Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > S. Kapelus: W meczu z AZS-em wywalczyliśmy „chłodniejsze” głowy

S. Kapelus: W meczu z AZS-em wywalczyliśmy „chłodniejsze” głowy

fot. Joanna Skólimowska

- Na Nowy Rok życzę sobie, żeby zakończyć sezon klubowy z jak najlepszym wynikiem - powiedział po meczu z olsztynianami MVP zmagań, Sergiej Kapelus. W ostatnim meczu w tym roku w Hali Pod Dębowcem BBTS w trzech setach pokonał AZS Olsztyn.

Na pewno waszej publiczności sprawiliście tym zwycięstwem wielki prezent na święta, choć wydaje się, że chyba wy jeszcze bardziej się z niego cieszycie.

Sergiej Kapelus: Oczywiście, że tak! Każdy z zawodników chciał mieć większy spokój na święta, a pojedynkiem wygranym 3:0 zarówno ja, jak i moi koledzy z drużyny wywalczyliśmy o wiele lepszą atmosferę i „chłodniejsze” głowy. Ogromnie się z tego cieszę.

Zdaje się, że podwójnie cieszy to, że w dzisiejszym meczu było widać, że ciężka praca na treningach, o której wspominaliście w ostatnim czasie, wreszcie wydała stosowne owoce.



– Myślę, że tak, chociaż mnie osobiście ciągle się wydaje, że nie wszystko w naszej grze prezentuje się tak, jak powinno. Nie można nie zauważyć, że nasi rywale z Olsztyna zagrali dzisiaj słabsze spotkanie, niż można było się tego spodziewać. To były dla nas dobre zmagania, ale są jeszcze elementy, które musimy poprawić. Mam nadzieję jednak, że idziemy w dobrym kierunku i myślę, że nasza dyspozycja będzie rosła z każdym pojedynkiem.

Mecz ten rozpoczęliście od wysokiego zwycięstwa w pierwszym secie, ale w drugim wygraliście dopiero na przewagi, mimo prowadzenia w pewnym momencie czterema punktami. Ten zastój był spowodowany lepszą grą olsztynian, czy tym, że wróciły stare błędy?

– Wydaje mi się, że po inaugurującym secie gra się wyrównała i wtedy po prostu zaczęliśmy myśleć o tym, że jesteśmy w stanie to spotkanie wygrać. Jakby na tym stanęło, to byłoby dobrze, ale gdzieś z tyłu głów pojawiły się również wątpliwości i te wszystkie poprzednie mecze, gdzie mieliśmy swoje szanse, których z różnych powodów nie wykorzystaliśmy – to nami zachwiało. Było to kompletnie niepotrzebne i paradoksalne, bo zaszkodziła nam ta wysoko wygrana partia. Pod koniec stwierdziliśmy, że nie ma znaczenia, czy wygramy tę drugą odsłonę spotkania, czy nie, bo i tak musimy robić swoje, inaczej się nie da. Powinniśmy walczyć do końca i na każdym kroku pokazywać to, co umiemy. Na całe szczęście udało nam się na przewagi wygrać ten drugi set, choć prowadząc 2:0, zawsze jest ciężko przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w kolejnej partii – olsztynianom bardzo zależało na tym, żeby zatrzymać nas na siatce.

Wasza postawa w tym spotkaniu jest dobrą zapowiedzią przed meczem z warszawianami – zespołem, z którym zawsze gra się wam ciężko, ale zazwyczaj te boje kończą się waszym zwycięstwem.

– Uważam, że teraz mamy dużą szansę na to, żeby wygrać, lecz będzie to też dla nas kolejny ciężki mecz, bo chłopaki z Warszawy w tym sezonie spisują się powyżej oczekiwań. Receptą na sukces będzie zostawienie na boisku całego naszego zdrowia i sił – bardzo potrzebujemy punktów w tym pojedynku.

Gracze ze stolicy potrafią zaskoczyć rywali zagrywką, co już wielokrotnie pokazywali w tym sezonie. Polepszenie się waszego przyjęcia, które widać było w dzisiejszym meczu, to korzystny prognostyk przed meczem z AZS-em. To będzie klucz do zwycięstwa?

– Poprawa, którą u nas widać, wynika z tego, że cały czas pracujemy nad przyjęciem i zagrywką – w końcu musiało to przynieść jakiś efekt. Mam nadzieję, że postęp, który zrobiliśmy w tych elementach, jest stały i nie był to jednorazowy przypadek. Całkowicie zgadzam się z tym, że największym atutem warszawian jest ogromna różnorodność w polu serwisowym, więc pojedynek z nimi będzie doskonałym sprawdzianem progresu, którego dokonaliśmy. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak przygotować się do następnych zmagań – będziemy rozpracowywać atuty przeciwników i mam nadzieję, że ostatecznie zda to egzamin.

A jakie masz postanowienia noworoczne? Więcej wykorzystanych szans w meczach z wyżej notowanymi rywalami?

– Zawsze mam jakieś osobiste cele, które chce zrealizować w Nowym Roku, ale zazwyczaj zostają one w mojej głowie. (śmiech) Uchylę jednak rąbka tajemnicy i zdradzę, że najważniejsze będzie dla mnie to, żeby jako drużyna jak najlepiej prezentować się w kolejnych meczach. Jeżeli w stu procentach wykonamy pracę powierzoną nam na treningach i pokażemy nasze umiejętności w meczu, to będziemy mieli więcej wygranych i sezon skończymy na dobrym miejscu. Taki scenariusz zawsze jest lepszy w perspektywie dalszej gry czy to w reprezentacji, czy w klubie. Pojadę do siebie na Ukrainę i może moja dobra postawa na początku 2015 roku przełoży się na to, co wywalczymy z zespołem narodowym. Jedna rzecz pociąga za sobą drugą. Najistotniejsze jest, żeby zakończyć sezon klubowy z jak najlepszym wynikiem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved