Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Jastrzębianie zrewanżowali się ZAKSIE, obrońca trofeum za burtą

Jastrzębianie zrewanżowali się ZAKSIE, obrońca trofeum za burtą

fot. Izabela Kornas

Podopieczni Sebastiana Świderskiego nie powtórzą wyniku z zeszłego roku. W meczu 1/8 finału Pucharu Polski ZAKSA musiała uznać wyższość siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Wygrywając 3:0, jastrzębianie zrewanżowali się więc rywalom za zeszłoroczny finał.

W porównaniu z meczem w Bełchatowie w składzie Jastrzębskiego Węgla nastąpiła jedna istotna zmiana. Do wyjściowej szóstki wrócił Michał Łasko. To właśnie pierwszy atakujący i kapitan Jastrzębskiego Węgla dał sygnał do ataku swoim kolegom. Skuteczny atak asa jastrzębian z prawego skrzydła, a następnie punktowa zagrywka atakującego ekipy ze Śląska rozpoczęły serię punktową. Przy mocnym serwisie miejscowych kędzierzynianie mieli problemy z przebiciem się na drugą stronę siatki, po pojedynczym bloku Patryka Czarnowskiego na Juriju Gladyrze było już 7:2. Nie był to koniec możliwości gospodarzy, kiwka Masnego z drugiej piłki postawiła miejscowych w lepszej sytuacji na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Reżyser gry Jastrzębskiego Węgla w tej części meczu najczęściej uaktywniał Michała Łasko, a ten nie zawodził. Atakujący ekipy ze Śląska kończył zarówno zagrania w pierwszej akcji, jak i w kontratakach. Wsparciem dla swojego lidera byli Zbigniew Bartman i Krzysztof Gierczyński. Po drugiej stronie siatki najczęściej punktował Kooy. Przy grze punkt za punkt utrzymywała się zaliczka jastrzębian, którzy na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:12, po ataku Michała Łasko z lewego skrzydła. Problemy ze skutecznością miał natomiast atakujący ZAKSY, Kay van Dijk wielokrotnie odbił się od ściany bloku rywali. Przy utrzymującej się grze punkt za punkt w komfortowej sytuacji byli podopieczni Roberto Piazzy. Szukając szans na odwrócenie losów rywalizacji, Sebastian Świderski w miejsce Pawła Zagumnego desygnował do gry Nimira Abdel-Aziza. W końcówce seta właśnie po bloku holenderskiego rozgrywającego wydawało się, że sytuacja kędzierzynian mocno się poprawi (22:18). Ostatecznie punkt został jednak przyznany gospodarzom, po weryfikacji okazało się, że po kędzierzyńskiej stronie siatki w trakcie akcji przekroczony został dopuszczalny limit obcokrajowców (Kooy, van Dijk, Lucas Loh i Nimir ) – 22:17. Kolejnego zrywu gości już nie było. Kontrolując partię, dość pewnie wygrali jastrzębianie. Kropkę nad „i” punktowym serwisem postawił Krzysztof Gierczyński (25:18).

Druga partia również rozpoczęła się po myśli gospodarzy, przy zagrywce Michała Łasko kolejne ataki kończył Zbigniew Bartman. W odpowiedzi na zagrania miejscowych kędzierzynianie uaktywnili Dicka Kooya, jednak zagrania skrzydłowego ZAKSY pozwalały na dotrzymanie kroku rywalom tylko do czasu (4:3). Kiedy w polu serwisowym pojawił się Michal Masny, as serwisowy Słowaka i kilka kolejnych kontrataków pomogły miejscowym odzyskać kilkupunktową zaliczkę. Sytuacja przypominała odsłonę premierową, tym razem na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Roberto Piazzy prowadzili 8:5 po pojedynczym bloku Czarnowskiego na Kooyu. Gospodarze nie ustrzegli się pomyłek i nieporozumień, tym samym podając „pomocną dłoń” przeciwnikom. Obrońcy Pucharu Polski nie marnowali otrzymanych szans, nieco zmniejszając dystans punktowy (9:12). Miejscowi nie pozwolili jednak rywalom na zbyt wiele, w ataku nie mylił się Krzysztof Gierczyński, swoją zagrywką rywali gnębił Michał Łasko. W ekspresowym tempie jastrzębianie odbudowali prowadzenie, po efektownym bloku ciesząc się z korzystnego wyniku (16:10). W tej części meczu to przyjezdni mylili się częściej, autowy atak Witczaka jeszcze podwyższył prowadzenie jastrzębian – 18:11. Wywierając presję na rywalach, siatkarze z Jastrzębia-Zdroju spokojnie zmierzali do końca seta. W ataku nie mylili się Bartman z Pajenkiem, błędów nie ustrzegł się Kooy. Po dotknięciu przez Holendra antenki w próbie ataku miejscowi byli o krok od wygrania tej części meczu (23:13). Goście zdołali jeszcze wyprowadzić kilka skutecznych akcji, popisując się serią przy dobrych zagrywkach Dominika Witczaka (24:21). Wystarczyło to jedynie do zmniejszenia rozmiarów porażki, odsłonę zakończył Michał Łasko (25:21).

Podobnie jak wcześniejsze fragmenty meczu, odsłona trzecia rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy. Skuteczne ataki Bartmana pozwoliły podopiecznym Roberto Piazzy szybko wypracować kilka oczek zaliczki, a po autowym ataku Dicka Kooya było już 5:1. Tym razem nie powtórzył się scenariusz z pierwszych dwóch partii i powstrzymując Zbigniewa Bartmana, kędzierzynianie odzyskali kontakt punktowy z rywalem (5:4). Od tego momentu toczyła się gra na styku, początkowo o krok dalej byli gospodarze, jednak przy ustawieniu z zagrywką Michała Ruciaka przyjezdni wrócili do gry, wyprowadzając pierwszą w spotkaniu, kilkupunktową przewagę -11:9. Radość sympatyków ZAKSY nie trwała długo, czujność w bloku jastrzębian i dobra dyspozycja Michała Łasko pomogły gospodarzom odzyskać kontrolę nad przebiegiem zmagań (12:11). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, po punktowym serwisie Łasko dystans dzielący obie ekipy wzrósł do dwóch oczek, aby po chwili przy dłuższych wymianach kontrataki wykorzystywali przyjezdni (14:14). Na drugiej przerwie technicznej wciąż jednak w lepszej sytuacji byli miejscowi (16:14). Wraz z rozwojem partii kędzierzynianie poprawiali swoją skuteczność na siatce, jastrzębianie nie zwalniali tempa, utrzymując grę na styku. Przy wymianie sił w ataku minimalna, jednopunktowa zaliczka pozostawała po stronie jastrzębian (16:15, 17:16). Kiedy jednak przy problemach miejscowych z przyjęciem podopieczni Sebastiana Świderskiego wyszli na prowadzenie, trener Piazza zdecydował się na zmiany w składzie. W miejsce Zbigniewa Bartmana pojawił się nowy nabytek ekipy ze Śląska – Quesque. Szarpana gra obu ekip miała swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników, kiedy to ZAKSA znalazła się w lepszej sytuacji, prowadząc w końcówce 21:20, trener gospodarzy poprosił o czas. Cierpliwa gra na siatce i czujność w bloku przyniosły pożądane efekty, po bloku na Witczaku było już po 22. W kluczowym momencie jastrzębianie mogli liczyć na Michała Łasko, a as Jastrzębskiego Węgla nie zawiódł, kończąc mecz efektowną serią w polu serwisowym (25:23).




Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0

(25:18, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
Jastrzębski: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Kańczok, Filippov i Quesque
ZAKSA: Zagumny, Gladyr, Kooy, van Dijk, Ruciak, Kaźmierczak, Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz, Rejno, Loh i Witczak

Zobacz również:
Wyniki VII rundy Pucharu Polski mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved