Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dawid Konarski: Ta wygrana dużo nam da

Dawid Konarski: Ta wygrana dużo nam da

fot. Joanna Skólimowska

Wygrana nad Berlin Recycling Volleys była drugą z rzędu odniesioną przez Asseco Resovię Rzeszów. - Mam nadzieję, że poziom naszej gry z dwóch pierwszych setów i piątego będziemy powtarzali regularnie - powiedział Dawid Konarski.

Rzeszowianie w czwartek prowadzili już z Berlin Recycling Volleys 2:0, mieli także kilkupunktową przewagę w trzeciej partii, ale mistrzowie Niemiec poderwali się do walki i doprowadzili do tie-breaka. W decydującej partii podopieczni Andrzeja Kowala wrócili już do swojej gry i nie dali rywalom szans. – Na pewno mogła cieszyć nasza postawa w dwóch i pół seta. Trzecią partię zaczęliśmy bardzo dobrze i na pewno możemy żałować, że ta gra nam się zacięła. Rywale nabrali wiatru w żagle, wzmocnili zagrywkę, a my mieliśmy duże problemy, żeby utrzymać przyjęcie. Z drugiej strony na pewno należy cieszyć się z tie-breaka, gdzie pokazaliśmy, że potrafimy walczyć i też narzucić swój rytm gry. Uderzyliśmy mocno zagrywką i piątego seta kontrolowaliśmy od początku do końca – powiedział po spotkaniu pełniący funkcję kapitana Dawid Konarski.

Zdaniem Dawida Konarskiego kryzys, który pojawił się w trzecim i czwartym secie, nie miał nic wspólnego z kłopotami fizycznymi. – Moim zdaniem każdy czuł się dobrze. Taka już jest siatkówka, trzeba być przygotowanym na pięć setów. Cieszę się, że wygraliśmy tie-breaka, po nikim myślę nie było widać żadnego zmęczenia – powiedział atakujący Asseco Resovii. – Mam nadzieję, że poziom naszej gry z dwóch pierwszych setów i piątego będziemy powtarzali regularnie i utrzymamy go już do końca sezonu – dodał mistrz świata.

Była to druga wygrana wicemistrzów Polski z rzędu po serii trzech porażek. Wcześniej, przypomnijmy, w PlusLidze rzeszowianie okazali się lepsi od BBTS-u. Wygrana na trudnym terenie w Berlinie na pewno jeszcze bardziej podbuduje zespół mentalnie. – Na pewno tak. Była to wygrana nad bardzo dobrym przeciwnikiem i dodatkowo jeszcze na jego terenie. Ta wygrana na pewno dużo nam da i bardzo się z niej cieszymy – powiedział Konarski. Jego zespół wciąż ma szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie, nie oglądając się na to, czy znajdzie się w gronie pięciu najlepszych ekip z drugich miejsc, które gwarantuje awans do fazy pucharowej. Nie może pozwolić sobie jednak na straty punktowe w meczach z Budvanską Rivjerą Budva i ACH Volley Ljubljana. – Wiemy, że jest szansa gry o pierwsze miejsce. Nie wszystko jednak jest już w naszych rękach. Jeżeli zespół z Berlina wygra pozostałe mecze za trzy punkty, to nam się już tego nie uda osiągnąć. Musimy jednak wierzyć, grać swoją siatkówkę i wygrać te mecze, które mamy do wygrania – przyznał zawodnik.



Dawid Konarski wraca już do pełni sił po kłopotach zdrowotnych. – Miałem problemy z łydką, ale myślę, że w 99% zostało już to wszystko wyleczone. Ostatni tydzień już w pełni przepracowałem i mam nadzieję, że już do końca sezonu będziemy wszyscy w pełnym zdrowiu pracowali – powiedział. Rzeszowskiej drużyny nie rozpieszcza na pewno kalendarz, już w sobotę zagrają z MKS-em Banimexem Będzin, a tuż przed świętami mecz Pucharu Polski w Krakwie. Konarski nie ma jednak zamiaru narzekać. – Taki jest już kalendarz. W czwartek graliśmy mecz Ligi Mistrzów na wyjeździe, teraz w sobotę gramy w Sosnowcu. Było i będzie ciężko dla każdej drużyny. My musimy się skupić na grze, wiedzieliśmy, że będziemy grać także w Lidze Mistrzów. Musieliśmy być na to przygotowani i jesteśmy. Nie będzie na pewno żadnego narzekania, w sobotę wyjdziemy na boisko, żeby wygrać mecz – zakończył atakujący Asseco Resovii.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved