Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Mariusz Wlazły: Ten turniej był pewnego rodzaju podziękowaniem…

Mariusz Wlazły: Ten turniej był pewnego rodzaju podziękowaniem…

fot. Łukasz Krzywański

- Jako reprezentant czuję się sportowo spełniony, jednak jako siatkarz chciałbym jeszcze w rozgrywkach klubowych stanąć na najwyższym podium Ligi Mistrzów - mówi Mariusz Wlazły, wracając wspomnieniami do złotych mistrzostw świata.

Po mistrzostwach i tak było dużo zamieszania, wiele się mówiło o naszym sukcesie, wiele mediów zapraszało siatkarzy do różnego typu programów. Wolałem wtedy celebrować sukces w rodzinnym gronie – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” MVP ostatnich MŚ, Mariusz Wlazły, który dopiero teraz zdecydował się opowiedzieć o najważniejszym wydarzeniu w siatkówce 2014 roku. – Myślę, że nic w tej kwestii się nie zmieniło. Może jedynie więcej ludzi rozpoznaje moją twarz, ale poza tym wszystko zostało po staremu – dodał. Mariusz Wlazły podkreślił także, że fakt, iż siatkarze mogli mieć w czasie przygotowań i samego turnieju przy sobie bliskich, nie przeszkadzał zespołowi. – Moje zdanie na ten temat jest zupełnie inne niż zdanie wielu trenerów. Nie przeszkadza mi obecność rodziny podczas ważnych imprez. Ona wie, że w tym momencie w stu procentach poświęcam się siatkówce i potrafi się w takiej sytuacji bardzo dobrze odnaleźć. Dla mnie jest ważne, że bliscy są ze mną podczas ważnych momentów. Drużyna to zlepek wielu różnych osobowości i szkoleniowcy muszą wypracować pewne standardy, tak by cały zespół dobrze funkcjonował. Polskie mistrzostwa pokazały jednak, że obecność rodzin podczas przygotowań i samej imprezy nie przeszkadza w sięganiu po tytuł mistrza świata – stwierdził zawodnik.

Atakujący PGE Skry Bełchatów podkreślił także ogromną rolę trenera Stephane’a Antigi. – Myślę, że poukładał klocki w jedną całość. Miał swoją wizję, która w oparciu o doświadczenie i młodość wypaliła w najważniejszym momencie – mówi. Przypomnijmy, że kiedy Antiga został wybrany selekcjonerem, mało ludzi wierzyło w sukces na polskim mundialu. – To raczej nauczka dla tych, którzy zbyt wcześnie wydają wyroki i tylko rzucają kłody pod nogi. Cieszę się, że Stephane utarł nosa wszystkim niedowiarkom. Może teraz będzie pracował w trochę spokojniejszej atmosferze – nie ukrywa Mariusz Wlazły. – Ze Stephanem graliśmy bardzo długo w jednej drużynie. Razem przeżywaliśmy sukcesy i porażki, a to zbliża ludzi. Antiga jako siatkarz miał ogromny autorytet wśród innych zawodników. Był bardzo miłym i kontaktowym człowiekiem. Zawsze ceniłem go za to, że można na nim polegać. Czy jest moim przyjacielem? Zależy jak kto interpretuje to słowo. Na pewno jest dla mnie ważną osobą i jeśli kiedykolwiek potrzebowałby pomocy, może na mnie liczyć – dodał atakujący PGE Skry Bełchatów.

Finał MŚ z Brazylią był ostatnim meczem Mariusza Wlazłego w reprezentacji Polski, zostało to ogłoszone podczas dekoracji przez Marka Magierę. – Decyzja o zakończeniu kariery reprezentacyjnej została podjęta już w momencie, gdy zdecydowałem się na powrót do kadry. Od samego początku Stephane miał świadomość, że jest to mój pożegnalny sezon. A sam sposób pożegnania? Uznałem, że jedyny możliwy i właściwy moment na ogłoszenie tej informacji był właśnie wtedy, po finale mistrzostw świata. Ten mundial był moim pożegnaniem z całą siatkarską publicznością. Każdy mecz grałem ze świadomością, że to moje ostatnie mistrzostwa. Ten turniej był pewnego rodzaju podziękowaniem za wsparcie kibiców, które towarzyszyło mi przez te wszystkie lata gry w barwach narodowych. Jesteśmy jedynym krajem na świecie, który może być dumny ze swoich kibiców i za to wszystko chciałem po raz ostatni podziękować im swoją grą w biało-czerwonym stroju z orzełkiem na piersi – powiedział jeden z najlepszych polskich siatkarzy ostatnich lat. Wlazły zapowiedział także, że jest to decyzja nieodwołalna i nie rozmawiał z Antigą o swoim powrocie. – Każdy z nas powinien wiedzieć, że jak coś ma swój początek, to kiedyś musi się też skończyć. Tak samo jest z karierą reprezentanta. Trzeba dorosnąć do takiej decyzji i podjąć ją w odpowiednim momencie. To nie jest łatwe. Wydaje mi się, że dla Antigi ważniejszym tematem jest teraz wychowanie i danie szansy młodym atakującym, którzy będą stanowić o sile zespołu przez najbliższe lata – przyznał Mariusz Wlazły. – Jako reprezentant czuję się sportowo spełniony, jednak jako siatkarz chciałbym jeszcze w rozgrywkach klubowych stanąć na najwyższym podium Ligi Mistrzów. Nie wróciłem do gry w kadrze, żeby coś komuś udowadniać. Wróciłem, by pomóc drużynie i pożegnać się z boiska z kibicami polskiej siatkówki – dodał.



Popularny „Szampon”, jak przyznaje, cały czas wierzył w sukces zespołu na MŚ. – Przed mistrzostwami założyłem sobie swój cel, do którego dążyłem. Tym celem był minimum półfinał. Nie miałem czasu na zwątpienie czy chwile niepewności, bo przez takie rzeczy można było stracić szanse na jego osiągniecie – mówi. – Wiedziałem, że turniej do prostych nie należy, ale znajdowałem się w dobrej formie i z uporem dążyłem do tego, co chciałem osiągnąć. Cel mnie napędzał i dodawał ekstra energii. Moja zawziętość pozwoliła mi na odnalezienie siebie i swojego miejsca w tej całej układance. Potężnego kopa dostałem też od tych wszystkich ludzi, którzy mówili i twierdzili, że nie dam rady wytrzymać, że ten sport i turniej jest dla prawdziwych facetów, a nie dla panienek, które płaczą, że kolanko boli. Fakt, łatwo nie było, ale sztab i lekarze reprezentacyjni stanęli na wysokości zadania – dodał Mariusz Wlazły. Siatkarz wrócił także wspomnieniami do finału z Brazylią. – Nie szło nam zbyt dobrze, ale nie przejmowaliśmy się niepowodzeniem w pierwszym secie. Wręcz przeciwnie, cieszyliśmy się z prostych pojedynczych punktów, które przełożyły się później na ogólny wynik meczu. Mogę mówić za siebie, ale i tak myślę, że każdy z nas wierzył w pokonanie Brazylii.

*Wywiad Kamila Drąga i Ryszarda Opiatowskiego czytaj także w „Przeglądzie Sportowym”

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved