Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Grzechnik: Wygrywa ten, kto popełnia mniej błędów

Bartłomiej Grzechnik: Wygrywa ten, kto popełnia mniej błędów

fot. Joanna Skólimowska

- Mamy jasno postawione cele - chcemy być w "ósemce" - powiedział po meczu z BBTS-em Bielsko-Biała Bartłomiej Grzechnik. W sobotę radomianie pewnie pokonali gospodarzy z Podbeskidzia i wciąż liczą się w walce o najwyższe cele w lidze.

Wypada wam tylko pogratulować – dzisiejsze zwycięstwo oraz to odniesione z AZS-em chyba powoduje, że powracacie do gry, jeżeli chodzi o walkę o fazę play-off…

Bartłomiej Grzechnik:Mamy jasno postawione cele – chcemy być w „ósemce”, ponieważ tak mówimy od początku sezonu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że zdarzały nam się zarówno dobre, jak i słabe spotkania, ale wciąż staramy się, żeby tych korzystniejszych wyników było dla nas jak najwięcej. Teraz musieliśmy i chcieliśmy wygrać z takimi zespołami jak te z Częstochowy i Bielska-Białej. Efekty są widoczne – w dwóch spotkaniach zwyciężyliśmy 3:0 i teraz z następnym przeciwnikiem chcemy ugrać jakiekolwiek punkty, żeby w tabeli piąć się coraz wyżej.

Widać po was rosnącą pewność siebie – to ona zadecydowała o wyniku pierwszych dwóch partii?



– Nie ulega wątpliwości, że byliśmy bardzo zmotywowani, żeby zwyciężyć w tym meczu. Każdy z nas wykonywał założenia taktyczne podane przez trenera, więc wszystko poszło w tych dwóch partiach po naszej myśli.

Dzisiejszy wynik nie zmienia tego, że popełnialiście sporo błędów w polu serwisowym. Czy myślisz, że przestój w trzecim secie, po którym przegrywaliście czterema punktami, był tego pokłosiem?

– W tym sporcie na porządku dziennym jest to, że wygrywa drużyna, która popełnia mniej błędów. My zrobiliśmy ich wiele w zagrywce, ale całe szczęście nadrobiliśmy to naszą dobrą dyspozycją w ataku.

Czy bielszczanie mimo wszystko czymś was zaskoczyli?

– Tak, ponieważ bardzo dobrze grają, ale wiadomo też, że zespół wywalczy tyle, na ile pozwala mu na to przeciwnik. Cóż mogę więcej dodać – to był dobry mecz z naszej strony i tylko to się liczy.

A na jakim etapie jesteście jako drużyna? W zeszłym sezonie nazywano was rewelacją rozgrywek, teraz zwolniliście nieco tempo. To naturalna ewolucja zespołu, który aklimatyzuje się w PlusLidze?

Tak, uważam, że jak najbardziej. Jest to klub z tradycjami, który przez kilka lat walczył na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Wszystko działo się etapami – najpierw byliśmy tam, a potem wspięliśmy się wyżej. Pojawili się także sponsorzy i myślę, że nasza drużyna ciągle będzie rosnąc w siłę. Nie widzę objawów przestoju po naszej stronie, tego, że mogłoby być coś nie tak – po prostu wiem, że prezesi, trenerzy i sponsorzy robią wszystko, żeby nasza ekipa była coraz lepiej zorganizowana i wydaje mi się, że za kilka lat będziemy w czołówce ligi.

Wspomniałeś o prezesach – ponoć szykują się u was zmiany…

Na razie nic jeszcze nie wiemy, więc nie możemy się na ten temat wypowiadać.

W takim razie co pomoże wam podporządkować sobie brylującego beniaminka z Lubina, który będzie waszym następnym przeciwnikiem?

– Nasza dobra gra, poukładanie i przede wszystkim zagrywka. Jeżeli odrzucimy Cuprum od siatki, to będzie nam o wiele łatwiej zagrać blokiem i obroną.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved