Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: W 12. kolejce zmagań liderzy ze zmiennym szczęściem

II liga M: W 12. kolejce zmagań liderzy ze zmiennym szczęściem

fot. archiwum

W 12. kolejce II ligi liderzy grup radzili sobie różnie, ale żaden z nich nie stracił pierwszego miejsca w grupie. Jeżeli chodzi o postawę pozostałych zespołów, trzeba zauważyć pierwszą wygraną w sezonie Sobieskiego Arena Żagań.

Gorzowianie kontynuują swoją dobrą passę. Wygrali 12. mecz z rzędu, tym razem okazali się lepsi od LO MS Świnoujście, które zdołało im urwać seta. W tym spotkaniu Krzysztof Kocik rotował składem, ale jak widać te zmiany nie wpłynęły na odnoszone przez GTPS wyniki. Swoje spotkanie wygrał także wicelider – zespół Orła Międzyrzecz nie miał problemów z pokonaniem UKS-u OPP Kołobrzeg w trzech setach. W żadnej partii siatkarze z województwa lubuskiego nie pozwolili rywalom zdobyć więcej niż 19 oczek, a w trzeciej wygrali do 14. Gorzej powiodło się siatkarzom AZS-u UAM Poznań, którzy przegrali 1:3 z Olimpią Sulęcin. – Byliśmy bardzo zmotywowani, żeby zagrać tutaj dobre spotkanie i wygrać ten mecz. Udało nam się to, bardzo cieszymy się z tego, że za trzy punkty – nie krył zadowolenia po meczu Łukasz Chajec, trener Olimpii. – Rywale grali bardzo dobrze, konsekwentnie, dużo kontr kończyli, lepiej zagrali blokiem, właściwie w każdym elemencie byli lepsi, wynik świadczy o tym najlepiej – skomentował porażkę swojego zespołu Damian Lisiecki, szkoleniowiec AZS-u. W pozostałych dwóch spotkaniach 1. grupy KS Chełmża pokonał SPS Słupsk, zaś do rozstrzygnięcia meczu pomiędzy KS-em Gniezno i Stoczniowcem Gdańsk potrzebny był tie-break, z którego zwycięsko wyszli goście z Pomorza.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 1. gr. II ligi mężczyzn

W drugiej grupie już drugi tydzień z rzędu na pozycji lidera pozostaje Astra Nowa Sól. Tym razem podopieczni Przemysława Jetona w derbach województwa lubuskiego pokonali Oriona Sulechów 3:1. – Orion bardzo dobrze bronił, w ataku czy w kontrze ręka jego zawodnikom nie drżała, tak więc dużo ryzykowali, wychodziło im to. Ciężko się grało. W trzecim i czwartym secie zaczęliśmy szanować zagrywkę, więcej zaczęliśmy grać środkiem, myślę, że to było dzisiaj kluczem do zwycięstwa – powiedział po meczu Adrian Bocianowski, atakujący Astry Nowa Sól. Nowosolanie umocnili się na pierwszym miejscu, korzystając z potknięcia Gwardii Wrocław, która straciła punkt w konfrontacji z AZS-em UZ Zielona Góra. Rywalizacja drugiej z trzecią ekipą dostarczyła sporo emocji, jednak po dwóch pierwszych setach mogło się wydawać, że gwardziści się nie pozbierają i przegrają w trzech setach. Jednak od trzeciej partii podopieczni Tomasza Pajora rzucili wszystkie swe siły na szalę i przyniosło to rezultat. Trwa kryzys Chrobrego Głogów. Poniesiona w ostatniej kolejce porażka 2:3 z Kluczborkiem Mickiewicz była czwartą z rzędu. Po dobrym początku sezonu dyspozycja zespołu jest ostatnio gorsza i drużyna zajmuje aktualnie siódme miejsce w tabeli. Po tej serii władze klubu podjęły kroki i z klubem pożegnało się dwóch zawodników: rozgrywający Jakub Paszek i przyjmujący Mateusz Lesiak. O ile głogowianie są w minorowych nastrojach, o tyle w sobotę siatkarze Sobieskiego Arena Żagań z pewnością poprawili sobie humory, wygrywając pierwsze spotkanie w tym sezonie. W trzech setach podopieczni Michała Baumgartena rozgromili Siatkarza Oleśnicę. Również wynikiem 3:0 zakończył się mecz pomiędzy Bielawianką Bielawa i Olavią Oława, w którym górą była ekipa znad Odry.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 2. gr. II ligi mężczyzn

Również nowy lider w trzeciej grupie utrzymał swoją pozycję sprzed tygodnia. Wilki Wilczyn, bo to o tym zespole mowa, przegrał wprawdzie dość niespodziewanie 0:3 z SMS-em PZPS II Spała, ale ponieważ MKS Kalisz pauzował w tej kolejce, to ta porażka zespołowi z Wielkopolski uszła jeszcze na sucho. Z wyjątkiem tego jednego meczu, w trzech pozostałych wygrywały zespoły wyżej znajdujące się w tabeli i, co ciekawe, we wszystkich spotkaniach padł wynik 3:0. Czarni Rząśnia bez problemów rozprawili się z Exact Systems Norwid. Częstochowianie podjęli walkę tylko w pierwszym secie, w następnych stanowili tło dla rywala. – Dziś zagraliśmy słabo i po jednostronnym spotkaniu przegraliśmy 0:3 – powiedział dla czestochowa.sport.pl trener Exact Systems Norwida Radosław Panas. – Dziś widziałem zupełnie inny zespół niż ten, który tydzień temu wygrał z SMS-em Spała. Kilku naszych siatkarzy siedziało już chyba przy świątecznym stole… Przegraliśmy dwa sety do 15, a to nie powinno się nam przytrafić – podsumował szkoleniowiec. W innym meczu 3. grupy Bzura Ozorków nie miała problemów z pokonaniem outsidera ze Skarżyska-Kamiennej, który dodatkowo miał problemy personalne spowodowane plagą chorób, a Lechia Tomaszów Mazowiecki okazała się lepsza od AZS-u UŁ Łódź.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 3. gr. II ligi mężczyzn

O największą niespodziankę w czwartej grupie w miniony weekend postarali się siatkarze MKS-u MDK Legia Warszawa. Zajmujący siódme miejsce w tabeli wojskowi stoczyli emocjonującą walkę z liderem z Augustowa i mieli szansę na wygranie meczu za trzy punkty. Jednak przy stanie 2:1 zbyt mocno uwierzyli, że mecz już się wygrał, a rywale wykorzystali szansę i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. – Chyba za bardzo uwierzyliśmy, że mamy wygrany mecz. Zespół z Augustowa był rozbity, głowy pospuszczane i młodzi ludzie za bardzo się zachwycili swoją grą i skończyło się tak, jak się skończyło – skomentował spotkanie Mariusz Stępczyński, trener MKS-u MDK Legii Warszawa. Pozostałe mecze, zwłaszcza dwa rozgrywane również w Warszawie, już nie przyniosły takich emocji. MOS Wola Warszawa uległ w trzech setach Huraganowi Wołomin. Najwięcej działo się w partii drugiej, gdzie oba zespoły grały punkt za punkt. Jeszcze w końcówce goście prowadzili tylko jednym punktem 23:22, ale błąd przy zagrywce zawodnika MOS-u zaprzepaścił szansę na wyrównanie stanu meczu. Dzięki tej wygranej zespół z Wołomina przybliżył się do lidera. Nie był to weekend, w którym by się specjalnie wiodło warszawskim zespołom. Także Czołg AZS UW przegrał w trzech setach, ulegając Huraganowi Międzyrzec Podlaski. Wicher Wilkasy zaś wygrał… swój drugi set w tym sezonie, urywając go zespołowi AZS-u UWM II Olsztyn. Nadal jednak jako jedyny z dwóch zespołów w II lidze mężczyzn pozostaje bez wygranej na koncie. W tej kolejce pauzował SKS Hajnówka.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 4. gr. II ligi mężczyzn

W grupie piątej w minionej kolejce solidarnie wygrywały wyżej notowane drożyzny. Z wyjątkiem meczu w Głuchołazach, który skończył się wynikiem 3:1 dla gospodarzy, do rozstrzygnięcia pozostałych wystarczyły po 3 sety. TKKF Czarni Katowice pokonali na wyjeździe TKS Tychy i umocnili się dzięki temu na pozycji lidera. Również wicelider, zespół AZS-u Politechniki Opolskiej, pokonał Rafako Racibórz i co ciekawe, było to jego pierwsze zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie. Po dwóch przebiegających pod dyktando opolan setach, w trzecim napotkali oni trudności, bowiem zmiennicy, którzy weszli w drużynie Rafako na parkiet, wnieśli wiele dobrego do gry zespołu. Jednak nawet mimo prowadzenia 23:19, miejscowi nie byli w stanie wygrać i trzy punkty pojechały do Opola. W derbach Opolszczyzny, jak już wspomnieliśmy wyżej, Juvenia Głuchołazy pokonała UKS Strzelce Opolskie, ale ta wygrana nie przyszła miejscowym łatwo. Gospodarze, chociaż bez swojego podstawowego rozgrywającego, Pawła Misiaka w składzie, napsuli sporo krwi rywalom i nie mają się co wstydzić swojej postawy. – Spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy, zwłaszcza gdy dowiedzieliśmy się o wzmocnieniach rywali. Na szczęście kończymy rok zwycięsko, choć nie uniknęliśmy nerwów. Poczuliśmy się chyba zbyt pewnie, myślami będąc przy klubowej wigilii – skomentował przyjmujący Juvenii Krzysztof Mazur. Swój mecz wyjazdowy wygrał także AT Jastrzębski Węgiel II, pokonując Winnera Czechowice-Dziedzice. – Popełniliśmy mniej błędów niż rywale w trakcie całego meczu. Cieszymy się, że wygraliśmy za trzy punkty. Możemy w dobrych nastrojach udać się na Święta – powiedział dla oficjalnej strony klubu Dawid Hołda, trener zespołu z Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. Dodajmy jeszcze, że Volley Rybnik wygrało z JSW KOKS Radlin, wręcz masakrując rywala w trzecim secie. Rybniczanie w ostatniej odsłonie meczu pozwolili rywalom zdobyć zaledwie 9 punktów.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 5. gr. II ligi mężczyzn

Lider z Sanoka nie zwalnia tempa. W meczu na szczycie okazał się lepszy od MCKiS-u Jaworzno, pokonując rywali 3:1. Jeszcze przed samym spotkaniem z gry został wykluczony atakujący gospodarzy, Marcin Golonka, który doznał kontuzji podczas rozgrzewki. Ten incydent źle wpłynął na jego kolegów z drużyny i przegrali oni pierwszą partię. Ale już kolejne sety padły łupem sanoczan. – Drużyna z Sanoka to bardzo trudny rywal, trudno się gra w takiej hali. TSV bardzo dobrze zagrywał, my mieliśmy kłopoty z przyjęciem zagrywki, słabo rozgrywaliśmy. W pierwszym secie zagraliśmy bardzo fajną siatkówkę, natomiast w drugim i trzecim secie ekipa z Sanoka narzuciła nam swój styl gry. Było to bardzo fajne widowisko, była walka i kibicom się to podobało – powiedział po meczu kapitan drużyny z Jaworzna, Mariusz Syguła. Po drugą wygraną w tym sezonie sięgnął zespół LKS-u Olkusz, który ponownie pokonał sąsiada w tabeli, Wisłok Strzyżów, ale tym razem w pięciu setach. To był jedyny tie-break w tej kolejce w szóstej grupie. W Andrychowie miejscowy MKS pokonał 3:1 Contimax MOSiR Bochnia i te trzy punkty pozwoliły im wrócić na pozycję wicelidera. PWSZ Karpaty Krosno podejmował na własnym parkiecie Hutnika Dobry Wynik Kraków i wynik był taki, że wygrał zespół z Podkarpacia w trzech setach. Krośnianie kontrolowali przebieg meczu, zagrali bardzo dobrze w przyjęciu, a swoją postawą wyróżniali się Bartosz Wojtal i Krystian Lisowski. Dodajmy jeszcze, że siatkarze Płomienia Sosnowiec udanie zrewanżowali się Błękitnym Ropczyce za porażkę z pierwszej rundy. – Ten mecz chodził za nami wiele tygodni. Musieliśmy go wygrać, żeby przestać o nim myśleć – mówi Bartosz Chrzanowski, przyjmujący drużyny z Zagłębia. I tak też się stało, podopieczni Dariusza Sobieraja wygrali spotkanie 3:0 i w dobrych humorach spędzą Święta Bożego Narodzenia.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 6. gr. II ligi mężczyzn

 



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved