Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Paweł Stysiał: Nasz główny cel to mistrzostwa Polski juniorów

Paweł Stysiał: Nasz główny cel to mistrzostwa Polski juniorów

fot. archiwum

Transfer Bydgoszcz po 14 kolejkach Młodej Ligi pozostaje liderem rozgrywek. - Nasza recepta na sukces to drużyna, tworzymy prawdziwy team - przyznaje otwarcie Paweł Stysiał, libero bydgoskiej drużyny.

Po 14 kolejkach Młodej Ligi Transfer Bydgoszcz pozostaje liderem tabeli. Jaka jest wasza recepta na sukces?

Paweł Stysiał: – Nasza recepta na sukces to drużyna. Myślę, że naszą największą siłą jest właśnie to, że tworzymy prawdziwy zespół. Gramy w tym samym składzie od kilku lat. Co prawda co jakiś czas dochodzi do małych zmian personalnych na danej pozycji, ale są to koledzy, z którymi dobrze się znamy. Każdy zawodnik naszej drużyny jest w stanie wnieść coś dobrego, gdy jeden czy drugi kolega ma słabszy dzień. Teraz czekamy na powrót dwóch zawodników – Michała Gorzenia i Remigiusza Szczuckiego, którzy leczą urazy. Na szczęście powoli wracają do formy i wznowili już treningi.

Czy przed rozpoczęciem sezonu 2014/15 liczyliście na tak dobry wynik?



Chyba nikt się tego nie spodziewał. Gramy składem juniorskim, czyli w składzie są zawodnicy z rocznika ’96 i ’97. Młoda Liga jest dla nas prawdziwym testem umiejętności. Na początku sezonu nikt z nas nie myślał o medalu, a o dobrym przygotowywaniu się do mistrzostw Polski juniorów. Jednak gdy już zasiedliśmy na fotelu lidera Młodej Ligi, to nikt z nas nie chce z niego zejść. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nikogo na niego nie wpuścić, bo jest naprawdę bardzo wygodny! (śmiech)

W twojej ocenie który z dotychczasowych meczów był najtrudniejszy?

Rozegraliśmy wiele spotkań, które były na tak zwanym styku. Wiele zespołów grało bardzo dobrze, ale wiadomo nie od dziś, że grając z liderem, gra się bez żadnej presji. Myślę, że jednym z najtrudniejszych meczów, jakie rozegraliśmy, miało miejsce w Lubinie. Gospodarze bardzo mocno zagrywali. Uważam, że gdyby nie nasz dobry blok i obrona, wynik mógł być zupełnie inny [Transfer Bydgoszcz pokonał Cuprum Lubin 3:1 w meczu 9. kolejki Młodej Ligi – przyp. red.]. Kolejny raz pokazaliśmy, że mamy charakter i nie przez przypadek jesteśmy liderem rozgrywek.

Ostatni mecz przed przerwą rozegraliście 20 grudnia z Jastrzębskim Węglem. Nie obawiacie się, że ta dłuższa przerwa wpłynie niekorzystnie na drużynę?

Myślę, że umiejętności się nie zmienią. Przed Sylwestrem rozegraliśmy Memoriał Sławomira Wedera w Bydgoszczy i muszę przyznać, że nie wyglądało to najgorzej. Myślę, że taka przerwa ma sporo plusów. W przypadku kiedy wielu z nas mieszka w bursie i nie ma wielu okazji, żeby wyjechać na weekend do domu, taka przerwa jest dobrym rozwiązaniem. Mieliśmy czas, żeby spotkać się z rodziną i naładować akumulatory, które od 6 stycznia będą musiały być w stanie pełnej gotowości.

Dla ciebie to już kolejny sezon gry w Młodej Lidze. Z tą małą różnicą, że teraz w rozgrywkach bierze udział czternaście drużyn.

To prawda, drużyn jest więcej, ale w porównaniu do zeszłego sezonu liga zwiększyła się tylko o jeden zespół. W ubiegłym roku bowiem w rozgrywkach brał udział również SMS PZPS Spała. Dla nas najgorsze są wyjazdy, które nam doszły, czyli do Będzina i Lubina. Pierwszą rundę w większości zagraliśmy na wyjazdach, patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, uważam, że dobrze się stało. Teraz będziemy mieli więcej czasu na treningi.

Czy trener Tomasz Zaczek przed rozpoczęciem sezonu postawił przed wami konkretny cel do zrealizowania?

Mamy główny cel – to mistrzostwa Polski juniorów i na tym się skupiamy. Jednak gdy pojawiła się szansa ugrać coś na parkietach Młodej Ligi, to czemu z niej nie skorzystać? To właśnie zwycięstwa budują formę sportowca.

W najbliższy weekend zmierzycie się na wyjeździe z Effectorem Kielce w ramach 15. kolejki Młodej Ligi. Kielczanie aktualnie zajmują jedenaste miejsce w tabeli. Teoretycznie można spodziewać się łatwego spotkania, czy rzeczywiście takie ono będzie?

– Z tego co wiem to zespół z Kielc ma nowych zawodników. Nigdy nie wolno nikogo lekceważyć. To jest siatkówka młodzieżowa, w której różne rzeczy już się zdarzały. Mam nadzieję, że po raz kolejny wyjdziemy na boisko z wiarą w zwycięstwo i będziemy mogli dopisać trzy punkty do swojego konta.

Autor: Katarzyna Porębska

źródło: mlodaliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved