Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Nicolas Marechal: Lubię grać jako atakujący

Nicolas Marechal: Lubię grać jako atakujący

fot. Izabela Kornas

W Lidze Mistrzów na PGE Skrę nadal nie ma mocnych. Bełchatowianie po wygranej nad Hypo Tirol Innsbruck zapewnili sobie awans do kolejnej rundy. - Momentami nasza gra nie wyglądała idealnie - mówił po wygranej w rozmowie ze Strefą Siatkówki Nicolas Marechal.

Mistrzowie Austrii postawili drużynie z Bełchatowa trudne warunki, jednak podopieczni Miguela Falaski w najważniejszych momentach pokazywali swoją siłę i przechylali szalę zwycięstwa na swoją stronę. Najciężej wygrana przyszła w drugiej odsłonie, a o zwycięstwie PGE Skry zdecydowały ostatnie jej akcje. – Rzeczywiście, momentami nasza gra nie wyglądała idealnie. Żadnego seta nie rozpoczynaliśmy dobrze, ale najważniejsze jest to, że kończyliśmy je już w odpowiedni sposób, dlatego też każdą partię wygraliśmy. Naszym problemem w tym starciu były więc jedynie pierwsze akcje setów – ocenił po spotkaniu Nicolas Marechal. Dla Francuza był to kolejny mecz, w którym zastąpił Mariusza Wlazłego na pozycji atakującego. Jak przyznał, dla niego ta zmiana to żaden problem. – Muszę przyznać, że lubię grać na tej pozycji i wcześniej już miałem okazję grać jako atakujący. W dodatku mogę w tym momencie pomóc mojej drużynie, więc takie zmiany nie są dla mnie najmniejszym problemem – powiedział Marechal.

Dla tego zawodnika pojedynek z Hypo Tirol Innsbruck był pierwszym w tym sezonie. Marechal, gdy Skra pojechała na mecz do Austrii, otrzymał akurat wolne i przebywał w swoim kraju. – Nie wiedziałem tak do końca czego można spodziewać się po drugiej stronie siatki, ponieważ w pierwszym spotkaniu nie zagrałem, przebywałem wtedy na urlopie we Francji i nawet nie oglądałem tego spotkania – zdradził.

Po cięższym okresie dla PGE Skry zwycięstwo w najmniejszym wymiarze setów z pewnością doda drużynie trochę pewności siebie. Zwłaszcza, że w rozgrywkach Ligi Mistrzów bełchatowianie mają już zapewniony awans do dalszych potyczek, choć przed nimi jeszcze dwa spotkania grupowe. – Na pewno to zwycięstwo w trzech setach pozytywnie na nas wpłynie. Ostatnie mecze były dla nas ciężkie, mimo że graliśmy dobrze. Zwłaszcza w meczu z Cuprum spisywaliśmy się ok. Te dwa wywalczone punkty w tym spotkaniu to naprawdę bardzo dobry wynik, ponieważ rywale zagrali świetnie. Zwłaszcza w dwóch pierwszych partiach prezentowali się wyśmienicie, byliśmy wtedy w niezłych tarapatach. W meczu z Hypo Tirol większość rzeczy już poszła po naszej myśli – powiedział reprezentant Francji.



Teraz przed PGE Skrą spotkanie z byłym klubem Marechala – Jastrzębskim Węglem. Obie drużyny zmierzą się ze sobą w niedzielę w hali Energia. W pierwszym spotkaniu tego sezonu bez straty seta w tej rywalizacji zwyciężyli mistrzowie Polski. – Podejdę do tego spotkania bez większych sentymentów. Oczywiście spędziłem w tym klubie trochę miłych chwil, mam tam trochę znajomych, ale obecnie skupiam się na tym, by jak najlepiej grać w Skrze. Będziemy chcieli zaprezentować się najlepiej, zgarnąć punkty i zwycięstwo – zaznaczył Nicolas Marechal.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved