Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Sopocianki w Belgii muszą postawić kropkę nad i

Sopocianki w Belgii muszą postawić kropkę nad i

fot. Dariusz Stoński

Musiałby stać się cud, aby PGE Atom Trefl nie awansował do kolejnej rundy Pucharu CEV. Po zwycięstwie w Ergo Arenie 3:0, w drugim starciu sopocianki potrzebują dwóch wygranych setów. W ćwierćfinale na zwycięzcę czeka Prosecco Doc-Imoco Conegliano.

Różnica klas pomiędzy PGE Atomem Treflem a Gea Happel Amigos Zoersel jest ogromna. Dlatego trudno wyobrazić sobie, aby sopocianki nie awansowały do kolejnej rundy. Nawet gdy trener Lorenzo Micelli po raz kolejny zdecyduje się na eksperymenty i wystawi do gry siatkarki, które wcześniej wypełniały kwadrat dla rezerwowych. – W pierwszym meczu w pewnym momencie zepsułyśmy kilka zagrywek i gra stała się wyrównana. To jednak nie zmienia faktu, że miałyśmy spotkanie pod kontrolą – mówi Anna Kaczmar, która kosztem Izabeli Bełcik powinna rozgrywać również w rewanżowym starciu.

Na początku nie wiedziałyśmy, czego spodziewać się po rywalkach. Wyglądały zupełnie inaczej na wideo,niż na żywo, gdyż oglądałyśmy je na tle słabszych przeciwniczek. Dlatego na początku byłyśmy podwójnie skoncentrowane. Później koncentracja nieco uciekła, dlatego zwycięstwa w kolejnych setach nie były tak okazałe – mówi Klaudia Kaczorowska, przyjmująca sopockiej drużyny.

Na mecz przyjedzie moja rodzina, będzie też sporo koleżanek z byłych klubów. Dlatego nie mogę się już doczekać czwartkowego meczu – mówi Charlotte Leys, przyjmująca PGE Atomu Trefla Sopot. Belgijka nie wystąpiła w meczu przeciwko swoim rodaczkom. Podobnie jak np. Izabela Bełcik dostała ona „dzień wolnego” i mogła się przyglądać z boku całkiem niezłej grze swoich koleżanek. – Gea Happel przyjechało do nas bez dwóch wiodących siatkarek – przyjmującej Katrien Gielen i libero Lise Schuerwegen. Teraz w meczu rewanżowym obie będą mogły zagrać, więc będzie to pewnie nieco inne spotkanie – przewiduje belgijska przyjmująca.



Sopocianki do awansu potrzebują dwóch wygranych setów. Dlaczego tylu? Pomimo iż gra się systemem pucharowym, to punktacja za wygrane i przegrane mecze jest taka sama. Zwycięstwa 3:0 i 3:1 dają 3 punkty. 3:2 to 2 pkt, porażka 2:3 – 1 pkt, przegrane 1:3 i 0:3 – 0 pkt. Jeżeli po dwóch meczach obie drużyny mają po tyle samo punktów, to o awansie decyduje złoty set rozgrywany po ostatnim meczu.

Wygrana dwóch setów sprawi, że w fazie nazywanej przez organizatorów 1/4 sopocianki zmierzą się z rywalem trudniejszym, Prosecco Doc-Imoco Conegliano. Włoszki zagrały swoje rewanżowe spotkanie w środę i przegrały 2:3 z Nova KBM Branik Maribor. Pierwszy mecz wygrały jednak 3:0.

źródło: atomtrefl.pl, trojmiasto.sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved