Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra się wreszcie przełamała

PlusLiga: Skra się wreszcie przełamała

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Po fatalnym w wykonaniu siatkarzy Skry grudniu, w którym bełchatowianie w czterech spotkaniach zdobyli zaledwie trzy punkty, mistrzowie Polski dobrze rozpoczęli kolejny rok. We własnej hali pokonali 3:0 AZS Olsztyn, przełamując własną niemoc.

PGE Skra i Indykpol AZS ostatnio przeżywały kryzys, choć u gości trwa on znacznie dłużej, bo praktycznie od początku sezonu. Drużyna, która w poprzednich rozgrywkach była groźna dla najlepszych, w obecnych wygrała tylko czterokrotnie. Lekarstwem ma być zmiana trenera – zamiast Krzysztofa Stelmacha pracuje Andrea Gardini. Na razie bez efektów. Nie może być inaczej, gdy najlepszy atakujący zespołu Grzegorz Szymański w najważniejszych akcjach pierwszego seta dwukrotnie nie trafił ani w blok, ani w boisko. I z niewielkiej przewagi gości zrobiło się wysokie prowadzenie PGE Skry.

Gospodarze nie zaczęli nadzwyczajnie, czemu trudno się dziwić, gdy przypomnimy sobie, że ostatni raz za trzy punkty zwyciężyli w listopadzie, a dwa ostatnie spotkania przegrali. Dlatego starali się nadmiernie nie ryzykować. Nie przeszkodziło im to w uzyskaniu aż 63-procentowej skuteczności w ataku w premierowej partii. Widać było, że są spięci, co przekładało się gorszą niż za dobrych czasów na obronę.

Gdy już się rozluźnili, zaczęli pokazywać swoje wielkie umiejętności. Facundo Conte i Srećko Lisinac zaczęli serwować tak jak potrafią i w drugim secie jedyną niewiadomą były rozmiary zwycięstwa. Bełchatowianie mogli pozwolić sobie na widowiskowe akcje. I tak Michał Winiarski atakował z piłki osuniętej o półtora metra od antenki, a Conte wbił „gwoździa” w trzeci metr.



Drugiego seta w drużynie z Olsztyna kończyli Piotr Łuka i młody Bartosz Bednorz, a już wcześniej Szymańskiego zmienił Paweł Adamajtis. W PGE Skrze zamiast Michała Winiarskiego wyszedł Nicolas Marechal. Roszady lepiej posłużyły gościom, którzy po dobrych zagrywkach Frantiska Ogurcaka prowadzili 6:3 i Miguel Falasca musiał poprosić o przerwę. Niewiele to pomogło, bo po bloku na Conte Indykpol AZS miał już cztery punkty przewagi (9:5). Trwało to dość długo, ale od wyniku 9:13 sprawy wziął w swoje ręce Mariusz Wlazły. Najpierw zdobył punkt atakiem, a później poszedł na zagrywkę. I został tam aż do wyniku 16:13. Punktów bezpośrednio nie zdobywał, ale serwował tak mocno, że jego koledzy albo ustawiali blok, albo bronili i wyprowadzali kontry. Goście pokazali jednak charakter i błyskawicznie wyrównali, a po błędzie Conte (przejście linii) wyszli na prowadzenie 21:20. Nie na długo, bo gospodarze odrobili straty i po błędzie Bednorza, wypożyczonego z PGE Skry, wykorzystali drugiego meczbola. W niedzielę o godz. 15 PGE Skra znów zagra w hali Energia z Indykpolem AZS. Tym razem stawką będzie ćwierćfinał Pucharu Polski.

Autorem relacji jest Jarosław Bińczyk – lodz.sport.pl

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 3:0
(25:21, 25:14, 26:24)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (7), Wlazły (13), Conte (12), Wrona (11), Uriarte (1), Winiarski (6), Tille (libero) oraz Marechal (5), Piechocki (libero) i Brdjović
AZS: Dobrowolski (1), Szymański (5), Zajder (5), Hain (3), Ogurcak (9), Cabral (4), Potera (libero) oraz Bednorz (4), Adamajtis (5), Łuka (1) i Zatko

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved