Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia Rzeszów za mocna dla jastrzębian

PlusLiga: Resovia Rzeszów za mocna dla jastrzębian

fot. plusliga.pl

Po ostatnich wygranych ze Skrą Bełchatów i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle podopieczni Roberto Piazzy doznali porażki. Jastrzębianom nie udał się rewanż na wicemistrzu kraju. W hicie kolejki Resovia Rzeszów do wygranej potrzebowała tylko trzech setów.

W szeregach Jastrzębskiego Węgla w meczowej dwunastce zabrakło zmagającego się z urazem łokcia Zbigniewa Bartmana. W pierwszej szóstce podstawowego przyjmującego jastrzębian zastąpił Guillaume Quesque. W składzie rzeszowian obyło się bez większych zmian, Resovia zaprezentowała się swoim najmocniejszym składem.

Pierwsze akcje meczu to dość nerwowa gra miejscowych, po bloku na Francuzie i ataku Krzysztofa Gierczyńskiego w siatkę to podopieczni Andrzeja Kowala byli w lepszej sytuacji. Kolejne problemy z przyjęciem jastrzębian i kontrataki kończone przez Penczewa zwiększały dystans (1:4). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Michał Łasko, to właśnie skuteczne zagrania kapitana Jastrzębskiego Węgla były początkiem do odrabiania strat. Cierpliwa gra opłaciła się i po kolejnym zagraniu swojego kapitana siatkarze ze Śląska doprowadzili do gry na styku (6:7), aby po bloku na Penczewie schodzić na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnej zaliczce – 8:7. Po wznowieniu gry, głównie za sprawą dobrych serwisów Fabiana Drzyzgi, rzeszowianie odzyskali kontrolę nad sytuacją, po asie serwisowym rozgrywającego Resovii prowadzili 9:8. Gra na styku utrzymywała się dość długo, przy wymianie sił w ataku skuteczne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym. Szybciej zareagowali miejscowi, dzięki skutecznej grze w obronie i kolejnym kontratakom odzyskując kilka oczek przewagi. Po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego było już 16:13. Radość sympatyków zespołu ze Śląska nie trwała długo: ataki Penczewa i błąd Czarnowskiego na środku przywróciły remis (16:16), a po pojedynczym bloku Drzyzgi było już 17:16. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, siatkarze wicemistrza kraju nie ustrzegli się pomyłek i po autowym ataku Penczewa to podopieczni trenera Piazzy byli w lepszej sytuacji. Przy grze na styku w kluczowym momencie seta zafunkcjonowała zagrywka gospodarzy, rywali pocelował Michał Łasko, a czujność w bloku jastrzębian dopełniła formalności (22:20). Nie był to koniec emocji, także tym razem przyjezdni zdołali wrócić do gry (22:22). O tym jak mszczą się niewykorzystane szanse ekipa z Jastrzębia-Zdroju przekonała się dość boleśnie, odsłonę punktową zagrywką zakończył Piotr Nowakowski.

W partii drugiej lepszy początek niż w odsłonie premierowej zanotowali gospodarze. Podobnie jak w secie wcześniejszym najpewniejszym punktem swojego zespołu był Michał Łasko, as jastrzębian punktował nie tylko atakami, ponownie popisując się skuteczną zagrywką. Przy rywalizacji punkt za punkt Michal Masny coraz częściej uaktywniał swoich środkowych, rzeszowianie odpowiadali atakami na skrzydłach. Nieco gorzej radził sobie skrzydłowy Jastrzębskiego Węgla – Quesque, jednak po bloku rywali Francuz szybko odwdzięczył się równie skutecznie, powstrzymując Jochena Schoepsa (8:7). Po serii serwisów kapitana jastrzębian także as Resovii popisał się skutecznymi zagraniami, przy zagrywce Schoepsa podopieczni Andrzeja Kowala odzyskali prowadzenie (10:12). W reakcji na poczynania swoich podopiecznych Roberto Piazza poprosił o czas. Goście nie ustrzegli się pomyłek, jednak przy wymianie sił w ataku wciąż utrzymywał się dwupunktowy dystans (12:14, 13:15). Był to jednak początek możliwości rzeszowian, problemy jastrzębian z przyjęciem serwisu rywala i skuteczne kontrataki gości pozwoliły rzeszowianom zdominować przeciwnika (13:18). Szukając szans swojego zespołu. trener Piazza rotował jeszcze składem, desygnując do gry duet Filippov/Malinowski w miejsce Łasko i Masnego. Zmiany na niewiele się zdały, mimo ambitnej walki jastrzębian w obronie to siatkarze wicemistrza kraju dyktowali warunki gry (14:20). Nie była to pełnia możliwości podopiecznych Andrzeja Kowala, pojedyncze oczka jastrzębianom dawały błędy rywala oraz ataki Mateusza Malinowskiego. Dystans dzielący obie ekipy był jednak na tyle spory, że mimo pogoni miejscowych w końcówce partii (od 16:23 do 20:24) Resovia wygrała dość pewnie 25:20.



W trzeciej partii po stronie miejscowych na boisku pozostał Formela, który w końcówce drugiego seta zmienił Quesque. Mocny początek w wykonaniu jastrzębian (2:0) dawał nadzieję sympatykom brązowych medalistów ubiegłego sezonu na przedłużenie losów spotkania. Efektowną serią rywalom odpowiedzieli jednak goście, przy zagrywkach Łukasza Perłowskiego wychodząc na minimalne prowadzenie. Już przy trzypunktowej przewadze rywali (3:6) zareagował trener Piazza, prosząc o czas. Po przerwie niewiele się zmieniło, wciąż to siatkarze Resovii kontrolowali sytuację. Miejscowi popisywali się efektownymi obronami, cierpliwie prowadząc grę, jednak w ataku gości nie zawodził Jochen Schoeps (4:8). Dość szybko szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla musiał wykorzystać drugą przerwę na żądanie (4:10). Do problemów jastrzębian z przyjęciem dołączyła słabnąca siła w ataku, sytuacji nie zmieniło pojawienie się na boisku Mateusza Malinowskiego. Blok Resovii Rzeszów stanowił dla rywali ścianę nie do przejścia. Problemów z obijaniem rąk blokujących rywali nie miał natomiast Nikołaj Penczew, przyjmujący gości nie zwalniał ręki w ataku, systematycznie poprawiając swoje noty. To właśnie po ataku Bułgara goście na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:6. Pojedyncze ataki Mateusza Malinowskiego mogły już jedynie zmniejszyć rozmiar porażki (7:18). Po rzeszowskiej stronie siatki znakomicie prezentował się Penczew (8:20).  Rozbijając rywali rzeszowianie, wygrali w tej partii wyjątkowo pewnie, przy triumfie w całym meczu zgarniając komplet oczek.

MVP meczu – Nikołaj Penczew

Jastrzębski Węgiel – Resovia Rzeszów 0:3
(24:26, 20:25, 10:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (10), Gierczyński (8), Pajenk (4), Masny (1), Czarnowski (6), Quesque (2), Wojtaszek (libero) oraz Malinowski (2), Kosok, Formela (1) i Filippov (1)
Resovia Rzeszów: Nowakowski (7), Ivović (9), Schoeps (14), Drzyzga (3), Perłowski (6), Penczew (14), Ignaczak (libero) oraz Żurek, Tichacek i Buszek (1)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved