Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Zagraliśmy swoje

Paweł Woicki: Zagraliśmy swoje

fot. Cezary Makarewicz

Transfer pokonał gładko kielczan i awansował na 4. miejsce w tabeli PlusLigi. - Musimy w każdym spotkaniu grać na sto procent swoich możliwości, realizować to, co umiemy. Kolejny raz się nam to udało i dlatego wygraliśmy - powiedział po meczu Paweł Woicki.

Bydgoszczanie nie dali szans rywalom z Kielc i po koncertowej grze przed własną publicznością triumfowali bardzo szybko – mecz trwał odrobinę ponad 80 minut. – Od pewnego czasu gramy bardzo pewnie, bardzo spokojnie i obojętnie kto gra nasza gra się układa. Myślę więc, że wszyscy jesteśmy na dobrej drodze, by wygrywać kolejne mecze – ocenił rozgrywający drużyny z Bydgoszczy, Paweł Woicki.

Ekipa z Kielc do Bydgoszczy udała się podbudowana trzema ostatnimi zwycięstwami w PlusLidze. W hali Łuczniczka Effector jednak nie miał nic od powiedzenia – słabszy dzień kielczan w ataku (33% skuteczności) mocno odbił się na wyniku. – Rywale wygrali trzy ostatnie mecze i czuli się pewnie. Co prawda nie było ich podstawowego środkowego, który bardzo mocno stanowi o obliczu tej drużyny, ale myślę, że w meczu z nami nie miałoby to większego znaczenia. My zagraliśmy swoje i nie obawialiśmy się rywala, bo nie jesteśmy drużyną, która może przyjść, odstać mecz i go wygrać. Musimy w każdym spotkaniu grać na sto procent swoich możliwości, realizować to, co umiemy. Kolejny raz się nam to udało i dlatego wygraliśmy – powiedział Woicki.

Bydgoszczanie zagrali lepiej w każdym elemencie – w przyjęciu uzyskali 59% i 34%, ale w ciągu meczu nie popełnili w nim ani jednego błędu bezpośredniego, rywale nie zdołali również zdobyć asa serwisowego. W ataku Transfer uzyskał 48% skuteczności, a w bloku punktował 11 razy. – Na pewno cieszymy się, bo idziemy w dobrym kierunku. Na boisku było widać, że zespół był skoncentrowany do końca, pomimo tego, że zbliża się okres świąteczny i w głowach u wszystkich jest myśl, że chciałby siedzieć już przy stole wigilijnym. Ale pokazaliśmy, że Effector ani przez chwilę w żadnym secie nie był w stanie nas ugryźć, to było widać na tablicy wyników – gdzie w każdym secie zdobyli poniżej 20 punktów. Z całym szacunkiem dla kielczan, ale była to deklasacja, na boisku była widoczna różnica klas – stwierdził Dawid Murek.Cieszymy się z naszej dobrej formy, bo chyba o to w tym chodzi. Został nam jeszcze jeden mecz w tym roku – po świętach – z zespołem z Będzina i chcielibyśmy zakończyć ten rok bardzo pozytywnie – dodał.



Zawodnik do ekipy z Bydgoszczy dołączył w trakcie sezonu i musiał przekwalifikować się z przyjmującego na libero. Na tej pozycji gra wspólnie z Tomaszem Bonisławskim, a dwójka ta uzupełnia się z każdym meczem coraz bardziej i przynosi to wymierne skutki dla całego zespołu. – Jest coraz lepiej i już się przyzwyczaiłem. Wiadomo, że sytuacja jest na pewno inna niż była wcześniej. W mojej karierze jest teraz etap przestawiania na tę pozycję i robię wszystko, żeby tak było. Z każdym dniem jest coraz lepiej, w meczach również myślę, że coraz lepiej to wygląda. Szczerze mówiąc, to bardzo dobrze uzupełniamy się z Boniem (Tomasz Bonisławski – przyp. red.). On jest od zagrywki float, ja jestem od zagrywki mocniejszej, tak więc uzupełniamy się fajnie, a o tym wszystkim decyduje trener – zakończył Murek.

źródło: inf. własna, pomorska.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved