Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Przybyła: Czujemy się na siłach, żeby zwyciężać

Mateusz Przybyła: Czujemy się na siłach, żeby zwyciężać

fot. archiwum

- Czujemy się na siłach, żeby zwyciężać. W tym spotkaniu się nie udało, ale w kolejnych meczach będziemy się starać - powiedział po porażce z AZS-em Politechnika Warszawska Mateusz Przybyła, środkowy AZS-u Częstochowa.

W meczu ostatniej kolejki PlusLigi AZS Częstochowa przegrał wprawdzie 2:3 z AZS-em Politechnika Warszawska, ale miał szanse na lepszy wynik. Po porażce w pierwszej partii w drugiej prowadził już 17:12, ale nie potrafił utrzymać przewagi i to warszawianie wygrali tego seta. – Troszkę za późno się obudziliśmy, to prawda – przyznał po spotkaniu Mateusz Przybyła. – Chcieliśmy z całych sił wygrać to spotkanie za trzy punkty, ponieważ dawałoby nam to fajny awans w tabeli, ale niestety ekipa z Warszawy też nie przyjechała się poddać i mecz się potoczył tak, jak się potoczył. Też bardzo szkoda tego tie-breaka po dwóch bardzo fajnie wywalczonych setach – żałował środkowy częstochowskiego zespołu.

Chociaż tak jak wspomniał zawodnik AZS-u, on i koledzy bardzo chcieli wygrać akademickie derby, to nie tutaj doszukiwałby się przyczyn porażki. Jego zdaniem zadecydowały elementy sportowe, a nie to, że za bardzo chcieli odnieść wygraną. – Na gorąco to ciężko powiedzieć, trzeba spojrzeć w statystyki. Myślę, że na pewno nie było powodem to, że za bardzo chcieliśmy. Warszawianie wrócili do swojej dobrej gry w tie-breaku, a przez te dwa sety troszkę spuścili z tempa, za to my przecisnęliśmy mocno, co było widać po wynikach kolejnych setów, wygranych do 17 i do 20. Widać więc, że ten mecz był dość szarpany, ale generalnie nie doszukiwałbym się jakiejś specjalnej przyczyny w nas – analizował Mateusz Przybyła.

Spotkanie z warszawskim zespołem było już siódmym z kolei, które podopieczni Marka Kardosa przegrali, jednak tym razem zdobyli jeden punkt i to daje nadzieję na lepsze występy w kolejnych meczach. – W każdym meczu walczymy o zwycięstwo i sądzę, że to zwycięstwo nadejdzie, ponieważ widać było w tym meczu poprawę naszej gry. Czujemy się na siłach, żeby zwyciężać. W tym spotkaniu się nie udało, ale w kolejnych meczach będziemy się starać – obiecał zawodnik akademików.



W następnych kolejkach częstochowianie zmierzą się kolejno z Cerrad Czarnymi Radom i Effectorem Kielce, które są drużynami w ich zasięgu. – No tak, w pierwszej rundzie urwaliśmy punkty nawet Czarnym Radom, wygrywając w sumie za trzy punkty, także jesteśmy trochę nieobliczalni i stać nas na zwycięstwo z tego typu drużyną. Sądzę więc, że musimy pozytywnie patrzeć w przyszłość – zakończył z optymizmem swoją wypowiedź Mateusz Przybyła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved