Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Paweł Zagumny: Nie planuję na razie zakończenia kariery

Paweł Zagumny: Nie planuję na razie zakończenia kariery

fot. archiwum

- Tak naprawdę w ostatniej chwili zdecydowałem o grze w reprezentacji, więc na pewno na początku roku nawet w sferze marzeń nie było tego, co potem się wydarzyło - mówi o swoim udziale w największym od lat sukcesie polskiej siatkówki Paweł Zagumny.

Kończy się 2014 rok. Wyobrażał pan sobie, że tak będzie wyglądać?

Paweł Zagumny: – Nie wyobrażałem sobie. Tak naprawdę w ostatniej chwili zdecydowałem o grze w reprezentacji, więc na pewno na początku roku nawet w sferze marzeń nie było tego, co potem się wydarzyło.

Kiedy był pan już pewien, że zagra w mistrzostwach świata?



Byłem w kontakcie ze Stephanem Antigą w trakcie rozgrywek ligowych. Wówczas uzgodniliśmy, że zagram w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy, ale ostateczne decyzje o udziale w przygotowaniach do mistrzostw świata podjęliśmy dopiero w Słowenii, w maju.

Co najbardziej zapamiętał pan ze swojej kariery reprezentacyjnej? Przypomnijmy największe sukcesy: poza mistrzostwem świata zdobył pan złoto mistrzostw Europy w 2009 roku oraz srebro mistrzostw świata w 2006. Wygrał pan też Ligę Światową w 2012 roku.

Każdy z tych sukcesów był dla mnie czymś wyjątkowym. Srebro sprzed ośmiu lat było niczym mistrzostwo świata. To był przełom, pierwszy medal na dużej imprezie. Smakował podobnie jak tegoroczne złoto, a odbił się mocniejszym echem niż obecny tytuł. Tamten medal z 2006 roku zrobił dużo dobrego, nakręcił boom na siatkówkę, a nam łatwiej potem było o kolejne sukcesy.

Żałuje pan, że nie udało się stanąć na olimpijskim podium?

We wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia, a nam go zabrakło w igrzyskach. Zwłaszcza w Pekinie w 2008 roku, gdy jednej akcji zabrakło, byśmy pokonali Włochów i awansowali do półfinału. Mieliśmy wtedy dobrą drużynę. Stać nas było na zdobycie medalu. Cóż, ułożyło się tak, a nie inaczej. Nie ma czego żałować, choć teoretycznie najłatwiej stanąć na olimpijskim podium, bo turniej w igrzyskach jest najkrótszy. Nam jednak nie było po drodze i trzeba się z tym pogodzić.

Spójrzmy w przyszłość. Wie pan, jak długo będzie jeszcze grać zawodowo w siatkówkę?

Nie planuję na razie zakończenia kariery. Do końca tego sezonu mam kontrakt w Kędzierzynie, w kolejnym też zagram, choć jeszcze nie wiem gdzie. Na razie zdrowie dopisuje, chęć do gry jest, więc z optymizmem patrzę na kolejne sezony.

Przed tym sezonem był pan bliski podpisania kontraktu w Radomiu. Obiecał pan Robertowi Pryglowi, że zagra w jego zespole?

Rozmowy były zaawansowane, zostałem jednak w Kędzierzynie-Koźlu. Może wrócimy do rozmów przed kolejnym sezonem. Byłaby to podróż sentymentalna. Karierę zaczynałem w Radomiu i być może tam skończę.

Cały wywiad Ryszarda Opiatowskiego, w serwisie przegladsportowy.pl

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved