Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Perłowski: O kryzysie już nikt nie myśli

Łukasz Perłowski: O kryzysie już nikt nie myśli

fot. Joanna Skólimowska

Resovia Rzeszów w doskonałym stylu pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w pierwszym pojedynku w 2015 roku. - Wykonaliśmy dobrą pracę w zagrywce - mówił po spotkaniu środkowy rzeszowian, Łukasz Perłowski, który po raz kolejny wystąpił w pierwszym składzie.

Z wielkim przytupem wkroczyliście w ten nowy rok. Dwa mecze z rywalami z najwyższej półki, sześć punktów i zero straconych setów. Chyba macie powody do zadowolenia?

Łukasz Perłowski: – Tak, to prawda. Dla nas było to idealne zakończenie tych meczów. Podchodziliśmy do tych ostatnich pojedynków bardzo skoncentrowani, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będą to bardzo trudne i wymagające spotkania. Udało nam się zakończyć ten rok bardzo miło, a w meczu z ZAKSĄ również zdobyliśmy komplet punktów. Skupiamy się już na następnych pojedynkach, chcemy utrzymać tę dobrą passę. Ciężko pracujemy, żeby nasza gra również wyglądała dobrze w przyszłości.

Wydaje się, że w meczu z ZAKSĄ kluczową rolę odegrała zagrywka. Rywale mieli ogromne problemy z przyjęciem waszego serwisu.

– Zgadza się. W pierwszym i trzecim secie wykonaliśmy dobrą pracę w tym elemencie. Z kolei w drugiej odsłonie to ZAKSA wstrzeliła się i pojawiły się u nas problemy z odbiorem. W ogóle jeżeli ktoś wychodził na prowadzenie, to działo się to w głównej mierze za sprawą tego elementu. Nie chodzi tu tylko o asy serwisowe, ale również o mocną, odrzucającą od siatki zagrywkę. Cieszymy się, że tak to w tym meczu wyglądało.

Wszystko mogłoby się jednak potoczyć inaczej, gdyby tę drugą partię wygrali goście. Wiele nie brakowało.

– Tak, świetnie wyciągnęliśmy tę końcówkę. To na pewno podłamało ZAKSĘ, która przegrała przecież praktycznie wygrany set. My z kolei na trzeciego seta wyszliśmy niesamowicie podbudowani, graliśmy swoją siatkówkę i nie daliśmy rywalom dojść do słowa.

Ten pojedynek obfitował w większą niż zazwyczaj liczbę kontrowersji. Dało się tę nerwową atmosferę wyczuć również pod siatką?

– Na szczęście nas to nie dotyczyło. Nie chcieliśmy sobie zaprzątać głowy tamtymi akcjami. Liczyła się koncentracja i jeszcze raz koncentracja.

Ostatnie spotkania w waszym wykonaniu są bardzo dobre. Wydaje się, że o kryzysie sprzed kilku tygodni nie pozostało już ani śladu.

– Dokładnie, ale to było dawno i już o nim nie myślimy. Teraz w naszych głowach jest tylko chęć wygrywania i aby każdy następny mecz był jeszcze lepszy od poprzedniego. Jak na razie nam się to doskonale udaje i oby tak dalej.

Nie mieliście może zbyt wiele czasu wolnego, ale była okazja do odpoczynku w czasie okresu świąteczno-noworocznego?

– Staraliśmy się wykorzystać maksymalnie ten czas, aby odpocząć od siatkówki i nadrobić zaległości z bliskimi. A trochę się tego nazbierało w czasie sezonu (uśmiech). Jednak liga rusza dalej, czeka nas sporo ważnych pojedynków, które chcemy rozstrzygnąć na naszą korzyść.

Na początku sezonu częściej spędzałeś czas na trybunach niż na boisku. Teraz już drugi mecz z rzędu rozpocząłeś w pierwszym składzie. Czujesz, że wykorzystujesz swoją szansę?

– Mamy bardzo szeroki skład. Ja robię co do mnie należy i staram się pomóc zespołowi. Wiadomo, że ciężko jest rywalizować z tak mocnymi zawodnikami i nie zawsze można grać w pierwszym składzie czy być w dwunastce, ale taka rywalizacja na pewno wychodzi na plus.

Już w środę kolejne spotkanie. Tym razem w Pucharze Polski zmierzycie się z nieobliczalną drużyną Politechniki Warszawskiej. Trzeba obawiać się "wilków Bednaruka"?

– No tak, święta się skończyły, więc ponownie wracamy do gry pełną parą. W meczu przeciwko warszawianom od początku musimy narzucić swój rytm gry. Na pewno pod żadnym względem nie możemy ich zlekceważyć i dać się im rozegrać. Wtedy będziemy mogli zrealizować nasz cel, jakim jest awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved