Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Tomas Rousseaux przyszłością belgijskiej siatkówki?

Tomas Rousseaux przyszłością belgijskiej siatkówki?

fot. archiwum

- Wygląda na to, że zespoły belgijskie mogą zapewnić doskonałe warunki do rozwoju młodym, dobrze zapowiadającym się graczom - przyznał 20-letni Tomas Rousseaux, który z dobrej strony pokazał się w meczu LM, w którym Knack Roeselare przegrało z Tomisem.

Mimo że Knack Roselare w minionej kolejce Ligi Mistrzów przegrało z Tomisem Konstanca, to w szeregach belgijskiego zespołu z dobrej strony pokazał się Tomas Rousseaux. Ten zaledwie 20-letni zawodnik zdobył 16 punktów dla swojej drużyny. Po meczu przyznał, że był zaskoczony, że dostał szansę pokazania się na boisku w europejskich pucharach. – Byłem bardzo zaskoczony, że zagram w tym meczu. Oznacza to, że stoję w tym samym szeregu z Papim czy Tietiuchinem, którzy są moimi siatkarskimi wzorami. Są to gracze z CV, o którym ja mogę tylko pomarzyć – skomentował belgijski siatkarz.

Rousseaux nie jest jedynym zawodnikiem, który mimo młodego wieku może szlifować swoje umiejętności w Lidze Mistrzów. Podobną szansę w Noliko Maaseik otrzymał Krisztian Padar, który zagrał w europejskich pucharach w wieku 18 lat. – Wygląda na to, że zespoły belgijskie mogą zapewnić doskonałe warunki do rozwoju młodym, dobrze zapowiadającym się graczom – przyznał Rousseaux. – Młodzi zawodnicy tacy jak ja, Padar czy Orczyk mają doskonałą okazję do szlifowania własnych umiejętności. Nie musimy grać na najwyższym poziomie w każdym meczu, ale nie siedzimy też na ławce rezerwowych, czekając na szansę gry, a tak stałoby się, gdybyśmy grali we włoskich, rosyjskich czy polskich zespołach – dodał.

Rousseaux przez trzy lata grał w piłkę nożną, ale ostatecznie poszedł śladami swoich rodziców oraz siostry, Helene Rouseaux, która grała także w Orlen Lidze, wybierając karierę siatkarską. – Nie byłem zobowiązany do wyboru siatkówki. Ale to było raczej normalne, że ją wybrałem. Jednak chciałbym podkreślić, że była to moja osobista decyzja – powiedział 20-latek.



W Knack Roeselare trenuje u boku ojca, Emila. – Uważam, że mój ojciec jest najlepszym trenerem w Belgii – zaznaczył Tomas. – Jestem wdzięczny, że mogę pracować i grać pod jego kierownictwem. Wyróżnia się on pasją i dążeniem do zwycięstwa. To są elementy, które u niego podziwiam i staram się naśladować. Oczywiście, istnieje również między nami więź emocjonalna. Kiedy byłem młodszy, zawsze miałem wrażenie, że wymagał ode mnie więcej niż od pozostałych młodych graczy, których prowadził. Natomiast kiedy mnie upomniał, czułem jak mnie to bolało. Jednak z biegiem czasu zdałem sobie sprawę z tego, że on zawsze chciał dla mnie jak najlepiej i miał słuszne intencje – dodał.

Tomas wierzy, że w przyszłości stanie się kluczowym zawodnikiem seniorskiej reprezentacji Belgii. – Moim największym marzeniem jest udział w igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata i Lidze Światowej. Jednak na razie chciałbym zyskać więcej doświadczenia, grając w Knack Roeselare. Ten klub daje mi możliwość walki przeciwko moim siatkarskim idolom. Tak było, kiedy rywalizowaliśmy z Coprą Piacenza, w której gra Samuele Papi, jeden z moich bohaterów. Oczywiście chciałbym też zagrać w Final Four Ligi Mistrzów oraz w rozgrywkach włoskich czy polskich – zakończył.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved