Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Bernardo Rezende: To hańba dla całej dyscypliny

Bernardo Rezende: To hańba dla całej dyscypliny

fot. Izabela Kornas

- Kary, które obecnie nas dotykają, są odwetem kilku osób w FIVB za to, iż poszukuje się winnych w sprawie korupcji i nieprawidłowości finansowych w naszym związku. Momentami cele CBV i FIVB są wręcz sprzeczne - przyznał trener kadry Brazylii, Bernardo Rezende.

Pomimo trwających świąt Bożego Narodzenia atmosfera w siatkarskiej rodzinie w Brazylii daleka jest od spokojnej i wesołej. Tematy nieprawidłowości finansowych w Brazylijskim Związku Siatkarskim, kar ze strony FIVB dla trenera i reprezentantów Canarinhos oraz rezygnacji z organizacji Final Four Ligi Światowej 2015 są wciąż żywe i gorące. We wszystkich tych sprawach głos zabrało już wiele osób związanych z siatkówką w Kraju Kawy z ikoną w osobie Murilo Endresa włącznie. Teraz przyszła pora na kolejną, nie mniej ważną dla tamtejszej siatkówki personę – trenera Bernardo Rezende.

Opiekun reprezentacji kanarkowych podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Polsce nie ukrywał swoich emocji i odczuć związanych z losowaniem i systemem rozgrywek w trzeciej rundzie mundialu. W ramach protestu wybitny szkoleniowiec m.in. zbojkotował konferencje prasowe. Dla złagodzenia sytuacji na jednej z nich pojawił się… Felipe Fonteles. Za swoje zachowanie Bernardinho został ukarany przez FIVB zawieszeniem na dziesięć spotkań. – Cofając się nieco w przeszłość, pamiętam, jak wielka mistrzyni Kerri Walsh skrytykowała światową federację i to nie raz, a trzykrotnie. Jej nie spotkała żadna kara – skomentował Brazylijczyk. – Odwet za moje słowa i mój sprzeciw jest jasnym sygnałem pokazującym, iż FIVB chce ograniczyć jakiekolwiek prawo wypowiadania się przeciwko nim. Na turnieju w Polsce wyrzuciłem z siebie dużo rzeczy, bo od dawna zebrało się wiele tematów. Wszystkie sytuacje, które miały miejsce w siatkówce przez ostatni czas i to, że jestem zmuszony powiedzieć kilka gorzkich słów, to hańba dla całej dyscypliny – ocenił Bernardo Rezende.

Oprócz opiekuna wicemistrzów świata ukaranych została także trójka siatkarzy, którzy najżywiej przytakiwali postulatom i pretensjom trenera, a mianowicie: Bruno Rezende, Murilo Endres i Mario Pedreira. W ramach odpowiedzi na kary nałożone przez FIVB siatkarski związek w Kraju Kawy wstawił się za ukaraną czwórką i zdecydował się zrezygnować z organizacji Final Four Ligi Światowej w 2015 roku. Odpowiedź światowej centrali była błyskawiczna. – Brazylię mogą czekać duże kary finansowe i wykluczenie ze światowych rozgrywek w roku przedolimpijskim. – Mam nadzieję, że nasze słowa i odpowiedź brazylijskiej federacji do centrali nie będzie rzutowała na całą naszą siatkówkę. Federacja nie ma przecież wpływu na graczy i to, co oni mówią. Cieszę się, że to mnie dotknęła największa kara – wypowiedział się trener Canarinhos. – My chcieliśmy organizować turniej Final Four Ligi Światowej w 2015 roku, ponieważ byłby to dobry test przed igrzyskami olimpijskimi, które za dwa lata odbędą się w Rio de Janeiro. Problemem są relacje pomiędzy CBV a światową federacją – momentami nasze cele są wręcz sprzeczne – dodał.



Obie sytuacje są mocno powiązane z trzecim, być może największym problemem w siatkarskim środowisku w Brazylii. Podawany za przykład prawego działania Brazylijski Związek Siatkarski okazał się pracować nie tak dobrze, jak się wszystkim wydawało. Pieniądze trafiające do związkowej kasy od Banco do Brasil, wieloletniego partnera i sponsora, nie były wydawane zgodnie z przeznaczeniem i ich beneficjentem nie byli ciężko pracujący na sukces sportowcy i trenerzy, a zasiadający w wygodnych fotelach włodarze CBV. W tej sprawie w Brazylii toczy się już szeroko zakrojone śledztwo wyjaśniające do czyich kieszeni trafiło około 30 milionów brazylijskich reali. – Wydaje mi się, że kary, które obecnie nas dotykają, są odwetem kilku osób w FIVB za to, iż poszukuje się winnych w sprawie korupcji i nieprawidłowości finansowych w naszym związku – bez zastanowienia odpowiedział Bernardinho. W ramach protestu przeciwko nieprawidłowościom finansowym wystąpiło całe siatkarskie środowisko z kibicami włącznie. „Twarzą” działań mających na celu wyjaśnienie afery został Murilo Endres, który niejako koordynuje i zbiera w całość wszystkie postulaty zawodników i innych osób zainteresowanych dobrem tej dyscypliny w Kraju Kawy. Chcąc pokazać swoją dezaprobatę dla działań osób rządzących krajowym związkiem w latach 2010-2013, zawodnicy rozważali nawet wstrzymanie rozgrywek Superligi. – Myślę, że siatkarze nie posuną się aż tak daleko i nie doprowadzą do strajku w Superlidze. Mają za sobą świetnych kibiców, działaczy i sponsorów. Osobiście w tej sprawie też nie będę milczał. Nie chcę nikogo w pojedynkę osądzać, ale chcę, by winni zapłacili za swoje błędy. Sportowcom się to należy – powiedział selekcjoner kadry Brazylii.

Bernardo Rezende w krótkich słowach odniósł się też do sytuacji w Polsce, gdzie w areszcie przebywa prezes i wiceprezes PZPS-u. Szczególnie z ust tego pierwszego Bernardinho usłyszał wiele słów krytyki za swoje zachowanie podczas mistrzostw świata. – Polska to niezwykły siatkarski kraj, w którym tylko rządzący tą dyscypliną popełnili ogromny błąd. Prezes znajduje się w areszcie, ale nie ja powinienem go moralnie oceniać – zakończył.

źródło: inf. własna, melhordovolei.com.br

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved