Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podział punktów w Gdańsku, Trefl pokonał bydgoszczan

PlusLiga: Podział punktów w Gdańsku, Trefl pokonał bydgoszczan

fot. Arkadiusz Buczyński

Siatkarze z Bydgoszczy wysoko postawili poprzeczkę rewelacyjnie grającym w tym sezonie gdańszczanom. Lotos Trefl przegrywał już 1:2, podopieczni trenera Andrei Anastasiego odwrócili jednak losy meczu i pokonali rywali w tie-breaku, zgarniając dwa punkty.

Bydgoszczanie rozpoczęli mecz od lepszej gry w ataku niż gospodarze. Piotr Gacek dwoił się i troił w obronie, jednak jego koledzy z drużyny nie potrafili wbić piłki w pomarańczowe pole (6:2). Pierwszą przerwę techniczną zarządził Marco Falaschi, zagrywając poza boisko (4:8). Po niej w polu serwisowym popisał się Mateusz Mika (7:8), ale przyjezdni nie dali sobie odebrać prowadzenia i utrzymywali oczko przewagi. Po pewnym czasie udało im się ją powiększyć, po mocnych i odrzucających zagrywkach Jakuba Jarosza. Druga przerwa techniczna nastąpiła po pojedynczym bloku Justina Duffa na Bartoszu Gawryszewskim (16:13). W drużynie z Gdańska nie funkcjonowało dobre przyjęcie, przez co gospodarze musieli kończyć trudne piłki w ataku. Za to zespołowi z Bydgoszczy wszystko szło jak po maśle – Jarosz i Duff trzymali skuteczność, a w obronie szalał Dawid Murek. Seta zwycięstwem przyjezdnych zakończył blok atakującego z Bydgoszczy na Mice (25:20).

Od dobrej postawy w bloku rozpoczęli kolejną partię zawodnicy Andrei Anastasiego. Tym razem to przyjezdni musieli gonić wynik. Pomimo fenomenalnej gry w obronie bydgoszczan, to skuteczniejsi na siatce gospodarze dyktowali warunki. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła po ataku ze środka Wojciecha Grzyba (8:7). Po niej przyjezdni toczyli wyrównaną walkę z Lotosem Treflem Gdańsk. Nie trwało to długo, bowiem serią świetnych zagrywek popisał się Murphy Troy, a z ich przyjęciem nie radził sobie AJ Nally. Na drugą przerwę techniczną sprowadził zespoły Grzyb atakiem z krótkiej (16:12). Czteropunktowa przewaga gdańszczan pozwoliła im na nieco swobodniejszą grę. Pod presją podopieczni Vitala Heynena popełniali błędy, ale w decydującym momencie Konstantin Cupković wziął na siebie ciężar gry w ataku i doprowadził do nerwowej końcówki (22:23). Ostatecznie zwyciężyli zawodnicy Lotosu Trefla, którzy zablokowali Cupkovicia (26:24).

Trzecią odsłonę meczu rozpoczęła wyrównana gra obu zespołów – w końcu widzowie zgromadzeni w hali Ergo Arena oglądali wysoki poziom siatkówki. Do pierwszej przerwy technicznej, którą zarządził blok na Krzysztofie Wierzbowskim, udało się przyjezdnym nieco odskoczyć od przeciwnika (9:7). Gospodarze kilkukrotnie zdołali doprowadzić do remisu, jednak nie potrafili na tyle polepszyć swojego stylu, żeby toczyć wyrównaną walkę i wyjść na prowadzenie (12:15). Na drugiej przerwie technicznej bydgoszczanie prowadzili 16:13 po udanym ataku Jarosza. Konsekwentnie powiększali swoje prowadzenie, lepiej czytając grę gdańszczan i prezentując lepszą skuteczność. Zmiany wprowadzane przez trenera Anastasiego na niewiele się zdały, gdyż przewaga siatkarzy znad Brdy była bardzo wysoka. Partię zakończył Artur Ratajczak autową zagrywką (16:25).



Wyraźnie źli na siebie zawodnicy Trefla Gdańsk rozpoczęli czwartego seta bardzo agresywnie. Poprawili się znacznie w ataku, a w szczególności Sebastian Schwarz prezentował wysoką skuteczność po powrocie na boisko. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła po nieudanej obronie ataku Niemca przez bydgoszczan (8:5). Jednak dobra gra w ofensywie Cupkovicia doprowadziła do remisu po 8. Od tego momentu zespoły grały punkt za punkt. Na boisku pojawił się Przemysław Stępień, który odmienił oblicze gry swojego zespołu. Na drugą przerwę techniczną sprowadził Mika zepsutym serwisem (15:16). Po błędach przyjezdnych gospodarze wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie, które jeszcze powiększył Schwarz asem serwisowym. Gdańszczanie nie utrzymali jednak tej przewagi i po błędach Grzyba był remis po 22. Końcówka seta była emocjonująca, a zwycięsko z niej wyszli siatkarze Trefla (25:23).

Tie-break od pierwszych piłek należał do Grzyba, który nie tylko dobrze spisywał się na siatce, ale również w polu serwisowym (4:2). Zmiana stron nastąpiła po zepsutej zagrywce Jarosza (8:5) Gospodarze utrzymywali prowadzenie, mimo iż bydgoszczanie zdecydowanie poprawili się w obronie i kontrataku. Błędy przyjezdnych w ofensywie powiększyły różnicę punktową między ekipami i ostatecznie doprowadziły do zwycięstwa Lotosu Trefla Gdańsk w tym spotkaniu. MVP spotkania został Murphy Troy.

LOTOS Trefl Gdańsk – Transfer Bydgoszcz 3:2
(20:25, 26:24, 16:25, 25:23, 15:10)

Składy zespołów:
Trefl: Grzyb (15), Falaschi (2), Schwarz (8), Gawryszewski (8), Troy (20), Mika (16), Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz, Ratajczak, Wierzbowski (3) i Stolc (1) 
Transfer: Duff (13), Jarosz (20), Cupković (25), Woicki (2), Gunia (7), Nally (6), Murek (libero) oraz Marshall, Jurkiewicz (7), Waliński (libero) i Wolański

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved