Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jacek Nawrocki: Zabrakło determinacji i chęci do walki

Jacek Nawrocki: Zabrakło determinacji i chęci do walki

fot. archiwum

Siatkarki Budowlanych Łódź rozczarowują, a od samego początku sezonu mocny skład na papierze nie przekłada się na wyniki. W Legionowie łodzianki nie dały rady gospodyniom. - Zabrakło chęci do walki - przyznał trener - koordynator, Jacek Nawrocki.

Czego zabrakło w tym spotkaniu, aby powalczyć o zwycięstwo w Legionowie?

Jacek Nawrocki: – Moim zdaniem tutaj przede wszystkim, co widać na pierwszy rzut oka, zabrakło sportowej determinacji, zęba i chęci do walki. Myślę, że to te cechy zadecydowały o tym, że zespół z Legionowa potrafił wykorzystać swoje umiejętności, a my pokazaliśmy je zaledwie w 50%.

Po wygranej z Developresem wydawało się że wszystko jest na dobrej drodze, by odbudować morale zespołu. Spodziewaliście się, że tutaj może was czekać taka przykra niespodzianka?



– Ja powiem o moich własnych odczuciach. Może będę niepopularny i wiele osób trochę będzie się krzywiło po tym, co powiem, ale ja się spodziewałem, że tak to spotkanie będzie wyglądało. Po tym jak drużyny wychodzą na boisko, wiedziałem, że to będzie walka jednego zespołu, który jest zdeterminowany, z chęcią do walki i drugiego, któremu tej determinacji, woli walki zabrakło.

To właśnie nad tą determinacją będziecie pracować?

– To się albo ma, albo nie. Jest to wypadkowa wielu czynników, elementów. Zarówno tych boiskowych, jak i pozaboiskowych. Często wiąże się to z charakterem, motywacją sportowca. Myślę, że dziewczyny doskonale wiedzą o co w tym chodzi. To jest tak doświadczony zespół, że takich rzeczy nie trzeba im tłumaczyć. Zdają sobie sprawę, gdzie szukać poprawy, jeżeli chodzi o motywację. Jeżeli chodzi o grę, to musimy pracować nad wszystkimi elementami. Dzisiaj skuteczność zespołu w ataku, przyjęciu czy bloku pozostawiała wiele do życzenia. Dlatego nad tym trzeba pracować.

Ma pan wystarczająco dużo czasu, by pogodzić obowiązki związane z SMS-em Spała, kadrą juniorów z koordynowaniem tego, co dzieje się w Budowlanych Łódź?

– Ja tylko jestem tutaj w formie pomocy. Nie chciałbym aż tak bardzo ingerować w to, co sztab robi z zespołem. Aczkolwiek na ile pozwala mi na to czas, na tyle staram się tutaj pomóc. Zdaję sobie sprawę, że takie połowiczne rozwiązanie nie jest najlepszym wyjściem, ale znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że na razie pewnie tak pozostanie.

Czy przed sezonem da się przewidzieć, czy dana grupa siatkarzy, siatkarek, będzie tworzyła kolektyw?

– Mówiąc szczerze, do tej pory doskonale znałem charaktery, profile i osobowości zawodników. Tak naprawdę w żeńskiej siatkówce dopiero przyglądam się temu co się dzieje, te moje oceny są wstępne. Dużo rozmawiam, staram się poznać dziewczyny, ich charaktery. Natomiast tak jak mówię, wszystko to odbywa się z punktu widzenia trenera jeszcze niedoświadczonego na tym polu.

Czy w takim krótkim czasie, jaki pozostał do kolejnego meczu, można odmienić grę zespołu?

– Postaramy się treningami i pracą wyjść z tego dołka, myślę, że dziewczyny też będą ze sobą rozmawiać. Chcemy grać zdecydowanie lepiej i na pewno nie złożymy broni.

Jak pan ocenia początek pracy trenera Błażeja Krzyształowicza na tym stanowisku?

– Myślę, że Błażej zarówno pod względem mentalnym wkłada bardzo dużo serca i zaangażowania w swoją pracę, jak również ma ogromną wiedzę od strony merytorycznej. Dobrze zna poszczególne zespoły, wie wiele o ich taktyce. To jest wielki kapitał do wykorzystania, warto z tego zrobić użytek. Zawodniczki też chcą mu pomóc, uważam, że przyjdzie taki moment, że część z nich również weźmie na siebie odpowiedzialność.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved