Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A K: Pechowy początek roku Polek, tylko Radecka z wygraną

Serie A K: Pechowy początek roku Polek, tylko Radecka z wygraną

fot. archiwum

Nie najlepiej dla biało-czerwonych ułożył się początek roku. Mecze 12. kolejki nie układały się po myśli Polek, o krok od wygranej było Montichiari Bereniki Tomsi, ostatecznie przegrywając po tie-breaku. Wygraną zanotowało Foppapedretti Bergamo Mileny Radeckiej.

Ponad dwóch godzin potrzebowały siatkarki z Piacenzy, aby zapisać na swoim koncie cenne oczka. Podopieczne Alessandro Chiappiniego podzieliły się jednak punktami z rywalkami. Już pierwsze dwie partie, rozstrzygane na przewagi, zapowiadały emocjonujące widowisko. Lepiej mecz rozpoczęły gospodynie, po raz kolejny do roli liderki swojego zespołu wyrosła Berenika Tomsia. Początkowo dobra gra Polki, wspieranej przez Simonę Gioli, wystarczyła i wykorzystując potknięcie rywalek, siatkarki Montichiari wygrały w odsłonie premierowej. Sytuacja szybko się jednak odwróciła i w kolejnej partii to przyjezdne dyktowały warunki gry, prowadząc w końcówce 21:17. Kolejny zryw ekipy Leonardo Barbieriego pomógł miejscowym doprowadzić do remisu, ostatecznie jednak przy grze na styku to przyjezdne tym razem popisały się imponującą skutecznością, triumfując 28:26. W następnych partiach sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i triumfatora wyłonić musiał tie-break. W decydującym secie zespół z Piacenzy mógł liczyć na Lisę van Hecke (29 punktów), wygrywając właśnie dzięki przewadze w ataku. Mimo porażki dobre zawody rozegrała Berenika Tomsia. Polka zakończyła mecz z dorobkiem 23 oczek, przy 56% efektywności zagrań w ataku.

Metalleghe Sanitars Montichiari – Nordmeccanica Rebecchi Piacenza 2:3
(26:24, 26:28, 20:25, 25:12, 10:15)

Zdecydowanie lepszy występ zanotowało Foppapedretti Bergamo Mileny Radeckiej. Nieco ponad godzinę zespół Polki potrzebował na zapisanie na swoim koncie kolejnego zwycięstwa. W pierwszym meczu rundy rewanżowej po stronie Foppapedretti wyróżniała się Celeste Plak, to właśnie do zdobywczyni 17 oczek oraz Sary Lody polska rozgrywająca kierowała najwięcej piłek. Nawet nieco niższa niż zazwyczaj efektywność zagrań Lody na siatce (30%) nie była w stanie zaszkodzić drużynie Stafano Lavariniego. Po drugiej stronie siatki na tle swoich koleżanek wyróżniała się Hayley Spelman, jednak przepaść dzieląca obie ekipy w ataku była widoczna. Przykładem może być pierwsza partia, w której samodzielnymi atakami siatkarki Urbino zdobyły tylko cztery punkty, dla porównania 11 otrzymując po błędach rywalek. W kolejnych fragmentach meczu skuteczność przyjezdnych na siatce uległa co prawda poprawie, jednak nie na tyle, aby goście mogli zagrozić drużynie Polki. Kontrolując przebieg całego meczu, Foppapedretti Bergamo potwierdziło, że dystans dzielący obie drużyny w ligowej tabeli nie jest przypadkiem. Siatkarki Urbino wciąż pozostają z niechlubną statystyką 12 meczów bez wygranej, ani zdobycia chociażby jednego punktu.



Foppapedretti Bergamo – Robur Tiboni Urbino 3:0
(25:18, 25:15, 25:21)

Trudna przeprawa czekała Pomì Casalmaggiore z Katarzyną Skorupą w składzie. Zespół polskiej rozgrywającej na wyjeździe walczył z aktualnym liderem rozgrywek. Po stronie zespołu z Novary trudno byłoby doszukiwać się jednej liderki, siła zespołowości po raz kolejny poprowadziła miejscowe do zwycięstwa. Przy najlepiej punktującej Katarinie Barun (14 punktów i 60% skuteczności) równie dobrze prezentowały się Kimberly Hill, Laura Partenio i Martina Guiggi. W partii premierowej siła ataku podopiecznych trenera Pedulli nie była jeszcze tak zdecydowana, jednak w tym fragmencie meczu pomocną dłoń rywalkom podały przyjezdne, popełniając aż 10 niewymuszonych błędów własnych. Zryw siatkarek Pomì w końcówce drugiej partii dał jeszcze nadzieję na przedłużenie losów rywalizacji. Przy średniej 27% skuteczności gości w ataku Katarzynie Skorupie trudno było znaleźć liderkę swojego zespołu, co potwierdza chociażby fakt, że żadna z siatkarek Pomì nie przekroczyła progu 10 zdobytych punktów. Po przegranej na przewagi partii drugiej (25:27) przyjezdne nie zdołały już się podnieść. Set trzeci to z pewnością partia, o której Katarzyna Skorupa i jej koleżanki chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Zespół z Novary zdemolował rywalki, wygrywając 25:9 i cały mecz 3:0.

Igor Gorgonzola Novara – Pomì Casalmaggiore 3:0
(25:14, 27:25, 25:9)

Po trzech setach na tarczy ze Scandici wracał zespół kolejnej Polki. O ile przegrana Pomì z liderem rozgrywek mogła być wkalkulowana, o tyle przegrana Arsizio z niżej sklasyfikowanym zespołem, bez ugrania choćby seta, może być uznawana za niespodziankę. Zespół Joanny Wołosz miał swoje szanse w meczu, jednak w decydujących akcjach sportowe szczęście i konsekwencja w grze przemawiały na korzyść gospodyń. Podopieczne Carlo Parisiego na przestrzeni całego meczu jedynie kilkukrotnie zdołały wypracować minimalne prowadzenie, dość szybko pozwalając dojść do głosu przeciwniczkom. W trudnych chwilach miejscowe mogły liczyć na Lipicer, a liderka Scandici nie zawodziła, przy dużym wsparciu Vanzurowej. W trzeciej partii sporo wskazywało, że spotkanie może się przedłużyć, przyjezdne prowadziły już 21:19. Także tym razem lepiej zareagowały gospodynie, doprowadzając do gry na styku i wygrywając na przewagi.

Savino Del Bene Scandicci – Unendo Yamamay Busto Arsizio 3:0
(25:22, 25:23, 26:24)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved