Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Bez większych niespodzianek i przetasowań

Młoda Liga: Bez większych niespodzianek i przetasowań

fot. archiwum

Mecze 14. kolejki Młodej Ligi były ostatnimi tegorocznymi starciami młodych adeptów. Obyło się bez większych niespodzianek, ligowa czołówka potwierdziła swoją siłę, punkty zgubili jedynie gdańszczanie.

Mocnym akcentem tę kolejkę zmagań otworzyli zawodnicy z Rzeszowa. Ekipa z Podkarpacia mierzyła się z beniaminkiem z Będzina. Spotkanie obu ekip inaugurowało 14. kolejkę. Rywalizacja w Rzeszowie rozegrana była nieco szybciej niż pozostałe mecze, bo już w środę. Przy dominacji podopiecznych Jacka Podopry rzeszowianom do wygranej wystarczyły 54 minuty. Było to więc jedno z krótszych spotkań w historii rozgrywek. Przy przewadze miejscowych na siatce będzinianie nie mieli argumentów pozwalających nawiązać im wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem. Nieco lepiej w wykonaniu gości wyglądał co prawda trzeci set meczu, w którym przekroczyli oni próg 20 oczek zdobytych w secie, jednak był to efekt niedokładności, błędów i niższej skuteczności w ataku młodych rzeszowian. Na uznanie zasługiwała gra reżysera gry Resovii Rzeszów i to Dawid Wiczkowski został wybrany MVP meczu.

Resovia Rzeszów – MKS Będzin 3:0
(25:11, 25:19, 25:21)

Cenne punkty zgubili siatkarze Trefla Gdańsk. Przy ścisku w tabeli potknięcie gdańszczan wykorzystali rywale. I tak z miejsca na „podium” aktualnej klasyfikacji zawodnicy Edwarda Pawluna spadli na pozycję piątą. Początek meczu, przy wyrównanej grze, nie zapowiadał jeszcze problemów gospodarzy. W trudnych chwilach swój zespół atakami wspierał Sławomir Stolc, as gdańszczan (zdobywca 21 oczek) był jednak nieco osamotniony w ataku. Żaden z pozostałych zawodników Trefla Gdańsk nie zdołał chociażby przekroczyć progu 10 zdobytych punktów. Inaczej wyglądał rozkład sił w ataku po drugiej stronie siatki, gdzie duet Biegun/Kopij systematycznie punktował. Lubinianie szybko otrząsnęli się z porażki w odsłonie premierowej, w kolejnych fragmentach meczu dyktując warunki gry. Do skutecznych zagrań w ataku przyjezdni dodali punktowe bloki, ostatecznie wywożąc z Gdańska komplet oczek. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został zdobywca 16 oczek – Adrian Kopij.

Trefl Gdańsk – Cuprum Lubin 1:3
(25:21, 19:25, 22:25, 22:25)



Problemy z przełamaniem pechowej serii wciąż mają zawodnicy Skry Bełchatów. Młodzi bełchatowianie także tym razem nie mieli łatwego zadania, podejmując znakomicie dysponowanych rywali z Kędzierzyna-Koźla. Podopieczni Rolanda Dembończyka po raz kolejny udowodnili, że aktualnie przez nich zajmowana pozycja wicelidera nie jest przypadkowa. Bezlitośnie wykorzystując słabość rywali, już w pierwszej partii meczu przyjezdni potwierdzili dystans dzielący obie ekipy, wygrywając dość pewnie, bo do 15. Sytuacji bełchatowian nie poprawiał fakt, że najlepiej punktujący zawodnik Skry utrzymywał 33% skuteczność zagrań na siatce. Najjaśniejszym punktem ZAKSY był natomiast Kamil Semeniuk. Przyjmujący kędzierzynian po raz kolejny został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Skra Bełchatów – ZAKSA Kedzierzyn-Koźle 0:3
(15:25, 23:25, 17:25)

Większej historii nie miała również konfrontacja w Bielsku-Białej, gdzie rewelacyjnie prezentujący się bielszczanie podejmowali akademików z Olsztyna. Spotkanie praktycznie ustawiła pierwsza partia spotkania, w której miejscowi rozbili rywali swoją zagrywką. Pięć asów serwisowych siatkarzy BBTS-u oraz zagrywki odrzucające olsztynian od siatki zrobiły swoje. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni Pawła Gradowskiego prowadzili 16:8, aby ostatecznie wygrać ten fragment meczu 25:11. Kolejne partie były nieco lepsze w wykonaniu gości, w odsłonie trzeciej akademicy mieli nawet swoje szanse na przedłużenie losów spotkania. Przy braku zdecydowanego lidera w ekipie z Olsztyna i kolejnych atakach Bartosza Bućko w kluczowym fragmencie partii ponownie brylowali miejscowi, ostatecznie triumfując 3:0. Wyróżnienie dla MVP spotkania trafiło do rozgrywającego BBTS-u Bielsko-Biała – Macieja Madeja.

BBTS ATH Bielsko-Biała – AZS Olsztyn 3:0
(25:11, 25:17, 25:22)

Tempa nie zwalniają również radomianie. Podopieczni Andrzeja Sitkowskiego w konfrontacji z kielczanami nie stracili choćby seta. Spotkanie 14. kolejki było kolejnym dobrym meczem w wykonaniu Igora Grobelnego. As radomian punktował 16 razy, z czego obok skutecznych ataków zanotował aż 4 punktowe bloki. Na kolejne zagrania miejscowych odpowiadał Adam Sobota, jednak najlepiej punktujący zawodnik Effectora Kielce nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Poszczególne partie spotkania miały bliźniaczo podobny przebieg, wypracowana przed drugą przerwą techniczną przewaga miejscowych utrzymywała się do końca. Grę radomian ustawiła skuteczna zagrywka, podczas gdy kielczanie nie sprawiali rywalom zbyt wielu problemów. Rywalizacja w Radomiu była kolejną, w której najlepszym zawodnikiem meczu wybrano rozgrywającego. Tym razem nagroda dla MVP meczu trafiła do Jana Firleja.

RCS Czarni Radom – Effector Kielce 3:0
(25:15, 25:18, 25:21)

Nie trudno było wskazać faworyta starcia w Bydgoszczy. Aktualny lider rozgrywek podejmował bowiem 10. ekipę klasyfikacji. Zgodnie z oczekiwaniami podopieczni Tomasza Zaczka zapisali na swoim koncie komplet oczek. Jastrzębianie mimo kolejnych zrywów nie byli w stanie na dłuższym dystansie prowadzić wyrównanej gry z wyżej notowanym rywalem. W szeregach podopiecznych Jarosława Kubiaka nie zawodził Marcin Ernastowicz, zdobywca 10 oczek w meczu utrzymał 50-procentową skuteczność zagrań. Najlepiej punktujący zespołu ze Śląska był jednak dość osamotniony w ataku. W szeregach bydgoszczan ponownie nie zawodził Jędrzej Goss, tym razem notując efektywność na poziomie 53%, zdobył 19 oczek. MVP meczu wybrano natomiast innego z bydgoszczan – Mateusza Siwickiego.

Transfer Bydgoszcz – Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:18, 25:16, 25:11)

Derby akademików nie pomogły stołecznym inżynierom odbić się od dna ligowej tabeli. W konfrontacji z AZS-em Częstochowa podopieczni Wojciecha Szczuckiego zdołali ugrać tylko jednego seta. To właśnie wygrana na przewagi (26:24) druga partia meczu dawała nadzieję sympatykom miejscowych. W szeregach AZS-u Politechniki Warszawskiej dobrze prezentowali się Rafał Berwald i Kamil Graczyk. Po stronie gości na uznanie zasługiwała gra Tomasza Matuszczyka (17 punktów), wspieranego przez duet Janus/Zygmunt. Przy toczącej się na przestrzeni całego spotkania grze na styku w kluczowych fragmentach setów więcej zimnej krwi zachowali goście i to oni wywieźli z Warszawy komplet oczek. MVP meczu wybrano najlepiej punktującego ekipy spod Jasnej Góry – Tomasza Matuszczyka.

AZS Politechnika Warszawska – CS PSP AZS Częstochowa 1:3
(23:25, 26:24, 22:25, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela po 14. kolejce rundy zasadniczej Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved