcale nie stoją na straconej pozycji, bowiem po kontrze Anny Sołodkowicz prowadziły 4:1. Zespół Błażeja Krzyształowicza natychmiast podkręcił tempo, błyskawicznie odrabiając straty. Najpierw Dorota Ściurka doprowadziła do stanu 3:4, a po asie serwisowym Sanji Popović było 4:4. Niezrażony takim obrotem sprawy pierwszoligowiec dalej parł do przodu, wykorzystując przy tym błędy gości. Kiedy na tablicy wyników zrobiło się 9:5 dla sulechowianek, o czas dla zespołu poprosił szkoleniowiec Budowlanych. Na niewiele się to zdało, bowiem po chwili łodzianki przegrywały różnicą pięciu oczek, a na parkiecie trwał zażarty pojedynek pomiędzy Agatą Skibą a Sanją Popović. Kiedy po kontrze Gabrieli Polańskiej zrobiło się 11:14, tym razem o rozmowę z zawodniczkami poprosił trener Mierzwiński i choć szybko zrobiło się 16:12 dla pierwszoligowca, ekipa z Łodzi ponownie odrobiła straty i po chwili na boisku toczyła się walka punkt za punkt. Co prawda inicjatywa wciąż należała do Zawiszy, ale kiedy na siatce zatrzymana została Katarzyna Bury. W tym momencie pałeczkę przejęły łodzianki, które po niezwykle zaciętej końcówce wygrały pierwszego seta 34:32.

Wygrana końcówka seta nieco uśpiła czujność zespołu z Orlen Ligi. Ambitnie walczące sulechowianki bardzo szybko zyskały kilkupunktową przewagę, wychodząc po ataku ze środka Natalii Perlińskiej na 7:1. W tym momencie gra Zawiszy się zacięła, a błyskawicznie odrabiające straty łodzianki po kontrze Sylwii Pyci traciły do rywalek tylko trzy oczka (5:8), a po ataku Popović remisowały 9:9. W tym momencie gra się wyrównała. Na prowadzenie wychodził raz jeden, raz drugi zespół. Dopiero po punktowej zagrywce Pyci zespół trenera Krzyształowicza wyszedł na 15:13. Choć przy stanie 16:16 straty odrobiła Sołodkowicz, inicjatywa wciąż należała do gości, którzy prowadzili różnicą 1-2 punktów. Do stanu 20:21 doprowadziła jeszcze Skiba, ale kolejne akcje należały do łodzianek, które najpierw odskoczyły na 23:20, a po kontrze Popović miały pierwszą piłkę setową (24:21), wygrywając po bloku na Żanecie Baran 25:22.

Po zmianie stron oba zespoły nawzajem obdarowywały się punktami w postaci banalnych błędów, jednak po bloku na Skibie Budowlani odskoczyli na 5:3, a po ataku Pyci Marek Mierzwiński poprosił o czas dla zespołu. Niemoc miejscowych przełamała Sołodkowicz, ale festiwal błędów Zawiszy sprawił, że łodzianki wyszły na 10:5, wciąż powiększając prowadzenie. Przy stanie 8:14 w obozie pierwszoligowca „coś” drgnęło i po akcjach Skiby sulechowianki przegrywały czterema oczkami. Wówczas goście zaatakowali odważniej, błyskawicznie odskakując na 17:10. Miejscowe stały jak zaczarowane, przyglądając się jak z akcji na akcję zespół z Łodzi powiększa prowadzenie. Kiedy Budowlani mieli pierwszą piłkę meczową (24:10), stało się jasne, że Zawisza tej partii już nie wygra. Podopieczne Marka Mierzwińskiego pomimo niekorzystnego wyniku nie ustępowały, odrabiając pięć oczek. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza wykorzystały dopiero piątą „meczówkę”, zapewniając sobie tym samym awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.



MLKS Roltex Zawisza Sulechów – Budowlani Łódź 0:3
(32:34, 22:25, 15:25)

Zobacz również:
Wyniki IV rundy Puchar Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved