Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewelina Sieczka: Czujemy rozczarowanie i niedosyt

Ewelina Sieczka: Czujemy rozczarowanie i niedosyt

fot. orlenliga.pl

Łodzianki nieco na własne życzenie straciły punkty z wiceliderkami tabeli. Prowadząc 2:0, pozwoliły odbudować się muszyniankom i uległy rywalkom 2:3. - Po tym meczu czujemy rozczarowanie, niedosyt - mówi Ewelina Sieczka, przyjmująca Budowlanych Łódź.

Po raz kolejny byłyście niezwykle blisko zdobycia trzech punktów. Prowadziłyście 2:0 i wasza gra wyglądała naprawdę dobrze, a mimo to się nie udało…

Ewelina Sieczka:To jest kolejny mecz, który przegrywamy w taki sam sposób. Mamy swoje szanse, mamy nawet czasami piłki meczowe. W tym meczu akurat takich nie mieliśmy, ale prowadziłyśmy przez większą część czwartego seta. Znowu brakuje tej kropki nad i, zakończenia spotkania. Jesteśmy bardzo zirytowane tym, co się wydarzyło. Oczywiście, drużyna z Muszyny jest wiceliderem tabeli i na pewno nie jest to zespół, z którym łatwo wygrywa się mecze. Mimo tego, że prowadziłyśmy 2:0, nasze rywalki cały czas grały twardo, stawiając nam trudne warunki. Jednak tak jak mówię, po tym meczu czujemy rozczarowanie, niedosyt. Dla nas to tylko jeden punkt.

Na waszym rozkładzie będzie teraz Developres Rzeszów. Pokonać Muszynianki się nie udało, ale lepszej okazji na przerwanie złej passy niż pojedynek z beniaminkiem chyba nie będzie?



Nie wiem, trudno mi powiedzieć. Tych szans na przełamanie naprawdę już trochę było. Pojawiła się taka okazja w meczu przeciwko zespołowi z Bielska-Białej, teraz z muszyniankami. Trudno jest teraz powiedzieć, czy z racji tego, że Developres jest teoretycznie słabszym zespołem od tych wymienionych wcześniej, będziemy w stanie „przekuć” to na zwycięstwo za trzy punkty. Ja się nie podejmę takiej oceny.

Zwycięstwo w pierwszym secie przyszło wam bardzo łatwo. Może to wybiło was to z rytmu?

Cały czas widziałam, że wszystkie dziewczyny są skoncentrowane, cały czas się motywowałyśmy, „nakręcałyśmy” pozytywną energią. Wiedziałyśmy, że nasze prowadzenie nie sprawi, że rywalki odpuszczą walkę w tym meczu. Po prostu one gdzieś złapały ten swój dobry rytm gry i wykorzystały nasze słabości.

Wiele krwi napsuła wam swoją zagrywką Karolina Ciaszkiewicz-Lach…

Tak, na pewno była to dobra zmiana, ale o to chodzi w siatkówce. Po to tworzy się drużynę złożoną z dwunastu zawodniczek, aby właśnie takie zmiany mogły zostać przeprowadzone, mi pozostaje tylko pogratulować Karolinie.

Pierwsza runda rozgrywek za nami, minęło więc trochę czasu od początku sezonu. Zadomowiłaś się już w Łodzi?

Tak, Łódź mi się bardzo podoba. Uważam, że jest to bardzo fajne miasto, miejsce do życia. Wszystko mam pod ręką, także czuję się tutaj bardzo dobrze.

Jak spędzisz okres świąt Bożego Narodzenia?

Mamy trzy dni wolnego. Wszyscy rozjadą się do domów, aby spędzić czas z rodziną, nie myśleć o siatkówce, nie rozmawiać o niej. Aczkolwiek na pewno będzie to trudne zadanie, bo rodzina zawsze o to wypytuje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved