Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Porażka kielczan, awans będzinian po pięciosetowym boju

PP: Porażka kielczan, awans będzinian po pięciosetowym boju

fot. plusliga.pl

Siatkarze Effectora Kielce prowadzili 2:0 z MKS-em Będzin po dwóch partiach. Gospodarze nie wykorzystali szansy na awans do kolejnej rundy i przegrali kolejne trzy partie. Przeciwnikiem będzińskiej ekipy w kolejnej rundzie będzie Jastrzębski Węgiel.

Kielecka drużyna udanie rozpoczęła spotkanie z MKS-em i na pierwszej przerwie technicznej po ataku Bieńka prowadziła 8:6. Będzinianie popełniali proste błędy i nie potrafili skończyć ataków z pierwszego uderzenia. Gospodarze przez dłuższy czas utrzymywali trzypunktową przewagę i nie pozwolili swoim rywalom na zbyt wiele. Po tym, jak skutecznie zaatakował Bieniek, było 20:16, goście jeszcze raz zerwali się w końcówce do ataku i zniwelowali straty do dwóch punktów (22:24). Ostatecznie po mocnym i skutecznym ataku Machacona zwycięstwo przypadło kielczanom (25:22).

Drugą partię dobrze otworzyli kielczanie, którzy prowadzili 2:0, po czym nastąpiła szybka odpowiedź gości, którzy wyrównali stan seta na 2:2. Przyjezdni mieli problemy z przyjęciem zagrywki i popełniali błędy własne, w efekcie czego przegrywali 2:6. Obie drużyny grały falami, raz jedna, a raz druga ekipa zdobywała klika punktów z rzędu, po czym traciła przewagę. Po tym, jak zaatakował Hebda, kielczanie prowadzili 6:5, miejscowa ekipa jednak nie dawała za wygraną i to ona nadawała ton wydarzeniom na boisku. Bardzo dobrze w polu zagrywki spisywał się Adrian Staszewski i po jego zagrywkach Effector prowadził 14:9. Podopieczni Damiana Dacewicza starali się jak mogli dorównać swoim rywalom, ale nie mieli w swojej drużynie zawodnika, który wziąłby ciężar odpowiedzialności za grę całej drużyny. Kielczanie przez niemal cały czas kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, wprawdzie po tym, jak skutecznie zaserwował Adrian Hunek, przyjezdni przegrywali tylko 17:20. Effector nie dał jednak za wygraną i wygrał drugą partię spotkania w stosunku 25:21.

Effector udanie rozpoczął trzeciego seta i prowadził 3:0, przyjezdni szybko doprowadzili do remisu 3:3, po tym, jak skutecznie zagrywał Adrian Hunek. Podopieczni Damiana Dacewicza nie byli w stanie przeciwstawić się swoim rywalom. Będzińska ekipa wiedziała, że był to set ostatniej szansy dla niej i po tym, jak dobrze rozgrywał piłki do swoich środkowych Tomasz Kowalski, MKS wyszedł na prowadzenie 13:11. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener kielczan i było to dobre posunięcie, jego podopieczni wyrównali stan seta na 14:14. Od tego momentu ton wydarzeniom na boisku zaczęli nadawać przyjezdni, którzy uzyskali trzypunktową przewagę po punktowym bloku Sarneckiego (18:15). Kielecka ekipa była w odwrocie i miała problemy ze sforsowaniem będzińskiego bloku. Michał Żuk i Adrian Hunek popisywali się skutecznymi akcjami w tym elemencie gry (22:17). Będzinianie nie dali sobie już odebrać wypracowanej przewagi i wygrali trzecią partię spotkania 25:18.



Podbudowani zwycięstwem w trzecim secie będzinianie poszli za ciosem i prowadzili 5:0. Kielczanie byli w odwrocie i nie potrafili skończyć ataków z pierwszego uderzenia, wprawdzie podopieczni trenera Daszkiewicza zniwelowali częściowo straty (5:9), ale stroną dominującą na boisku nadal była drużyna gości, która była nie do zatrzymania w grze z krótkiej. Kielczanie byli tłem dla swoich rywali i przegrywali 8:18. W końcówce seta przewaga MKS-u wzrosła do trzynastu „oczek” (22:9). Będzińska ekipa wysoko i pewnie wygrała tę partię w stosunku 25:10 i tym samym o końcowym zwycięstwie jednej z drużyn miał zadecydować tie-break.

Seta prawdy dobrze rozpoczęli będzinianie i po dwóch asach serwisowych Żuka oraz błędzie własnym kielczan prowadzili 3:0. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Daszkiewicz i był to dobry ruch szkoleniowca, jego podopieczni zdobyli dwa punkty i było 2:3. Żadna z drużyn nie dawała za wygraną i na zmianie stron boisk po ataku Michała Żuka goście mieli trzy „oczka” więcej niż Effector (8:5). Kielczanie pomimo niekorzystnego wyniku nie poddawali się i zmniejszyli swoje straty do dwóch punktów (9:11). Ostatecznie po zaciętej grze w końcówce MKS Będzin odniósł zwycięstwo 15:13 w tym secie i w całym meczu 3:2. Przyjezdni pomimo niekorzystnego rezultatu potrafili odwrócić losy tego meczu i awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Effector Kielce – MKS Banimex Będzin 2:3
(25:22, 25:21, 18:25, 10:25, 13:15)

Składy zespołów:
Effector: Pająk, Jungiewicz, Bieniek, Takvam, Machacon, Staszewski, Sufa (libero) oraz Janusz, Wacek i Buchowski
MKS: Oczko, Sarnecki, Warda, Gaca, Hebda, Żuk, Mierzejewski (libero) oraz Kowalski, Hunek, Milczarek i Pawliński

Zobacz również:
Wyniki VII rundy Pucharu Polski mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved