Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Torunianki nie zachwyciły, ale wygrały

I liga K: Torunianki nie zachwyciły, ale wygrały

fot. Piotr Woźniak

Dzięki zwycięstwu nad Karpatami Krosno Budowlani Volley zapewnili sobie spokojne święta. Przynajmniej do soboty pozostaną na fotelu lidera I ligi kobiet i będą mogli z jeszcze większym optymizmem przystąpić do zmagań już w nowym, 2015 roku.

Pierwszy set rozpoczął się od popsutych zagrywek i nieskończonych ataków toruńskiej drużyny. Kontry raz po raz kończyły jednak krośnianki i po pary minutach prowadziły 7:5. Wówczas zawodniczki Budowlanych wrzuciły drugi bieg i efektownie zaczęły stawiać blok, który spowodował, że to siatkarki Mariusza Soi wyszły na czteropunktowe prowadzenie. Kiedy wydawało się, że set zakończy się w miarę szybko, toruńskiej ekipie zdarzył się przestój, co skrzętnie wykorzystały przyjezdne. Dobry serwis Pauli Słoneckiej sprawił nieco problemów Budowlanym, przez co krośnianki doszły zaledwie na dwa punkty. Po przerwie na żądanie dla trenera Budowlanych Volley siatkarki z Torunia ponownie zaczęły grać lepiej i zakończyły partię wynikiem 25:22.

W drugiej części meczu bezsprzecznie na boisku panowały podopieczne Mariusza Soi i Tomasza Grobelniaka. Świetne ataki Katarzyny Brydy, dobra gra w obronie sprawiły, że na tablicy świetnej widniał wynik 19:12 dla Budowlanych. Wówczas ponownie torunianki stanęły, a świetne serwisy przyjezdnych sprawiły, że gospodynie straciły niemal całą przewagę. Kiedy po ataku ze środka w aut uderzyła kapitan toruńskiej drużyny, Ewelina Ryznar, Mariusz Soja poprosił o przerwę na żądanie. Po dość głośnej i jednoznacznej reprymendzie torunianki wróciły na boisko odmienione i zdobyły pięć punktów z rzędu, zamykając seta wynikiem 25:18. Warto dodać, że świetną zagrywką popisała się w końcówce Ewelina Ryznar, która skutecznie utrudniała przyjęcie zawodniczkom Karpat.

Początek trzeciego seta zapowiadał szybkie 3:0 dla ekipy z Torunia. Pomimo prowadzenia 5:1 przyjezdne bardzo szybko się otrząsnęły, doprowadziły do wyrównania, a następnie wykorzystując słabe przyjęcie miejscowej drużyny, odskoczyły na kilka punktów. W środkowej fazie seta zawodniczki Karpat Krosno trzy razy skutecznie postawiły blok, przez co w drużynie gospodyń wyraźnie spadła pewność siebie. Trener Soja wprowadził do gry nową zawodniczkę, Aleksandrę Theis, która już po kilku chwilach zdobyła swój pierwszy punkt w barwach Budowlanych Volley. Festiwal błędów po stronie toruńskiej trwał w najlepsze, a goście jedynie powiększali przewagę. O tej partii zawodniczki z Torunia będą chciały jak najszybciej zapomnieć, bowiem przegrały ją w stosunku 16:25.



Czwarta partia to duże nerwy po obu stronach siatki. Każda z drużyn grała dość uważnie, aby nie popełnić głupich błędów i nie dać się „nakręcić” przeciwnej ekipie. Kiedy dwa razy z rzędu w aut uderzyły Roksana Brzóska i Katarzyna Bryda, ponownie o czas zmuszony był prosić trener gospodyń. Po wejściu na boisko znów mogliśmy oglądać drużynę, która na początku sezonu serwowała efektowne akcje. Niesamowite ataki Sandry Szczygioł, Katarzyny Brydy oraz Roksany Brzóski sprawiły, że przyjezdne wyraźnie się pogubiły. Torunianki zaczęły bronić ataki Karpat i przy okazji wyprowadzać zabójcze kontry. Na koniec z serwisem wstrzeliła się Marlena Pleśnierowicz, która dzięki asowi serwisowemu doprowadziła do stanu 24:16. Pierwszą piłkę meczową krośnianki jeszcze obroniły, jednak przy drugiej akcji nie miały wiele do powiedzenia i ostatecznie Budowlane zwyciężyły tę część gry 25:17 i cały mecz w stosunku 3:1.

To nie był nasz rewelacyjny występ. Cały czas graliśmy na przeciętnym poziomie, ale rywalki w dwóch pierwszych setach grały jeszcze gorzej. Największym problemem była zagrywka, zwłaszcza w przypadku naszej najlepiej serwującej Marleny Pleśnierowicz. W czwartym secie dziewczyny uznały, że mecz sam się wygra i można usiąść przy świątecznym stole. To było duże ryzyko, bo także krośnianki zaczęły grać lepiej, ale na udało się opanować sytuacji. Teraz mamy jeszcze cztery ciężkie treningi do wtorku i potem zasłużony odpoczynek – przyznał po spotkaniu trener gospodyń, Mariusz Soja.

Budowlani Volley Toruń – AZS PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno 3:1
(25:22, 25:18, 16:25, 25:17)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: pomorska.pl, volleytorun.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved