Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krispol I Liga: Sporo jednostronnych meczów na koniec roku

Krispol I Liga: Sporo jednostronnych meczów na koniec roku

fot. archiwum

Miały być emocje, a aż pięć z siedmiu meczów piętnastej kolejki Krispol I Ligi zakończyło się w trzech setach. Tie-breaka obejrzeli jedynie kibice we Wrześni, gdzie Krispol wygrał 3:2 z Wartą Zawiercie. Trwa dobra passa Ślepska i SMS-u.

Zabrakło emocji w starciu mistrza z wicemistrzem I ligi. Niemalże od początku do końca spotkania inicjatywę na boisku posiadali wyszkowianie, a KPS tylko krótkimi fragmentami był w stanie dotrzymać im kroku. Campera do sukcesu poprowadziła zagrywka, którą raz po raz nękał rywali, w efekcie czego łatwo wygrał 3:0 i w dobrych humorach uda się na świąteczną przerwę. – Siedlecka młodzież jeszcze nie ma ułożonego przyjęcia. Dobra zagrywka i blok wystarczyły, abyśmy ten mecz wygrali – skomentował na antenie TVP Sport szkoleniowiec mistrza I ligi, Jan Such. Jego podopieczni wciąż przewodzą pierwszoligowej stawce, mając dziewięć oczek przewagi nad Victorią, zaś siedlczanie wciąż plasują się poza ósemką, a w nowym roku będą musieli solidnie się napracować, aby do niej wskoczyć.

Równie jednostronny był pojedynek w Nysie, gdzie Stal AZS PWSZ podejmowała Victorię PWSZ Wałbrzych. Szczególnie dwa pierwsze sety toczyły się pod dyktando przyjezdnych. Akademicy słabo prezentowali się w nich zarówno na siatce, jak i w polu serwisowym. W trzeciej odsłonie rzucili się jeszcze do walki, ale i tak w końcówce lepsi okazali się gracze beniaminka, dzięki czemu z nawiązką zrewanżowali się drużynie z Opolszczyzny za porażkę u siebie. Najwyraźniej więc pod koniec roku podopieczni Janusza Bułkowskiego złapali lekką zadyszkę. Kosztowała ich ona spadek na szóste miejsce w tabeli, choć aż cztery zespoły mają po 27 oczek na swoim koncie. Z kolei ekipa z Dolnego Śląska rok zakończyła na fotelu wicelidera, który zapewne będzie chciała obronić na koniec fazy zasadniczej.

Trwa zwycięska passa Ślepska Suwałki, który odniósł już ósmą wygraną z rzędu. Tym razem podniósł trzy oczka z parkietu w Szczecinie. Gospodarze zupełnie nie potrafili znaleźć recepty na odważną grę rywali, a sami prezentowali się bardzo słabo, szczególnie w polu serwisowym oraz w ataku. W efekcie tego przegrali 0:3 i w nie najlepszych nastrojach udadzą się na święta. Zgoła odmienna atmosfera panuje w suwalskiej ekipie. – Przed meczem obawialiśmy się zagrywki Espadonu. Na szczęście nie była ona taka mocna, a nam ona siedziała. Dzięki temu mogliśmy też dużo pograć blokiem – podsumował środkowy Ślepska, Łukasz Rudzewicz. Rok podopieczni trenera Poskrobko zakończyli na czwartej pozycji w tabeli, zaś Espadon wciąż plasuje się poza ósemką.



Coraz śmielej w rozgrywkach radzi sobie SMS PZPS Spała, który w miniony weekend rozgromił na wyjeździe Caro Rzeczyca 3:0. Najwyraźniej wygrana nad Camperem dodała wiatru w żagle podopiecznym Jacka Nawrockiego, bo w starciu z drużyną Jarosława Sobczyńskiego niepodzielnie rządzili i dzielili oni na boisku. O ich dominacji świadczy przede wszystkim druga odsłona, w której nie wypuścili rywali z dziesięciu punktów. W dwóch pozostałych partiach gospodarze zaprezentowali się tylko nieco lepiej. W związku z tym w nie najlepszych humorach zasiądą oni do świątecznych stołów, bowiem ich szanse na włączenie się do gry o ósemkę są już tylko teoretyczne. Natomiast coraz bardziej prawdopodobne jest, że młodzi adepci siatkówki spełnią swoje marzenia i zakwalifikują się do play-off.

Do najbardziej zaciętego meczu doszło we Wrześni, gdzie APP Krispol podejmował Aluron Virtu Wartę Zawiercie. Mecz miał kilka oblicz, ale po zaciętym tie-breaku to gospodarze podnieśli z parkietu dwa oczka. Wprawdzie po raz kolejny stracili punkt, ale wygrana pozwoliła im utrzymać miejsce w czołówce. Z kolei gracze beniaminka pewnie przed pojedynkiem jeden punkt wzięliby w ciemno, ale po nim mogą odczuwać pewien niedosyt, bowiem w piątej partii mieli szansę na osiągnięcie jeszcze korzystniejszego wyniku. Najważniejsze dla nich jest jednak to, że w końcu zaczęli zdobywać punkty, nawet z zespołami z czołówki, więc wciąż mają szansę na uniknięcie fazy play-out.

Najbardziej minorowe nastroje panują w Avii Świdnik. Wszystko dlatego, że podopieczni Krzysztofa Lemieszka ponieśli już czternastą porażkę z rzędu. Tym razem przed własną publicznością nie sprostali AGH AZS Kraków. O różnicy klas pomiędzy oboma zespołami świadczy fakt, że gospodarze jedynie w drugiej partii zdołali dobrnąć do granicy 20 punktów. W pozostałych dwóch odsłonach zaprezentowali się jeszcze gorzej, w efekcie czego polegli 0:3. Obecnie mają już tylko matematyczne szanse na opuszczenie ostatniej pozycji w tabeli, co nie oznacza, że w kolejnych meczach oddadzą rywalom punkty za darmo. Natomiast trzy zdobyte punkty pozwoliły ekipie z Małopolski zbliżyć się do czołowej ósemki. Obecnie ma ona taki sam dorobek punktowy jak ósmy Kęczanin, a przegrywa z nim tylko gorszym bilansem setów.

We własnej hali nadal niepokonani są siatkarze Pekpolu Ostrołęka, którzy na koniec roku wykazali wyższość nad Kęczaninem Kęty, choć początek meczu na to nie wskazywał. Podopieczni Marka Błasiaka do połowy drugiego seta dyktowali warunki gry, ale wygrana przez gospodarzy zacięta końcówka drugiej odsłony zupełnie odmieniła losy meczu. W kolejnych setach ostrołęczanie poszli za ciosem i zrobili kolejny krok, by na koniec rundy zasadniczej znaleźć się w ósemce. – Takie mecze są potrzebne, bo cementują zespół. Pokazaliśmy, że potrafimy podnieść się z kolan i walczyć do końca – podkreślił Daniel Saczko, libero ekipy znad Narwi. Obecnie jest ona siódma w tabeli, ale nad ósmym Kęczaninem ma już aż siedem punktów przewagi, zaś kęczanie muszą oglądać się za siebie, bo inne drużyny depczą im po piętach.

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela Krispol I Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved