Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A K: Biało-czerwone zgodnie z planem, przegrała tylko Radecka

Serie A K: Biało-czerwone zgodnie z planem, przegrała tylko Radecka

fot. archiwum

9. kolejka rozgrywek układała się po myśli Polek rywalizujących w Serie A. Tylko ekipa Mileny Radeckiej wracała do Bergamo na tarczy, ulegając aktualnemu wiceliderowi z Novary. Wysoką 3. pozycję utrzymało Pomì Casalmaggiore Katarzyny Skorupy.

Pojedynek zespołu Joanny Wołosz i ekipy Piacenzy można było nazwać spotkaniem o „sześć” punktów. Przy niewielkich różnicach dzielących obie drużyny w ligowej tabeli komplet oczek dla zespołu Polki oznaczał awans. Tej szansy podopieczne Carlo Parisiego nie zmarnowały. Pierwsza partia meczu nie do końca układała się po myśli Joanny Wołosz i jej koleżanek, przy grze na styku siatkarki Busto Arsizio praktycznie na przestrzeni całej partii pozostawały w roli zespołu goniącego wynik (7:8, 15:16, 20:21). W kluczowym fragmencie partii zafunkcjonował blok przyjezdnych, a przy lepszej skuteczności w kontratakach siatkarki Piacenzy, systematycznie powiększając dystans, mogły się cieszyć z zaliczki w postaci dość pewnie wygranego seta. Gospodynie na więcej nie pozwoliły rywalkom. Joanna Wołosz nie miała problemów ze znalezieniem liderki w swoim zespole, w trudnych chwilach mogła liczyć na Valentinę Diouf. Atakująca Azzurre także tym razem nie zawodziła, kończąc spotkanie z dorobkiem 28 punktów. Najlepiej punktująca Arsizio mogła przy tym liczyć na wsparcie nie mniej skutecznych Heleny Havelkovej i Ciary Michel. Poszczególne partie miały dość podobny przebieg, mimo toczącej się momentami gry na styku tym razem z opresji lepiej wychodziły gospodynie. Końcówki setów należały do Joanny Wołosz i jej koleżanek.

Unendo Yamamay Busto Arsizio – Nordmeccanica Rebecchi Piacenza 3:1
(20:25, 25:20, 25:20, 25:22)


Niełatwe zadanie czekało kolejną z polskich rozgrywających. Milena Radecka i jej Foppapedretti Bergamo na trudnym terenie mierzyła się z aktualnym wiceliderem rozgrywek. Podopieczne Stefano Lavariniego tego spotkania nie mogą zaliczyć do udanych. Gospodynie dały bowiem drużynie Polki bolesną lekcje siatkówki. Miejscowe spotkanie rozpoczęły z wysokiego C. Szczególnie widoczna była dominacja siatkarek z Novary w ataku, cierpliwa gra na siatce przyniosła rezultaty Przy 19 punktach zdobytych przez gospodynie po skutecznych atakach ekipa Mileny Radeckiej punktowała tylko 10 razy. Przyjezdne miały problemy z powstrzymaniem Katariny Baru, a liderka Novary nie marnowała kolejnych szans. Mimo przegranej do 13 w partii premierowej sporo wskazywało, że w odsłonach kolejnych zespół Polki zdoła jeszcze wrócić do gry. O ile partia druga toczyła się pod dyktando miejscowych, o tyle zryw ekipy z Bergamo przyniósł rezultaty w secie trzecim. Gra na styku zakończyła się jednak na etapie drugiej przerwy technicznej (16:15). Także tym razem finisz należał do gospodyń. Zespół polskiej rozgrywającej nie miał sportowych argumentów pozwalających nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalkami, najlepiej punktujące Foppapedretti Bergamo nieznacznie przekroczyły próg 30% efektywności w ataku.



Igor Gorgonzola Novara – Foppapedretti Bergamo 3:0
(25:13, 25:19, 25:19)


Dobrą passę podtrzymuje zespół Katarzyny Skorupy. Kolejna wygrana za trzy punkty pozwoliła drużynie Polki utrzymać wysokie, trzecie miejsce w ligowej tabeli. Przy imponującym 72-procentowym przyjęciu swojego zespołu Katarzyna Skorupa nie miała problemów z rozrzuceniem bloku rywalek. Obok najlepiej punktującej Pomì – Valentiny Tirozzi (20 oczek), równie często punktowały Serena Ortolani, Marika Bianchinii i Jovana Stefanović. Po drugiej stronie siatki szanse swojego zespołu ratowały Muresan i Lipicer. Po dwóch partiach wygranych przez podopieczne Davide Mazzantiego miejscowe złapały zadyszkę. Głównie dzięki oczkom oddawanym przez zespół Katarzyny Skorupy po własnych błędach przyjezdne zdołały doprowadzić do końcówki rozstrzyganej na przewagi. Tym razem sportowe szczęście było po stronie Scandicci i drużyna Massimo Bellano przedłużyła swoje szanse w spotkaniu. Wyciągając wnioski z porażki, gospodynie w czwartym secie nie zostawiły rywalkom złudzeń. Kluczem do sukcesu Pomì Casalmaggiore była czujność w bloku. Tylko w czwartej partii zespół polskiej rozgrywającej punktował w ten sposób pięciokrotnie.

Pomì Casalmaggiore – Savino Del Bene Scandicci 3:1
(25:22, 25:18, 25:27, 25:18)


Szybko, łatwo i przyjemnie swoje spotkanie 9. kolejki zakończyła Berenika Tomsia i jej Montichiari. Podejmując beniaminka Serie A, zespół Polki do triumfu potrzebował nieco ponad godziny. Jedynie w trzeciej partii przyjezdne zdołały sprawić nieco więcej problemów rywalkom, prowadząc 16:14 na drugiej przerwie technicznej, szybko jednak tracąc mozolnie wypracowana przewagę. Przy zdecydowanej przewadze Montichiari w ataku nawet skuteczne zagrania Taismary Aguero nie były w stanie odmienić losów spotkania. Kolejne dobre spotkanie rozegrała Berenika Tomsia. Polka, jako najlepiej punktująca swojego zespołu, zakończyła mecz z indywidualnym dorobkiem 13 oczek, przy 45-procentowej skuteczności w ataku. Skutecznością na siatce wyróżniały się także Simona Gioli i Maren Brinker. Gioli do skutecznych zagrań w ataku dodała także punktowe bloki, kończąc mecz z dorobkiem 12 oczek. Kontrolując spotkanie, siatkarki Montichiari wygrały bez straty seta.

Metalleghe Sanitars Montichiari – Volley 2002 Forlì 3:0
(25:17, 25:18, 25:21)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved