Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Akademickie derby dla warszawskiej Politechniki

PlusLiga: Akademickie derby dla warszawskiej Politechniki

fot. plusliga.pl

Pięciu setów potrzebowali siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej do zwycięstwa nad AZS-em Częstochowa. Warszawianie prowadzili już 2:0, ale rywale nie złożyli wówczas broni i doprowadzili do tie-breaka. W nim kropkę nad "i" postawili już goście.

Spotkanie wieńczące 16. kolejkę rozpoczęło się od dobrej passy przyjezdnych – Bartłomiej Lemański otworzył ich worek z oczkami, atakując po bloku w aut, następnie zawtórował mu z przechodzącej piłki Michał Filip , a Artur Szalpuk popisał się skutecznym blokiem (6:3). Głównodowodzącym warszawian był ich atakujący, który punktując na prawym skrzydle, zdołał zgasić rosnący zapał częstochowian (11:8). Podopieczni Marka Kardoša szukali swoich szans w przerywaniu gry i przesunięciu ciężaru ofensywy na Michała Kaczyńskiego , lecz z biegiem meczu nadal nie potrafili wyzbyć się błędów, które doprowadzały do oddawania przeciwnikom piłki za darmo (13:10). Wydawało się, że ich postawa może ulec zmianie po dłuższej wymianie, kiedy Bartosz Janeczek obił piłkę na lewym skrzydle, ale chwilę później ze środka zaatakował Mateusz Sacharewicz , a Piotr Lipiński zablokował Patryka Napiórkowskiego , co poskutkowało tym, że zespół Jakuba Bednaruka ponownie powiększył prowadzenie (16:12). Kluczem do powrotu gospodarzy do gry było zwiększenie aktywności Guillaume’a Samiki , dzięki któremu AZS odrobił trochę strat, lecz jego chęci dość szybko zostały ostudzone przez czujnych na siatce stołecznych zawodników (20:17). Końcówka seta była jednak wyrównana – siatkarzom z Warszawy udało się zatrzymać Janeczka, Szalpuk w trudnej sytuacji ominął w ataku antenkę, a następnie zapisał na koncie swojej ekipy asa na wagę zwycięstwa w pierwszym secie (25:21).

Walka punkt za punkt cechowała początek zmagań w drugiej partii, która nabrała rumieńców dzięki ustrzeleniu zagrywką Macieja Olenderka przez Rafała Szymurę i blokom Miguela Angela de Amo na Szalpuku (5:5). Kilka pomyłek Filipa i przytomność Janeczka na kontrach zaowocowały umocnieniem się na prowadzeniu częstochowian, którzy, wzorem postawy swoich rywali z pierwszego rozdania, chcieli utrzymać osiągniętą przewagę do końca seta (12:9). W dużej mierze udawało im się to dzięki atakom Samiki z drugiej linii, błędom zza dziewiątego metra notorycznie popełnianym przez przyjezdnych oraz coraz lepiej „czującemu" parkiet Mateuszowi Przybyle , który radził sobie nawet w najbardziej zaskakujących sytuacjach (16:12). Warszawianie starali się odrobić straty, ale ich działania zaczęły przynosić wymierne efekty dopiero po siatkarskim gwoździu Aleksandra Śliwki i bloku Lemańskiego na nowym przyjmującym AZS-u (18:19). Remis w secie przyszedł wraz z akcją, w której Przybyła nie potrafił umieścić piłki w boisku, co sprytnie wykorzystał Patryk Strzeżek , w kontrze obijając blok (21:21). Finalnie zwieńczeniem emocjonującej ostatniej fazy rozdania były kiwki Sacharewicza i błąd przejścia linii trzeciego metra przez Janeczka (24:23). Pomyłką na wagę zwycięstwa w drugiej partii był atak Artura Udrysa w siatkę z przesuniętej krótkiej (23:25).

Wyrównana walka przeniosła się na trzeci set meczu, kiedy raz za razem myliły się obie ekipy – dopiero po kontrze Szymury i asie de Amo częstochowianie odskoczyli od rywali na dwa punkty (6:4). Kolejne błędy spotęgowały tylko stagnację gości, którzy nie potrafili dograć piłki do siatki, co wykorzystał Janeczek, przedzierając się przez blok z prawego skrzydła (11:7). Tak jak partię wcześniej, zmotywowany zespół AZS-u Politechniki zaczął odrabiać straty, lecz ich starania były niwelowane przez proste pomyłki, takie jak dotknięcie siatki przez Lemańskiego czy brak czujności zawodników na środku (11:15). Po zagrywce w aut Strzeżka stało się widoczne, że gracze ze stolicy nie dogonią już rywali i powinni skupić się na tym, żeby zachować siły na czwartą partię meczu (12:18). Kolejne błędy tego siatkarza wprowadziły gospodarzy w końcowe piłki tej odsłony spotkania. Wykorzystanie kontry przez Janeczka i błąd w polu serwisowym Dominika Depowskiego zagwarantowały miejscowym przedłużenie pojedynku (25:17).



Szalpuk, Filip i Śliwka byli bohaterami początku kolejnego rozdania – skutecznie atakowali i stanowili opór dla ofensywy gospodarzy (3:3). Niedociągnięcia, które towarzyszyły im przez cały mecz, jednak nie zniknęły, co umieściło częstochowian w pozycji liderów tej partii. Przewaga miejscowych rosła z każdą piłką, a bezradność ekipy trenera Bednaruka nie była przełamana nawet przez przerwy dla gości i to podopieczni trenera Kardoša wysoko prowadzili (16:8). Jedyne punkty, które wpadały na konto przyjezdnych, pochodziły z nielicznych pomyłek gospodarzy, więc coraz bardziej było czuć, że ten pojedynek zostanie rozstrzygnięty przez tie-break (11:8). Ostatnimi zrywami po stronie akademików ze stolicy były dwa efektywne bloki na rywalach i udane akcje ich atakującego, jednak zostały one przyćmione zagraniem Janeczka w końcową linię boiska (21:16). Po oczkach zdobytych przez Szymurę i błędach gości stało się jasne, że w Częstochowie dojdzie do podziału punktów (25:20).

Początek piątej partii był popisem dwóch siatkarzy – francuskiego przyjmującego i Szalpuka, którzy prowadzili swoje zespoły w wymianie udanych ataków (4:5). W ofensywie byli jednak cały czas warszawianie, oddalający się akcja za akcją od przeciwników (10:7). Dzięki zatrzymaniu Szymury na skrzydle, wykorzystaniu kontry przez Strzeżka i blokowi Szalpuka piłka meczowa była po stronie gości (14:8). Kropkę nad „i" w tym meczu na wagę zwycięstwa ekipa trenera Bednaruka postawiła po blokach miejscowych (15:10).

AZS Częstochowa – AZS Politechnika Warszawska 2:3
(21:25, 23:25, 25:17, 25:20, 10:15)

Składy zespołów:
AZS Częstochowa: Udrys (5), De Amo (6), Kaczyński, Janeczek (23), Samica (16), Przybyła (8), Stańczak (libero) oraz Marcyniak (1), Napiórkowski (1), Szymura (17) i Buczek
AZS Politechnika: Lipiński (3), Lemański (11), Filip (14), Śliwka (12), Szalpuk (17), Sacharewicz (6), Olenderek (libero) oraz Strzeżek (9), Radomski (1), Depowski, Bieńkowski (3) i Mordyl (2)

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved