Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Beniaminek nie sprostał mistrzom Polski, Skra w półfinale

PP: Beniaminek nie sprostał mistrzom Polski, Skra w półfinale

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Mistrzowie Polski wciąż pozostają w grze o Puchar Polski. Podopieczni Miguela Falaski w ćwierćfinale zmierzyli się z beniaminkiem PlusLigi, Cuprum Lubin. Po stojącym na niezłym poziomie widowisku pokonali siatkarzy z Dolnego Śląska 3:1.

O półfinał Pucharu Polski Cuprum Lubin w Bełchatowie walczyło w osłabionym składzie – zabrakło w nim od dłuższego czasu kontuzjowanego Marcela Gromadowskiego, a także Łukasza Kadziewicza i Pawła Siezieniewskiego. PGE Skra do meczu przystąpiła w swoim najmocniejszym składzie i od razu to bełchatowianie musieli gonić wynik, ponieważ jako pierwsi na prowadzenie wyszli lubinianie po bloku Paszyckiego na Wronie. Kilka akcji później autowe zbicie Kłosa zwiększyło różnicę do 5:3 na korzyść Cuprum. W kolejnych wymianach obie drużyny kończyły piłki po czysto siatkarskich akcjach i nie popełniały błędów. Kiedy jednak lubinianom przydarzyły się dwie pomyłki – w polu zagrywki i w ataku na tablicy wyników pojawił się remis 9:9. Wtedy jednak Paszycki posłał na stronę gospodarzy asa serwisowego i goście znowu mieli dwa punkty nadwyżki (12:10). Mistrzowie Polski tym razem szybko wyrównali, a po autowym zbiciu przyjezdnych objęli prowadzenie 14:13. W kolejnych akcjach ekipa na prowadzeniu zmieniała się co chwila, dzięki punktującej zagrywce Trommela, bądź blokowi PGE Skry, która prowadziła na czasie technicznym 16:15. Kolejne autowe zbicie Cuprum, tym razem Borovnjaka, zwiększyło dystans, a o czas poprosił trener Cretu. Po przerwie blokiem zagrał Wrona i bełchatowianie prowadzili wtedy 19:16. Beniaminek jednak walczył do końca i po skutecznym ataku Paszycki powędrował w pole zagrywki, skąd asem serwisowym wyrównał po 21. W kolejnej akcji kontrę wykorzystali goście i to oni byli na prowadzeniu 22:21. Sytuacja zmieniła się i po kontrze Trommela to goście mieli piłkę setową (24:22). Tę wykorzystał przy drugiej okazji Romać (25:23).

Lekkie rozprężenie po wygranym secie w szeregach lubinian sprawiło, że swoje okazje w kontrze wykorzystywali Conte i Wlazły, a zagrywką punktował Uriarte. Od razu też trener Cretu wykorzystał przerwę na żądanie, bowiem PGE Skra odskoczyła na 4:0. Po czasie seria bełchatowskiej ekipy trwała i przy wyniku 6:0 na boisku za Łomacza pojawił się Gorzkiewicz. W kolejnych akcjach obie drużyny wymieniały się atakami, grę zespołu z Lubina próbował ciągnąć Paszycki, ale przewaga mistrzów Polski utrzymywała się nadal na wysokim poziomie (12:6). Po dość wyrównanej walce punkt za punkt, atak za atak Conte potężną zagrywką zwiększył różnicę do siedmiu punktów (14:7), a blok na Trommelu i dwie zagrywki Wlazłego zwiększyły ją do dziesięciu oczek (19:9). Przy takiej przewadze rywali beniaminek PlusLigi nie był w stanie się podnieść, zwłaszcza że bełchatowianie nadal mocno dawali się im we znaki swoimi zagrywkami. Po asie serwisowym Marechala PGE Skra przewodziła stawce już 22:11. Choć lubinianie po kontrze Romacia odrobili jeszcze mały punkcik, to jednak niezagrożeni bełchatowianie szybko zakończyli seta.

Od początku trzeciej odsłony Cuprum już nie odpuszczało, a dzięki skutecznej postawie w bloku wyszło na prowadzenie 2:1, które błąd Uriarte oraz kontrze Borovnjaka podwyższyły do 5:2. Przyjezdni z każda akcją grali lepiej i wykorzystywali niekończone przez Skrę akcje (7:3). Do tego po przerwie Łomacz dołożył asa serwisowego i sytuacja mistrzów Polski była coraz mniej ciekawa (10:4). Gdy Borovnjak zatrzymał w natarciu Wlazłego, grę przerwał Miguel Falasca, ponieważ jego zespół przegrywał już 5:12 i coraz słabiej radził sobie ze skutecznie grającym, w każdym elemencie, przeciwnikiem. Cuprum nie przestawało naciskać, a coraz więcej chaosu wkradało się w poczynania bełchatowian. Hiszpan próbował zmienić obraz gry, wprowadzając na boisko Marechala i Lisinaca, a na libero Piechockiego. Nic to jednak nie pomogło, a lubinianie uderzali równie potężnie i skutecznie. Jeszcze Wlazły swoją zagrywką, a Uriarte pojedynczym blokiem próbowali poderwać kolegów do walki, ale przewaga gości nadal była wysoka (17:13). Chwila dobrej gry poderwała jednak mistrzów Polski i po kontrze Lisinaca o czas poprosił trener Cretu, bowiem jego drużynie z wysokiej przewagi pozostały trzy punkty (18:15). Nakręceni gospodarze szli za ciosem i przy dobrej zagrywce mieli okazję do wykorzystywania kolejnych kontr. Po uderzeniu Wrony Skra przegrywała już tylko 17:19, a po kolejnym zbiciu 19:20. Natomiast, gdy zaciętą i sytuacyjną walkę na siatce wygrał bełchatowski blok, był już remis 21:21. W kolejnej akcji po raz kolejny w tym okresie gry spisał się blok PGE Skry i to miejscowi byli na prowadzeniu. To utrzymało się do końca, a Wrona, punktując zagrywką, dał swojej drużynie pierwszą okazję na zakończenie seta (24:22). Ostatni punkt w tej partii zdobył Mariusz Wlazły.



W kolejnej części meczu nadal toczyła się niezwykle zacięta walka, a żaden zespół nie odpuszczał – na tablicy wyników najczęściej widniał remis. Gdy asa serwisowego zagrał Uriarte, a następnie popracował bełchatowski blok, Skrze udało się odskoczyć na trzy punkty (8:5). Od razu jednak lubinianie zaczęli odrabiać straty i po kontrze Paszyckiego tracili tylko punkt (7:8). Choć Cuprum walczyło, to kolejne słabsze rozegranie Gorzkiewicza do Romacia, a następnie blok na atakującym lubinian sprawiły, że gospodarze prowadzili 13:9. Podopieczni trenera Cretu doszli rywali na dwa punkty straty, ale nadal prym na boisku wiedli bełchatowianie, którzy co rusz budowali przewagę, głównie dzięki świetnej postawie Srećko Lisinaca (18:14). Mimo prób siatkarze beniaminka z Lubina świetne akcje przeplatali także błędami, co utrzymywało PGE Skrę na czele (22:18). Niedługo później piłkę meczową bełchatowianie uzyskali po asie serwisowym Conte, a całe spotkanie zakończył Paszycki, psując zagrywkę.

PGE Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 3:1
(23:25, 25:15, 25:23, 25:20)

Składy zespołów:
PGE Skra: Wlazły (23), Kłos (7), Conte (16), Wrona (9), Uriarte (4), Winiarski (5), Tille (libero) oraz Piechocki (libero), Lisinac (5) i Marechal (4)
Cuprum: Borovnjak (7), Trommel (8), Michalski (6), Paszycki (10), Romać (19), Łomacz (2), Rusek (libero) oraz Łapszyński i Gorzkiewicz

Zobacz również:
Wyniki VIII rundy Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved