Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: MKS MDK Legia Warszawa urwał punkt liderowi

II liga M: MKS MDK Legia Warszawa urwał punkt liderowi

fot. archiwum

Siatkarze MKS-u MDK Legia Warszawa postarali się w meczu 12. kolejki o niespodziankę i urwali punkt liderowi grupy, UKS-owi Centrum Augustów. Niespodzianka mogła być jeszcze większa, bo wojskowi prowadzili w meczu 2:1, ale zbyt szybko uwierzyli w wygraną.

Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia Legii Warszawa po bloku Daniela Rosy na Tomaszu Wasilewskim. Warszawianie utrzymywali swoją przewagę, jednak od stanu 9:7 zaczęli ją tracić. Najpierw Kamil Pietrzyk zepsuł zagrywkę, a potem jego koledzy nie skończyli dwóch ataków i to goście mogli się cieszyć z pierwszego prowadzenia w meczu. A kiedy Wojciech Iwanowicz skończył kontrę, o czas poprosił Mariusz Stępczyński. Przerwa w grze niewiele dała jego zawodnikom, bo tracili punkty dalej. Tę czarną serię zwieńczył błąd dotknięcia siatki, po którym augustowianie prowadzili już 16:11. Wtedy w następnej akcji atak skończył Jakub Nieora i na zagrywkę udał się Daniel Rosa. Dzięki jego dobrym serwisom udało się legionistom odrobić część strat 15:16, jednak nie udało im się już doprowadzić do remisu. Siatkarze UKS-u Centrum cały czas wyprzedzali ich o jeden-dwa punkty i ostatecznie wygrali tę odsłonę meczu 25:23.

W drugiej partii, podobnie jak w pierwszej, podopiecznym Mariusza Stępczyńskiego udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie, a potem dosyć szybko je stracić. Dzięki m.in. dwóm blokom augustowianie odskoczyli na trzy punkty (12:9). Jeszcze po udanym ataku Iwanowicza po przekątnej goście prowadzili 13:12, ale potem kolejne cztery akcje należały do legionistów. Sporo krzywdy rywalom uczyniła trudna zagrywka Marcina Górskiego. Ale znów na kłopoty w drużynie z Augustowa lekarstwem okazał się Iwanowicz i to najpierw dzięki jemu atakowi, a potem zagrywce straty zmalały do jednego oczka (16:15). Goście jeszcze przy stanie 17:16 mogli mieć nadzieję na szybkie odrobienie strat, ale wtedy warszawianie zablokowali Cezarego Sapińskiego, po czym na zagrywkę udał się Daniel Rosa i ponownie przy jego serwisie jego drużyna odskoczyła – tym razem na sześć punktów (22:16). Dopiero jak środkowy Legii pomylił się na zagrywce, to rywale zdobyli siedemnasty punkt. Gospodarze tak dużej przewagi już nie wypuścili z rąk i wygrali drugą partię do 19, doprowadzając do remisu w meczu.

Trzeciego seta legioniści zaczęli od mocnego uderzenia – po dwóch skutecznych zagraniach Jakuba Nieory prowadzili 5:1. Goście próbowali odrobić straty i momentami nawet im to się udawało (6:4, 13:12). Gdy dzięki punktowym zagrywkom Jakuba Koca Legia odskoczyła na 18:14, o czas poprosił Wojciech Iwanowicz, ale po przerwie jego drużyna straciła punkt po kolejnej dobrej zagrywce Koca. W pewnym momencie prowadzenie wojskowych wzrosło nawet do sześciu oczek i wydawało się, że tak rozpędzonego zespołu już nic nie zatrzyma. Augustowianie w końcówce zmniejszyli jeszcze straty do trzech oczek (23:20), ale po ataku Koca to warszawianie mieli pierwszą piłkę setową, a w chwilę później seta zakończył Rosa.



Zamiast w czwartej partii pójść za ciosem, legioniści najwyraźniej uwierzyli, że mecz wygra się sam. A augustowianie być może zostali podrażnieni stratą punktu i tę odsłonę meczu zaczęli od prowadzenia 3:0, w następnej akcji w aut zaatakował Iwanowicz i aż do stanu 1:9 to był jedyny punkt zapisany na koncie Legii. Po ataku Iwanowicza Centrum prowadziło już 12:2 i zapowiadało się na pogrom w tym secie. Nie pomagały roszady w składzie czynione przez trenera Stępczyńskiego. Jego podopieczni przegrali tę partię do 14 i o wyniku całego spotkania musiał decydować tie-break.

Piąty, decydujący set lepiej zaczął się dla przyjezdnych, którzy po serii bloków wyszli na prowadzenie 3:0. Ale gospodarze potrafili zerwać się do walki i kiedy blok Godlewskiego i Rosy na Iwanowiczu dał remis 4:4, w serca licznie zgromadzonych kibiców wróciła nadzieja na wygraną. Goście znów jednak wypracowali sobie przewagę, która przy zmianie stron wynosiła trzy oczka. Jeszcze po błędzie gości legioniści tracili do UKS-u Centrum jeden punkt (8:9), ale rywale znów wrzucili na piąty bieg i odskoczyli na cztery oczka (9:13). Nie udało się już wojskowym odrobić strat – augustowianie wygrali tę partię 15:12 i wywieźli ze stolicy dwa punkty.

– Chyba za bardzo uwierzyliśmy, że mamy wygrany mecz – skomentował spotkanie Mariusz Stępczyński, trener MKS-u MDK Legii Warszawa – Zespół z Augustowa był rozbity, głowy pospuszczane i młodzi ludzie za bardzo się zachwycili swoją grą. Skończyło się tak, jak się skończyło. Jeden punkt z liderem bardzo cieszy. Wreszcie zagraliśmy w obronie, bardzo dużo piłek było podbitych, bardzo dużo bronionych. Poprawę tego elementu obserwujemy od ostatnich dwóch meczów, w ostatnim spotkaniu nastąpiła kontuzja libero i zabrakło nam tej obrony. Podejrzewam, że wtedy w Wołominie też byśmy parę niespodzianek sprawili. Tutaj obrona funkcjonowała, dzisiaj zabrakło kontrataku niestety – analizował przyczyny przegranej szkoleniowiec wojskowych. Teraz drugoligowe zespoły czeka świąteczno-noworoczna przerwa i na parkiety wrócą dopiero 10 stycznia.

MKS MDK Legia Warszawa – UKS Centrum Augustów 2:3
(23:25, 25:19, 25:21, 14:25, 12:15)

Składy zespołów:
MKS MDK Legia: Rosa, Pietrzyk, Szewczyk, Szymański, Godlewski, Nieora, Koncewicz (libero) oraz Pojawis, Staniszewski, Koc, Bodzon i Górski

UKS Centrum: Tomczak, Ostaszewski, Wasilewski, Iwanowicz, Leik, Sapiński, Bonisławski (libero) oraz Matyśniak

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 4. gr. II ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved